Zarabiacie na wirtualnych przedmiotach? Uważajcie, fiskus ma Was "na oku"

Ministerstwo Finansów przyznało, że organy kontroli skarbowej monitorują obrót wirtualnymi przedmiotami i walutami.

Spędzając miło czas na grach sieciowych można gromadzić wirtualne pieniądze oraz zarabiać prawdziwe sprzedając np. różne wirtualne przedmioty (na zdjęciu skradziony niedawno statek kosmiczny klasy "Tytan" z gry EVE Online, który został wyceniony przez poszkodowanych na ok. 10 tysięcy złotych). Osoby korzystające z tej możliwości powinny zainteresować się artykułem serwisu hotmoney.pl, którego autorzy spytali Ministerstwu Finansów, jak patrzy na obszar tego typu dochodów.

W przesłanej im odpowiedzi Ministerstwo wyjaśnia, że:

- obecnie istniejące regulacje prawne obejmują wspomniany obszar

- w przypadku podatku VAT wirtualne transakcje, które rozliczane są w prawdziwych pieniądzach, mogą być uznane za usługi elektroniczne

- w przypadku zwykłych graczy obowiązuje podatek dochodowy od obrotu "wirtualnymi walutami o realnej wartości". Reguluje to art. 9 ust. 1 "Ustawy o podatku dochodowym od osób fizycznych" (przejrzałem ustawę i znalazłem we wskazanym miejscu następujący zapis: "Opodatkowaniu podatkiem dochodowym podlegają wszelkiego rodzaju dochody")

Co jednak najważniejsze, Ministerstwo przyznało, że o ile nie uważa, aby gry online stwarzały "szczególnie duże ryzyko podatkowe", o tyle obrót wirtualnymi przedmiotami i walutami jest bacznie śledzony przez organy kontroli skarbowej. Oznacza to więc, że gracze raczej nie mogą czuć się bezpiecznie, a przynajmniej ci z nich, którzy przeprowadzają duże transakcje.

Źródło: hotmoney.pl


Zobacz również