Z cyfrówką pod wodę

Rozmowa z Maciejem Tomaszewskim, jedynym w Polsce instruktorem fotografii podwodnej w systemie SSI.*

Rozmowa z Maciejem Tomaszewskim, jedynym w Polsce instruktorem fotografii podwodnej w systemie SSI.*

Czym jest dla Ciebie fotografowanie pod wodą, po prostu przygodą?

Z pewnością czymś więcej. Nurkowanie jest źródłem bardzo intensywnych doznań. Wchodzę do wody i zapominam o wszystkich otaczających mnie problemach. Świat podwodny pozwala doświadczyć wielkiej ciszy, poza tym jest ogromnym przeżyciem estetycznym. Szczególnie gdy na różnych głębokościach obserwujesz grę światłocienia - taki swoisty teatr, który daje ogromne poczucie piękna i wolności zarazem. Rodzi się wtedy we mnie swoiste przekonanie bycia częścią tego podwodnego świata, w którym mimo wszystko człowiek jest jednak intruzem. Jeśli chodzi o fotografowanie, mogę powiedzieć, że w pewnym momencie stało się ono dla mnie po prostu naturalną konsekwencją własnych przeżyć. Sięgnąłem po aparat, chcąc utrwalić to piękno, które widziałem pod wodą.

Wielu osobom wydaje się, że aby robić interesujące zdjęcia, trzeba zejść bardzo głęboko - niemal na dno. Czy zgadzasz się z tym podejściem?

Nic bardziej błędnego. Piękne zdjęcia można robić już tuż przy brzegu. Zresztą w polskich wodach roślinność mamy mniej więcej do głębokości 5 m, potem są już tylko ryby (czasami) i muł. W naszych warunkach szczególnie interesujące są trzciny oraz miejsca pod zwalonymi do wody drzewami. Dla mnie było odkryciem, jak bogate życie tam się toczy. Są to swoiste sztuczne rafy - gdzie znajdziesz bardzo dużo ryb i raków. Lubię wpływać w takie miejsca. Z przyjemnością obserwuję jak np. raki rozpierzchają się na boki przed płynącym nurkiem, "wiosłując" oczywiście na wstecznym biegu. Przy okazji powiem, że coraz rzadziej można spotkać szlachetnego polskiego raka, który charakteryzuje się niebieskim pancerzem i czerwonymi szczypcami. Obecnie w wielu wodach dominują niestety raki amerykańskie - zupełnie czarne - które przystosowały się do życia niemal w każdych warunkach. Dlatego powiedzenie mówiące, że "tam gdzie raki, tam czysta woda", ma dzisiaj walor raczej już tylko historyczny.

Fascynujące może się okazać np. spotkanie ze szczupakiem. Do największych moich przyjemności należy obserwowanie polowania tych ryb. Żerują one bardzo często wśród rdestów - to jedne z podwodnych roślin. Trzeba na pewno uzbroić się w cierpliwość, bo szczupak bardzo długo potrafi czekać na odpowiednią okazję. Stoi wtedy w pozycji poziomej nieruchomo w wodzie lub spoczywa na dnie. Sygnałem, że zaczyna się polowanie, jest zmiana położenia ciała. Ryba powoli się unosi na ogonie i zastyga z uniesionym łbem pod kątem ostrym. Sam moment pochwycenia zdobyczy jest wręcz trudny do zobaczenia, dlatego fotografowanie takiej sytuacji wcale nie jest łatwe, co nie oznacza jednak że niewykonalne. Wszystko dzieje się w mgnieniu oka, ale ułatwieniem dla podwodnego fotoamatora może być informacja, że szczupak zaraz powraca do położenia wyjściowego.

Poza fotografowaniem przyrody istnieją z pewnością inne atrakcje podwodne godne uwiecznienia.

Ciekawe zdjęcia zrobiliśmy także w naszych zimnych polskich jeziorach, w tym przypadku w Czarnej Hańczy.

Ciekawe zdjęcia zrobiliśmy także w naszych zimnych polskich jeziorach, w tym przypadku w Czarnej Hańczy.

