Zamiast wyleczyć z uzależnienia - pobili na śmierć

Wychowawcy jednego z chińskich ośrodków leczenia uzależnień od Internetu i gier wideo pobili na śmierć swojego 15-letniego podopiecznego. Nastolatek miał problemy z wykonywaniem trudnych ćwiczeń fizycznych, które były jednym z elementów terapii. Kara za nie wykonywanie poleceń przełożonych okazała się tragiczna w skutkach.

15-letni Deng Senshan został znaleziony martwy zaledwie dzień po tym, jak rodzice wysłali go do ośrodka leczącego uzależnienie od Internetu i gier wideo. Wychowawcy najpierw odizolowali nastolatka od pozostałych uczestników obozu, a następnie kazali wykonywać ćwiczenia fizyczne. Jeśli chłopiec miał problemy z realizacją zadań, wychowawcy krzyczeli na niego i używali przemocy. Wieczorem pobili go na śmierć. Informację o tragedii podała gazeta China Daily.

Ojciec dowiedział się o śmierci syna od policji. Natychmiast udał się do szpitala. Na miejscu lekarze potwierdzili, że Senshan nie żyje. Global Times podaje, że według władz ośrodka Senshan został wysłany do szpitala jedynie z powodu wysokiej temperatury. Rodzice nie wierzą tej wersji i domagają się od lokalnych władz sprawiedliwości.

Trwa śledztwo w sprawie. Jak na razie policja zatrzymała czterech podejrzanych.

Ośrodki rehabilitacyjne przeznaczone dla nałogowych graczy i użytkowników Sieci budzą w Chinach wiele kontrowersji. W programach terapeutycznych znajdują się m.in. wymagające ćwiczenia fizyczne oraz konieczność podporządkowania się bardzo surowej dyscyplinie. Zjawisko szczegółowo opisaliśmy w naszym raporcie "Chiny: wojskowa dyscyplina lekarstwem dla uzależnionych graczy (zdjęcia!)". Niedawno jeden z chińskich ośrodków został zamknięty z powodu stosowania elektrowstrząsów na pacjentach.

Z analizy chińskiego rządu wynika, że średnio niemal 10% młodych jest tam uzależnionych od Sieci. Większość cechuje bardzo słaby kontakt z rodzicami, znajomymi oraz nauczycielami.


Zobacz również