Z wakacji na papier

Wybór papieru do druku fotograficznego często wydaje się kwestią drugorzędną. Najważniejsze, aby drukarka miała odpowiednie parametry, a papier był w miarę przyzwoity, bez wnikania w szczegóły. Tymczasem w rzeczywistości dopiero odpowiednia kombinacja trzech elementów: drukarki, tuszu i papieru daje wydruki najwyższej jakości.

Wybór papieru do druku fotograficznego często wydaje się kwestią drugorzędną. Najważniejsze, aby drukarka miała odpowiednie parametry, a papier był w miarę przyzwoity, bez wnikania w szczegóły. Tymczasem w rzeczywistości dopiero odpowiednia kombinacja trzech elementów: drukarki, tuszu i papieru daje wydruki najwyższej jakości.

Opłacalność i ocena końcowa

Opłacalność i ocena końcowa

Papier fotograficzny wytwarza wiele firm, jednak wszystkie korzystają z podobnych technologii i możliwości. Celem wszystkich jest wyprodukowanie papieru, który jednocześnie będzie spełniał dwa warunki: bardzo krótko wysychał po wydruku i bardzo długo zachowywał żywotność kolorów. Oczywiście te dwa cele muszą zostać osiągnięte przy zachowaniu wysokiej jakości obrazu.

Producenci lepszego papieru starają się także upodobnić go do używanego w fotografii analogowej, czyli nadać odpowiednią grubość i twardość. Osiągają to, stosując grubsze niż trzeba niektóre z warstw konstrukcji arkusza. Natomiast matowość, połysk itp. mają znaczenie drugorzędne i zależą przede wszystkim od indywidualnych upodobań.

Powódź w celulozie

Atrament stosowany w drukarkach to barwnik rozpuszczony w wodzie. Woda pełni funkcję taksówki - ma dostarczyć cząsteczki barwnika w odpowiednie miejsce i potem dyskretnie się ulotnić. W dokumentach tekstowych oraz z niewielką ilością grafiki atrament pokrywa niedużą część powierzchni papieru. Nadmiar wody zawarty w tuszu może zostać bez problemu wchłonięty i potem wyparować. Ale w przypadku druku fotografii pokrycie powierzchni jest dużo większe. Wzrasta ilość tuszu wystrzeliwana na kartkę, a wraz z tuszem dociera coraz więcej wody.

Jeśli papier nie jest specjalnie zabezpieczony przed taką powodzią, wydruk może zostać zniszczony. Zmarszczki, smugi atramentu, niewyraźny rysunek krawędzi, długi czas schnięcia to tylko niektóre skutki wydrukowania zdjęcia na nieodpowiednim papierze.

Specjalny papier fotograficzny do drukarek atramentowych musi być przede wszystkim konstrukcyjnie przystosowany do radzenia sobie z tak dużą ilością wody. Stosuje się więc "wał przeciwpowodziowy" w postaci nieprzepuszczalnej warstwy. Oprócz niej, drugiej czasem trzeciej od głównej powierzchni, droższe papiery mają jeszcze trzy, a czasem cztery następne warstwy. Najistotniejsze są dwie.

Widok z boku

W przypadku warstwy wierzchniej, zwanej także odbiornikiem atramentu, są dwie możliwości. W pierwszym przypadku, materiał tej warstwy ma cechy swego rodzaju soczewki kontaktowej. Wykonany jest z syntetycznych lub naturalnych polimerów, a czasami z ich kombinacji. Tusz sprawia, że materiał puchnie, wiążąc jednocześnie wewnątrz siebie cząsteczki barwnika. Następnie warstwa wierzchnia schnie, ponownie zmniejszając objętość, jednak tusz pozostaje skutecznie uwięziony. Zaletą takiego rozwiązania jest bardzo duża odporność na wpływ czynników atmosferycznych, w tym blaknięcie, natomiast wydruki schną dość długo.

Drugie rozwiązanie przypomina nieco piasek na plaży, w który wsiąka woda. Tutaj tusz wsiąka w porowatą warstwę wierzchnią i zatrzymuje się na warstwie podkładu. Takie rozwiązanie pozwala wyprodukować papier, który wysycha błyskawicznie po wydruku, ale cząsteczki tuszu są z nim dużo słabiej związane i słabo chronione przed działaniem czynników zewnętrznych, np. powietrza. W związku z tym czas blaknięcia jest wielokrotnie krótszy niż w przypadku opisanym powyżej.

