Z iCloud "wyciekło" wiele nagich zdjęć gwiazd, w tym Jennifer Lawrence

Prawdopodobnie z chmury Apple iCloud wykradzione zostały setki zdjęć celebrytów, w tym także prezentujących ich nago. Na hakerskiej liście znalazła się m.in. zdobywczyni Oscara, Jennifer Lawrence.

Chmura to świetne rozwiązanie, z którego obecnie korzysta ogromna część internautów. Wielu z nich zapomina jednak, że należy do niego podchodzić z ostrożnością i nie zamieszczać w nim np. kompromitujących materiałów. W niedzielę przekonaliśmy się, jak bardzo nierozgarnięci w tym zakresie są celebryci. Jeden z użytkowników 4chana udostępnił bowiem potężny zbiór zdjęć prezentujących nago m.in. Jennifer Lawrence. Pozostałe materiały dotyczą następujących nazwisk:

Hakerski atak spotkał się z ostrą reakcją niektórych celebrytów.

"To jest rażące naruszenie prywatności. Skontaktowaliśmy się z władzami i będziemy ścigali każdego, kto opublikuje skradzione zdjęcia Jennifer Lawrence" – napisał w wydanym oświadczeniu rzecznik prasowy Jennifer Lawrence.

Część z nich zdecydowała się też na potwierdzenie, lub zaprzeczenie autentyczności wykradzionych zdjęć.

Skąd "wyciekły"?

Odpowiedzialny za zamieszczenie zdjęć użytkownik 4chana twierdzi, że pochodzą z chmury iCloud. Warto tutaj przypomnieć jej użytkownikom, że ich dane przechowywane na iPhone'ie, iPadzie, czy iPodzie trafiają na serwery Apple m.in. podczas wykorzystywania funkcji automatycznego back-upu (iCloud przechowuje trzy ostatnie back-upy). Jeżeli więc założymy, że usługa Apple jak każda chmura może zostać skutecznie zaatakowana przez hakera (więcej na ten temat znajdziecie tutaj), tym bardziej powinniśmy uważać na to, co przechowujemy na swoim iGadżecie.

Oczywiście powstaje pytanie, czy zdjęcia faktycznie pochodzą tylko z iCloud. Wiele na to wskazuje, że niekoniecznie. Kilka celebrytek, których zdjęcia "wyciekły" do Sieci przekonuje bowiem, że nie korzystało nigdy z iPhone'a. Można więc przypuszczać, że faktycznie pochodzą one z wielu źródeł, w tym być może także innych chmur.

Niestety Apple do tej pory nie wydało żadnego komentarza w tej sprawie.


Zobacz również