ZUS sprawdza Facebooka szukając dowodów wyłudzeń L4

Osoby nienależycie korzystające ze zwolnienia L4 powinny uważać, co zamieszczają na Facebooku.

W wywiadzie udzielonym "Rzeczpospolitej" Hanna Perło, dyrektor departamentu zasiłków w centrali ZUS, przyznała, że jej pracownicy prowadząc czynności sprawdzające czy przebywający na L4 należycie prowadzą kurację, sięgają do Facebooka. Jeżeli znajdą tam materiały sugerujące, że chory korzysta ze zwolnienia w niewłaściwy sposób podejmowane są czynności mające na celu wyjaśnienie sprawy.

ZUS uważa, że osoba na zwolnieniu z przyczyn zdrowotnych powinna przebywać w miejscu zamieszkania. Jest to więc stanowisko sprzeczne z jednym z wyroków Sądu Najwyższego, który orzekł, że pracownik na zwolnieniu lekarskim mógł z przyczyn zdrowotnych przebywać w Egipcie.

"Choć analizujemy orzeczenia SN, na podstawie których wielokrotnie weryfikowaliśmy naszą praktykę, to w przypadku wyroku SN dot. Egiptu byłabym innego zdania” – powiedziała Hanna.

O ile jednak wspomniane orzeczenie sądu może pomóc w podobnych przypadkach, o tyle raczej nie da się wybronić np. filmu przedstawiającego chorego, który w trakcie zwolnienia szalał na koncercie grupy heavymetalowej.


Zobacz również