Następna istotna warstwa, to podkład. Podkład niekoniecznie musi być jednolity, wiec czasem uważa się jego cieńsze podwarstwy za osobne składniki konstrukcji. Nie dzieląc włosa na czworo, możemy wyróżnić trzy podstawowe rodzaje podkładu. W najprostszym przypadku jest wykonany z włókien celulozowych, do których dodaje się odpowiednie wypełniacze i wybielacze. Tak przygotowany papier nigdy nie ma idealnie gładkiej powierzchni, ponadto jest najbardziej podatny na zniszczenie, ale za to stosunkowo tani.

Drugi podkład bardzo przypomina stosowany w klasycznej fotografii. Wykonany jest z włókien celulozowych, ale tym razem otoczonych specjalną warstwą plastiku. Jest wodoodporny, trudno go zniszczyć, ponadto pozwala uzyskać gładką powierzchnię papieru.

W przypadku trzeciego podkładu właściwie trudno mówić o papierze - jest całkowicie syntetyczny, przypomina plastik. Zdecydowanie najbardziej odporny na zniszczenie, nadzwyczaj gładki, pozwala uzyskać papier o bardzo wysokim połysku, ma natomiast tendencję do zwijania się.

Podkład decyduje o wyglądzie papieru, jego błyszczącym lub matowym wykończeniu, gramaturze. Nie może wchłaniać atramentu.

Jest zatem sześć podstawowych kombinacji, które można wykorzystać do produkcji papieru fotograficznego (3 podkłady x 2 warstwy wierzchnie). Każda z nich ma własne cechy, np. papier z plastikowym podkładem i warstwą wierzchnią z polimerów zwija się do środka. Papier z papierowym podkładem i warstwą wierzchnią z polimerów będzie się najprawdopodobniej cechował małym połyskiem i dość chropowatą powierzchnią. Na pewno zaś żaden papier nie będzie się wyróżniał bardzo krótkim czasem schnięcia i dużą odpornością na blaknięcie - nie udało się na razie uzyskać materiału, który łączyłby zalety dwóch opisanych powyżej warstw wierzchnich.

Aby wybrać odpowiedni rodzaj papieru, warto poznać charakterystyki tuszów używanych przez producentów drukarek. Na przykład te, których używa Canon i Epson, cechuje niezbyt duża siła wnikania i zdecydowanie najlepiej nadają się do papierów o porowatej powierzchni. Papiery o powierzchni wykonanej z polimerów nie przepuszczają ich dobrze.

Co testowaliśmy

Zestawienie papierów do druku fotograficznego dla drukarek atramentowych

Zestawienie papierów do druku fotograficznego dla drukarek atramentowych

Najprostszym nośnikiem wielowarstwowym jest papier jednostronnie powlekany, zwany także wysokorozdzielczym. Kosztuje niewiele więcej od zwykłego kserograficznego, ale imponująco poprawia jakość wydruków atramentowych. Przede wszystkim celowe staje się włączenie wyższej rozdzielczości druku, gdyż kropla tuszu wsiąka raczej w głąb i nie powiększa się do takich rozmiarów, jak na zwykłym papierze. Bardziej precyzyjne stawianie punktów wpływa korzystnie na ostrość i wrażenie ogólne. Jednak z powodu niewielkiej grubości i gramatury (ok. 110 g/m2) nośnik ten jest za słaby mechanicznie i pod tym względem dużo bardziej przypomina zwykłą kartkę niż tradycyjne papiery fotograficzne. Dlatego do druku zdjęć raczej nie jest używany i nie dopuściliśmy takich materiałów do wspólnego testu z papierami mającymi słowo "foto" w nazwie.

Gramatura testowanych papierów wahała się od 170 do ponad 300 g/m2. W najszerszym wyborze otrzymaliśmy papiery od Koniki. Były tam takie perełki, jak siedmiowarstwowy nośnik do dwustronnego drukowania czy samoprzylepny o gramaturze 248 g/m2. Niestety, za dodatkowe możliwości trzeba słono płacić.

We wszystkich papierach Koniki do odbioru tuszu stosowano technologię mikroporową. Nośniki tej firmy wyróżniały się wyjątkowo głęboką bielą i połyskiem. Jak twierdzi producent, zastosował taki sam podkład jak w papierach do fotografii analogowej.

Na papierach z tej firmy najłatwiej było nam sprawdzić, czy gramatura, która ma duży wpływ na cenę, jest tak samo ważna dla jakości wydruku. Okazało się, że takiego związku nie ma. Nie udało się go znaleźć nawet w teście zginania, który powinien być trudniejszy dla grubszych papierów. W produktach innych firm czasem udało się wykryć cień związku gramatury z jakością wydruku, jednak zawsze dużo słabszy niż wpływ tego czynnika na cenę. Wniosek jest oczywisty: jeżeli nie zależy Ci na grubości i sztywności zdjęcia, nie ma powodu wydawać większej sumy pieniędzy na cięższy papier.


Zobacz również