Zbyt proste hasła

Imiona dzieci, nazwy ulubionych zespołów oraz komplementy, które chcielibyśmy usłyszeć - z badania przeprowadzonego w Wlk. Brytanii wynika, że większość pracowników wybiera takie właśnie, łatwe do odgadnięcia, hasła dostępu do firmowego komputera.

Z badania przeprowadzonego w Wlk. Brytanii wynika, że większość tamtejszych użytkowników komputerów wybiera bardzo łatwe do odgadnięcia hasła dostępu. Z reguły są to: imiona członków rodziny, nazwy zespołów; wiele osób wybiera również słowa, o których sądzą, że idealnie opisują ich osobowość. Stąd mnogość haseł w stylu: "sexy" czy "goddess" (bogini). Wszystko to brzmi zabawnie, dla wielu firm jest jednak poważnym problemem - łatwe do odgadnięcia hasła narażają firmę na straty spowodowane nie autoryzowanym dostępem do danych.

Raport opracowano na podstawie ankiety, którą wypełniło 1200 pracowników biur. Okazało się, że można podzielić ich na cztery grupy - ze względu na charakter wybranego hasła. Prawie połowę ankietowanych zaliczono do grupy "rodzinnej" (to znaczy, że ich hasła to imiona lub przezwiska członków rodziny); druga grupa to fani - ich hasła to imiona gwiazd estrady lub sportu. Kolejną grupę, pod względem liczebności, stanowili "egocentrycy" - czyli osoby, których hasła to komplementy na ich temat; czwarta, niestety najmniej liczna, to pracownicy, którzy używali niestandardowych lub w jakiś sposób zaszyfrowanych haseł.

Przedstawiciele firmy CentralNic, która opracowała raport, uważają, że takie niefrasobliwe podchodzenie do kwestii bezpieczeństwa może z czasem przynieść fatalne następstwa. O ile bowiem efekty działania hakerów da się z reguły zauważyć (ponieważ musi on "włamać się" do systemu - zostawia więc ślady), o tyle działanie kogoś, kto do systemu dostał się używając odgadniętego hasła jednego z pracowników, może pozostać niezauważone.


Zobacz również