Z nędzą trzeba walczyć

Minister Skarbu rządu jego Królewskiej Mości Gordon Brown wezwał kraje rozwinięte do większego wsparcia działań na rzecz redukcji nędzy na świecie.

Podczas konferencji w Londynie Gordon Brown wezwał rządy bogatych krajów do wysubsydiowania dodatkowo 74 mld EUR rocznie na pomoc dla ubogich krajów. Bogate kraje powinny otworzyć swoje rynki na konkurencję, zlikwidować protekcjonizm gospodarczy i umorzyć długi - mówił Gordon Brown.

W roku 2000 liderzy światowi i rządy zgodzili się co do Milenijnych Celów Rozwoju, takich jak zniwelowanie biedy w krajach rozwijających się, podniesienie wskaźników i skolaryzacji i obniżenie wskaźników śmiertelności niemowląt (http://www.cxo.pl/news/news.asp?id=39715 ). Zdaniem Browna, cele wyznaczone na najbliższe 5 lat w pierwszym z tych obszarów nie będą zrealizowane. Co gorsza, przy obecnej atmosferze apatii, żaden z celów wyznaczonych do 2015 roku nie zostanie zrealizowany nie tylko w terminie, ale i przez następne stulecia. Brown uważa, że rok 2005 będzie decydujący.

Obecną sytuację Brown określił następująco: nie jest dobrze, kiedy 80% światowych zasobów kontroluje 20% populacji, kiedy 115 mln dzieci nie chodzi do szkoły, a ponad miliard osób żyje za mniej niż 1 dolara dziennie. Brown proponuje zapoczątkować zmianę sytuacji poprzez utworzenie międzynarodowego funduszu, który pomógłby podwoić międzynarodową pomoc dla najuboższych krajów do 100 mld USD rocznie.

Warto przypomnieć, że w pomoc dla najuboższych krajów zobowiązana jest angażować się także Polska http://www.cxo.pl/news/57176.html .


Zobacz również