Za co płaci pracodawca?

Specjaliści z firmy FaceTime Communications, zajmującej się dostarczaniem biznesowych narzędzi do monitorowania sieci firmowych, przeprowadzili ciekawe badania, w których zapytali ponad 530 menedżerów IT i pracowników dużych firm, w jaki sposób wykorzystują oni komputer w godzinach pracy. Wyniki okazały się nietrudne do przewidzenia, dla pracodawców są natomiast kolejnym potwierdzeniem złych wiadomości.

Wiadomym jest, że pracując przy komputerze nie spędzamy całych 8 godzin pracy tylko i wyłącznie na wykonywaniu naszych obowiązków. Odciąga nas od tego m.in. konieczność odpisania na prywatne maile (w końcu w domu nie zawsze jest na to czas) czy potrzeba oglądnięcia filmu na YouTube, do którego właśnie otrzymaliśmy linka. Oczywiście nie wypada nie zrewanżować się tym samym, więc odsyłamy nadawcy to, co sami znaleźliśmy w sieci. Oprócz tego trzeba oczywiście zobaczyć co ciekawego dzieje się na świecie, a czasem i zapłacić przez internet rachunek za gaz czy energię. W ten sposób cenne dla pracodawców minuty uciekają w mgnieniu oka.

Potwierdzają to przedstawione właśnie wyniki badań. Wynika z nich, że 97% pracowników korzysta w czasie pracy przynajmniej z jednej aplikacji internetowej, która nie jest powiązana z ich obowiązkami. Jest to wynik wyraźnie wyższy niż ten, który zanotowano rok temu (85%). Taka aktywność pracowników była przyczyną problemów dla administratorów tych sieci. Głównymi zagrożeniami były ataki przeprowadzone za pomocą internetu, wirusy, trojany czy spyware. Średnio takie zdarzenia występowały 34 razy w miesiącu, a ich rozwiązanie zajmowało średnio 22 godziny. Średni ich koszt wynosił około 50 tysięcy dolarów (przy założeniu, że godzinna stawka menedżera IT wynosi 70 dolarów).

Nie dziwi zatem informacja, że pracodawcy w coraz większym stopniu śledzą poczynania swoich pracowników. 80% z nich monitoruje firmowe skrzynki e-mail, 65% otwierane strony, a 40% śledzi ruch na łączach (p2p).

Więcej informacji o wynikach tych badań znajdziemy na stronach CNET.


Zobacz również