Z motyką na słońce

Na papierze Parhelia-512 Matroksa wydawała się nie do pobicia. W rzeczywistości pokonują ją nie tylko "siłacze", ale i cztery razy tańsze zabawki.

Na papierze Parhelia-512 Matroksa wydawała się nie do pobicia. W rzeczywistości pokonują ją nie tylko "siłacze", ale i cztery razy tańsze zabawki.

Patrząc na specyfikację najnowszego dzieła Matroksa, wierzyliśmy, że w końcu na rynku pojawi się produkt, który pozwoli temu koncernowi powrócić do czołówki producentów kart 3D. Zapowiadało się znakomicie - superarchitektura o potencjale dystansującym pod względem wydajności wszystkie dostępne obecnie karty z GeForce4 Ti4600 i zapowiadanym Radeonem 9700 włącznie. Przytoczymy kilka danych: 256-bitowy interfejs pamięci, 128 MB pamięci DDR 550 MHz, 512-bitowy procesor, cztery jednostki Vertex Shader, cztery jednostki nakładania tekstur w każdym z czterech potoków renderingu. Uwzględniając gwarantowaną przez Matroksa wspaniałą jakość obrazu i nie gorszy tryb obsługi trzech monitorów jednocześnie, liczyliśmy na prawdziwy przełom. Zawiedliśmy się bardzo, lecz nie oznacza to, że karta Matroksa jest do niczego. Tak na szczęście nie jest, a to za sprawą kilku nowatorskich rozwiązań, które się firmie szczególnie udały.

Wzorzec jakości obrazu

Tryb 10-bitowego odwzorowania barw docenią głównie graficy dysponujący monitorami wysokiej rozdzielczości

Tryb 10-bitowego odwzorowania barw docenią głównie graficy dysponujący monitorami wysokiej rozdzielczości

Pierwsza rzecz to wspomniana już jakość obrazu. Jest bez wątpienia wzorcowa. Jeśli masz dobry monitor CRT czy LCD i pracujesz z aplikacjami graficznymi, to ważniejszy od wydajności może być dla Ciebie obraz o doskonałych, soczystych kolorach i perfekcyjnej ostrości. Matrox dołożył do tego unikat, a mianowicie tryb 10-bitowego odwzorowywania barw (standardowo obraz wyświetlany jest w trybie 8-bitowym, więc tryb 10-bitowy jest od niego 64-krotnie bardziej precyzyjny). W rezultacie wyświetlany obraz ma ponad miliard kolorów.

Wygładzanie na ekranie

3DMark 2001 SE

3DMark 2001 SE

Kolejną udaną innowacją jest nowatorski sposób wygładzania postrzępionych krawędzi. Powszechnie stosuje się metodę pełnoekranowego antyaliasingu, który daje dobre efekty, jednak bardzo zmniejsza wydajność kart w grafice 3D. NVIDIA czy ATI stosują prostą, lecz skuteczną metodę renderingu wyświetlanej klatki i kilkakrotnego zwiększania jej rozdzielczości, a następnie przeskalowania obrazu w dół wraz z jednoczesnym filtrowaniem ATI stosuje (w Radeonie 9700 już jest multisampling) metodę supersamplingu, która w stosunku do multisamplingu NVIDII nie odrzuca zbędnych próbek subpikseli, lecz do każdego subpiksela pobiera oddzielną próbkę (w multisamplingu pobierana jest jedna próbka tekstury, klonowana dla każdego subpiksela w celu zwiększenia wydajności). Matrox opracował system fragmentarycznego wygładzania krawędzi, w skrócie zwany FAA-16X. Firma przygotowała algorytm, który efektywnie wynajduje w wyświetlanych klatkach tylko te obszary, które wymagają wygładzenia.

To naprawdę działa i tylko czasami, w niektórych aplikacjach, algorytm może się pogubić i pracować mniej skutecznie. Wtedy można skorzystać z tradycyjnej metody wygładzania 4X FSAA, również oferowanej przez Matroksa.