Pod wodą naprawdę można napotkać bardzo dziwne rzeczy. Czasem trzeba uważać na różnego typu żelastwo wrzucone do wody. W jednym z jezior leży np. stary trabant. Mimo tak dziwnego miejsca parkowania, może on być ciekawym obiektem naszych prób fotograficznych. Niemal wszystkim nurkom znany jest kamieniołom w Jaworznie, w którym zostały zatopione m.in. dwie potężne "koparki" - każda wysokości 18 m. Atrakcją pozostaną zawsze wszelkie pozostałości po czasach wojny. Trzeba przyznać, że Bałtyk jest w nie szczególnie bogaty. Nurkowanie do wraków jest zawsze niezwykle ekscytujące, a w naszym morzu jest ich ok. 2 tys., z czego tylko 200 zewidencjonowanych. Gros to właśnie pamiątki z ostatniej wojny. Wkrótce ukaże się w księgarniach książka - atlas z zaznaczonymi dokładnymi pozycjami wielu z nich.

A poza granicami Polski?

Mekką podwodnych turystów jest Egipt. Jego atutem - poza niedużą odległością od kraju oraz stosunkowo niewielkimi kosztami - jest niewątpliwie atrakcyjna oferta tamtejszych wód. Z pewnością nie zawiodą się też ci, którzy chcieliby mieć w domu zbiór pięknych i ciekawych zdjęć podwodnych. W Egipcie można spotkać zarówno żółwie, ukwiały, piękne kolorowe ryby, jak i rekiny ostronose czy rekiny młoty. Oblężenie przeżywają szczególnie trzy miejsca: Hurghada, Sharm El Sheikh oraz Dahab na półwyspie Synaj, gdzie znajduje się słynna Blue Hole - podwodny tunel w rafie na głębokości 52 m. Niezwykle interesującą propozycją są źródła słodkiej wody na półwyspie Jukatan.

Przejdźmy do spraw technicznych. Jaki aparat polecałbyś na początek i na co, Twoim zdaniem, trzeba zwrócić szczególną uwagę, wybierając sprzęt do fotografii podwodnej?

Dla osób stawiających pierwsze kroki w fotografii podwodnej w zupełności wystarczający będzie dobry aparat cyfrowy typu "compact" każdej renomowanej firmy. Przed zakupem trzeba jednak się upewnić, czy do danego modelu producent oferuje obudowę wodoodporną. Warto też zwrócić uwagę na ustawienie przycisków funkcyjnych w aparacie - nie mogą one być zbyt blisko siebie - oraz czy istnieje możliwość wyłączenia wbudowanej lampy błyskowej. Koniecznie upewnijmy się, czy aparat i wodoodporna obudowa umożliwiają podłączenie zewnętrznej lampy błyskowej i w jakim trybie dokonuje się synchronizacja. Od razu uprzedźmy, że wszelka automatyka pod wodą niemal w ogóle się nie sprawdza, dlatego powinniśmy sprawdzić, czy aparat pozwala na preselekcję czasu i przesłony.

Pamiętaj!

  • Potrenuj najpierw zdjęcia podwodne w bezpiecznym i znanym ci akwenie, np. na basenie.
  • W wodzie wszystkie oglądane przedmioty wydają się o mniej więcej 25% bliżej niż są w rzeczywistości. Dlatego nie zapomnij odpowiednio skorygować odległości i ustawień lampy błyskowej.
  • Staraj się unikać używania wbudowanej lampy błyskowej. Zdjęcia są wówczas płaskie, a światło odbite od różnych mikroorganizmów zostawia na zdjęciu ślad i sprawia wrażenie, iż fotografowaliśmy w brudnej wodzie.
  • Zewnętrzna lampa błyskowa nie powinna być ustawiona w osi aparatu, ale nieco z boku i pod kątem. Najlepiej na wysięgniku.
  • Zawsze, jeśli tylko to możliwe, sprawdź ustawienie balansu bieli.
  • Woda pochłania światło. Dlatego fotografuj z odległości nie większej niż 3-5 m.
  • Wraz z głębokością zmienia się barwa światła. Jest coraz mniej czerwieni i żółci, a zaczyna dominować kolor niebieski. Stosuj wtedy (ale nie jednocześnie) filtry lub dodatkowe źródło światła do podświetlenia obiektu, np. latarkę.
  • Ze względu na współczynnik załamania światła kąt widzenia obiektywu w wodzie jest mniejszy niż nominalny.
  • Nie trzymaj aparatu luzem. Niech będzie przypięty do uprzęży.
  • Nie używaj na powierzchni lampy błyskowej przeznaczonej do zdjęć podwodnych. Tym bardziej nie wyzwalaj jej światłem ciągłym. To bardzo niebezpieczne!


Zobacz również