ZUS: "Dyskietki dla ZUS - burza w szklance wody"

Na początku listopada w sieci wybuchła wielka dyskusja związana z bardzo kontrowersyjnym przetargioem Zakładu Ubezpieczeń Społecznych, który wyraził potrzebę zakupu 130 tysięcy dyskietek 3,5 calowych (pojemność 1,44 MB!) o rynkowej wartości około 120 tysięcy złotych. Teraz, kilka tygodni po nagłośnieniu sprawy przez media internetowe, na stronie rzecznika ZUS pojawił się wpis, w którym bardzo obszernie wyjaśnia on całą sprawę.

Na początku listopada Zakład Ubezpieczeń Społecznych ogłosił przetarg na 130 tysięcy sztuk dyskietek (3.5 cala, pojemność 1,44 MB). Szacowana wartość takiego zamówienia wynosi około 120 tysięcy złotych. Termin składania ofert upłynął 20 listopada bieżącego roku, czyli dwa dni temu. Na dzień przed otwarciem kopert z ofertami, w blogu pana Mikołaja Skorupskiego, rzecznika prasowego ZUS, pojawił się obszerny wpis, w którym rozwiązano mnóstwo wątpliwości związanych ze sprawą. Wpis o tytule "Dyskietki dla ZUS - burza w szklance wody" we fragmentach cytujemy i opisujemy poniżej.

Mikołaja Skorupski na swoim blogu wyjaśnia, że przedstawienie przed media ZUSu jako Zakładu działającego w sposób archaiczny było mylne. Dodaje, że "ZUS z każdym rokiem się unowocześnia, przy jednoczesnym zachowaniu racjonalnego i oszczędnościowego podejścia do sprzętu komputerowego starszej generacji, który można jeszcze wykorzystywać w bieżącej pracy."

W treści wpisu rzecznik wyjaśnia, że rozpatrując przetarg trzeba brać pod uwagę jego okoliczności, skalę działania ZUS oraz koszty alternatywnych rozwiązań, które akurat w przypadku nośników danych nie znalazłyby uzasadnienia.

Emir, Rentier i Terminale - sprawcy zamieszania

Na blogu czytamy, że Zakład Ubezpieczeń Społecznych zatrudnia ok. 50 tys. pracowników. Dysponuje przy tym około 20 tys. komputerów osobistych wykorzystywanych do codziennej pracy. Jedynie około połowy z nich można uznać za urządzenia nowej generacji. Komputery te pracują w co najmniej czterech niezależnych od siebie sieciach: Kompleksowym Systemie Informatycznym ZUS (nowoczesne środowisko obsługujące płatników składek oraz nowy system emerytalny), na terminalach pracujących w dwóch systemach obsługujących wypłatę emerytur i rent: Emir i Rentier (funkcjonują dla obsługi świadczeń tzw. starego systemu) oraz komputery pracujące w sieci biurowej, ze względów bezpieczeństwa niepołączonej z żadną z powyższych. Warto tutaj podkreślić, że Emir i Rentier są systemami starymi, które powstały jako narzędzie wspomagające pracę ZUS. Obecnie są zbyt stare by obsługiwać najnowsze rozwiązania do przenoszenia danych. Jednocześnie zaś wciąż obsługują aplikacje, które służą do przygotowywania np. indywidualnych decyzji emerytalnych.

Dlaczego dyskietki są lepsze od płyt?

Mikołaj Skorupski tłumaczy, że "dyskietka pozwala na łatwe i szybkie wykorzystanie do przeniesienia podstawowych dokumentów. Użycie płyt nagrywalnych nie będzie skuteczne, ponieważ w większości komputerów, o których mowa brak jest urządzeń nagrywających. Byłoby to też nieuzasadnione, ponieważ prowadziłoby do nagrywania małych plików na płyty jednokrotnego nagrywania o dużej pojemności."

Modernizacja w toku

Na koniec wpisu znajdujemy informację, że ZUS powoli ale systematycznie wymienia stare komputery na urządzenia nowej generacji. Na chwilę obecną taniej wychodzi jednak zamówienie 130 tysięcy dyskietek niż 10 tys. nowych komputerów. Dodaje również, że "wyrzucenie na złom komputera tylko dlatego, że nie posiada napędu CD-ROM i wejścia USB byłaby marnotrawstwem. A jako instytucja użyteczności publicznej nie może sobie na to pozwolić."

Pełen wpis Mikołaja Skorupskiego: "Dyskietki dla ZUS - burza w szklance wody".

ZUS ogłasza przetarg na 130 tysięcy dyskietek 3,5" (1,44 MB)


Zobacz również