Granie w trybie surround

Commanche 4 [32 bit, DirectX8, nosound]

Commanche 4 [32 bit, DirectX8, nosound]

Obsługa dwóch monitorów jednocześnie to dla dzisiejszych kart graficznych drobiazg. Matrox zrobił kolejny krok naprzód i pozwala na podłączenie do karty aż trzech monitorów jednocześnie. W zależności od rodzaju podłączonych ekranów można pracować w różnych rozdzielczościach maksymalnych. Aplikacje biurowe mają, oczywiście, dodatkową przestrzeń ekranową (pozwalają na to rozbudowane funkcje sterownika PowerDesk i maksymalna rozdzielczość trzech ekranów, wynosząca 3840x1024 piksele), ale prawdziwe przeżycia czekają graczy. Mogą uruchamiać wiele gier (tytuły Matrox podaje na swych stronach internetowych), które wyświetlane są na trzech monitorach jednocześnie w maksymalnej rozdzielczości łącznej do 2400x600 pikseli (na każdym monitorze prezentowana jest część obrazu w rozdzielczości 800x600). Tryb ten nazwano Surround Gaming, a jego zalety docenią nie tylko miłośnicy symulatorów samolotów (widać cały kokpit!), ale również zapaleni fani gier FPP, którzy np. w Quake'u III Arena zyskają szerszy kąt widzenia.

Wyniki testów

Po przytoczeniu optymistycznych informacji o nowym procesorze czas na ocenę wydajności nowego produktu Matroksa. Pod tym względem, jak wspomnieliśmy we wstępie nie ma powodów do radości. Ale po kolei. Konfiguracja testowa - zestaw składał się z procesora Intel Pentium 4 1,7 GHz pracującego na płycie Asus wyposażonej w 128 MB pamięci RDRAM PC-800. System operacyjny to Windows XP Professional.

SpecViewPerformance 7.0

SpecViewPerformance 7.0

3DMark 2001SE Im wyższa rozdzielczość, tym Matrox radzi sobie lepiej. Stosunkowo najlepsze wyniki uzyskuje w wysokiej rozdzielczości, 1280x1024 piksele przy antyaliasingu FAA 16X. Wtedy wydajność przewyższa uzyskaną przez GeForce4 Ti4200. W innych trybach wyniki są zbliżone do uzyskanych przez Radeon 9000 PRO, co już powodem do dumy z pewnością nie jest.

Commanche 4 Matrox kolejny raz wypada przeciętnie. Podczas gry Gainward z GeForce 4 Ti4600 właściwie nie reaguje na zmiany rozdzielczości, Parhelia systematycznie traci po kilka klatek. Cztery razy tańszy Radeon jest i tym razem wyraźnie szybszy. SpecViewPerformance 7.0 Karta dla profesjonalistów? Bez komentarza.

Codecreatures Benchmark Pro

Codecreatures Benchmark Pro

Codecreatures Benchmark Pro Benchmark ten przypomina nieco test Nature z 3DMark 2001 SE. Wykorzystuje wszystkie nowinki technologiczne nowych kart i tak naprawdę ma mordercze wręcz wymagania, na poziomie gier, których można się spodziewać za kilka czy kilkanaście miesięcy. Nie uwzględniliśmy w nim Radeona 9000 PRO, ponieważ nie spełnia jednego z kryteriów tego programu testowego, a mianowicie nie ma 128 MB pamięci RAM.

Quake III Arena Tu już nie jest dobrze. Wychodzi na jaw, że Parhelia ma słabą wydajność w OpenGL. A przecież Matrox reklamuje ją jako znakomitą kartę dla profesjonalistów. Wyniki ma gorsze od Radeona 9000 PRO. O dystansie do GeForce4 Ti nie ma nawet co mówić - wystarczy popatrzeć na wykresy.

Wnioski

Quake III Arena

Quake III Arena

Parhelia-512 to karta ciekawa. Ma kilka unikatowych funkcji, które przydadzą się specyficznej grupie użytkowników. Pod względem wydajności wypada raczej poniżej przeciętnej, co koliduje ze zdecydowanie zawyżoną ceną. Negatywny wpływ na wydajność ma procesor taktowany z niską częstotliwością 220 MHz. Architektura procesora przedstawia się imponująco i prawdopodobnie właśnie z powodu jakiegoś niezidentyfikowanego na razie błędu podczas prac nad układem jego możliwości zostały zmniejszone. Nie chce nam się wierzyć, że jest to wina tylko niedopracowanych sterowników. Matrox zapowiedział, że wkrótce pojawi się ich nowa wersja, 1.1. Czy istotnie wypłynie na wydajność, czas pokaże. W każdym razie koncern planuje wprowadzenie jeszcze w tym roku Parhelii z procesorem taktowanym z wyższą częstotliwością i szybszymi pamięciami. Czy będzie mogła konkurować z Radeonem 9700 lub kolejnym układem NVIDII NV30? Jest to raczej mało prawdopodobne.


Zobacz również