Zdążyć przed funduszami

Komisja Europejska opublikowała raport dotyczący przygotowania krajów przystępujących do UE w 2004 roku do zarządzania funduszami strukturalnymi i funduszem spójności.

W latach 2004 – 2006 KE przeznaczy na te fundusze niemal 22 mld euro dla nowych krajów członkowskich. Dla Polski zarezerwowano 12,5 mld euro. Polski rząd zamierza przeznaczyć fundusze strukturalne na infrastrukturę transportową, edukację, szkolenia, poprawę zatrudnienia, ochronę środowiska, wsparcie właściwego klimatu dla przedsiębiorstw oraz budowę społeczeństwa informacyjnego. Natomiast fundusz spójności będzie przeznaczony na dofinansowanie dużych przedsięwzięć z dziedziny infrastruktury transportowej i ekologicznej.

W swoim raporcie Komisja wymienia dziedziny, w których państwa kandydujące są jeszcze nie dostatecznie przygotowane i w których szybko muszą nastąpić zmiany, bowiem fundusze zostaną uruchomione już 1 stycznia 2004 roku.

„Komisja dostrzega znaczny postęp dokonany przez przystępujące państwa w przygotowaniach do pełnego i efektywnego wykorzystanie funduszy strukturalnych i funduszu spójności. Jednak pozostało jeszcze wiele do zrobienia. Należy przypomnieć, że państwa przystępujące skorzystają z tych funduszy (...) pod warunkiem, że uda im się wprowadzić niezbędne rozwiązania prawne w pełni przed 31 grudnia 2003 roku” – powiedział Michel Barnier z KE.

Jak wynika z raportu, Polska prawdopodobnie nie zdąży do końca grudnia br. z wdrożeniem systemu komputerowego do monitorowania projektów zgłaszanych do finansowania (SIMIK) – będzie on działał od lutego 2004 roku.

KE zwróciła uwagę, że przepisy o zamówieniach publicznych i o publicznej pomocy dla przedsiębiorstw nie są jeszcze w pełni dostosowane. Również ustawodawstwo i procedury wykorzystujące mechanizmy wieloletniego programowania budżetowego są jeszcze dalekie od doskonałości.

Raport przyznaje, że poprawiła się koordynacja między ministerstwami, jednak np. Ministerstwo Infrastruktury wciąż nie współpracuje wystarczająco efektywnie z innymi instytucjami.

Komisja wytyka również państwom kandydującym, w tym Polsce, niedostateczną kontrolę zarządzania finansami oraz słabości systemów księgowych. Nie do końca został również zrealizowany plan zatrudnienia dodatkowych urzędników – w Polsce ma ich być 2 tys., na razie widoczny jest brak postępu przede wszystkim w administracji samorządowej.

W Polsce na szczeblu lokalnym kuleje także przygotowanie projektów – są tu znaczące opóźnienia, zaś wiele do życzenia pozostawia jakość programów prezentowanych przez rząd. KE skrytykowała także polskie postępowania przetargowe, które mają zbyt złożoną i zbyt powolną procedurę.


Zobacz również