Zdania podzielone

Reakcje liderów przemysłu komputerowego na decyzję o podziale firmy Microsoft są diametralnie różne: od pełnego poparcia decyzji sądu, do skrajnego oburzenia na "niesprawiedliwy" wyrok.

Proces przeciwko firmie Microsoft zakończył się wyrokiem orzekającym podział Microsoftu na dwie firmy: jedną zajmującą się systemami operacyjnymi i drugą odpowiedzialną za resztę oprogramowania. Liderzy IT, którzy wypowiedzieli się na temat werdyktu sędziego T. Jacksona, w większości przewidują wielkie zamieszanie w branży komputerowej, niekorzystne dla jej rozwoju. Jednocześnie dostrzegają długofalowe korzyści, które może przynieść użytkownikom i producentom podział giganta z Redmond.

"Myślę, że najbardziej ucierpią użytkownicy. Microsoft to powszechnie używany standard, a podział firmy go zniszczy. Oznacza to większe koszty produkcji oprogramowania oraz mniejszą pewność klientów, iż wszystkie części korporacyjnego systemu będą sprawnie działały" - twierdzi Ed Toben, CIO firmy Colgate-Palmolive. Po stronie tych, którzy uważają, że skutki podziału Microsoftu dotkną przede wszystkim klientów, jest Gary Cooper, wiceprezes oddziału systemów informatycznych firmy Tyson Foods: "Wcale nie jest dla mnie oczywiste, że należało podzielić Microsoft. Efektem będzie z pewnością podwojenie ilości pracy dla personelu IT mojej firmy".

Nieco odmiennego zdania jest David Greenblatt, prezes Net2Phone, który twierdzi, że wprawdzie podział Microsoftu doprowadzi w początkowej fazie do chaosu na rynku komputerowym, jednak w wyniku tego zamieszania powstanie więcej konkurencyjnych pomysłów i w efekcie lepszych produktów. Mark Mathias, dyrektor Eureka Digital, także należy do zwolenników podziału: "Patrząc na sprawę z wielu stron, myślę, że rozbicie Microsoftu będzie miało pozytywny wpływ na rozwój IT, Microsoft bowiem to ogromna firma, a zmniejszenie jej sprawi, że stanie się bardziej elastyczna i twórcza".


Zobacz również