Zdrowie narodów

W bogatych krajach ochrona zdrowia pochłania coraz większą część dochodu narodowego, ale wydawane pieniądze wciąż przynoszą zbyt mizerne efekty.

Dla osób poważnie chorych efektywna pomoc medyczna jest bezcenna. Jednak nie każdy, kto idzie do lekarza jest poważnie chory i nie cała pomoc medyczna jest skuteczna. Jednak, niezależnie od tego, czy pomoc medyczna działa albo czy jest naprawdę potrzebna, ktoś musi podpisywać rachunki. Indywidualne zapotrzebowanie na opiekę medyczną jest potencjalnie nieograniczone i zbiorowe systemy, które opłacają większość usług medycznych, muszą ustanawiać limity. A że koszty usług medycznych spiralnie rosną, konflikt interesów ubezpieczycieli i pacjentów staje się dla bogatych państw coraz większym problemem.

W Ameryce, publicznie finansowana opieka medyczna kierowana jest głównie do osób starszych i ubogich, większość amerykańskich pracowników i ich rodziny jest ubezpieczona prywatnie przez swoich pracodawców. Przez ostatnie lata koszty tych fundowanych przez pracodawców ubezpieczeń rosły w tempie błyskawicznym. Alain Enthoven, ekonomista ze Stanford Universtity, zajmujący się zagadnieniami związanymi z ochroną zdrowia, rysuje scenariusz, w którym ciągła podwyżka opłat za leczenie sprawi, że po wyborach prezydenckich w 2008 r. rząd amerykański przejmie opiekę medyczną finansowaną przez pracodawców.

W Kanadzie podatnicy finansują bezpłatną opiekę medyczną dla wszystkich. Jednak nawet Kanadyjczycy ostatnio zaczęli tracić wiarę w system, który niegdyś stanowił ich narodową dumę. W 1988 r. 60% ankietowanych uznało, że system opieki zdrowotnej działa dobrze, natomiast w 2002 r. tego zdania był już zaledwie co piąty Kanadyjczyk.

Niektóre państwa europejskie finansują służbę zdrowia głównie poprzez obowiązkowe składki pobierane od pracowników i pracodawców. Ten model ubezpieczeń społecznych, zapoczątkowany w Niemczech przez Otto von Bismarcka w 1883 roku, okazał się mało odporny na połączenie rosnących kosztów opieki medycznej i malejących kwot ze składek, spowodowanych coraz większym bezrobociem. Jednocześnie reformy w Niemczech i Francji, które miały zredukować powstały deficyt, wywołały ogromny sprzeciw społeczny.

Presja na narodowe budżety powoduje również międzynarodowe napięcia, zwłaszcza w kwestii cen lekarstw, które pochłaniają coraz większą część wydatków na ochronę zdrowia. Lekarstwa na receptę są przeciętnie o wiele droższe w USA niż w Kanadzie czy Europie, gdzie zdominowane przez państwo systemy opieki zdrowotnej są w stanie obniżać ceny.

Już w tej chwili wydatki na opiekę zdrowotną przeciętnie pochłaniają niemal jedną dziesiątą PKB w bogatych krajach i odsetek ten wciąż rośnie.

Na szczęście większość statystyk pokazuje, że opieka medyczna procentuje większym zdrowiem społeczeństwa i dłuższą średnią życia, czyli opłaca się. Czy jednak wyniki badań statystycznych powinny skłaniać do leczenia za każdą cenę? Raczej nie. Z badaniami pokazującymi korzyści z opieki medycznej idą w parze inne, pokazujące niewydolność i niską jakość większości usług medycznych. Raporty opublikowane przez Amerykański Instytut Medycyny pokazały wysoki odsetek błędów medycznych w szpitalach, które mogły spowodować 98 tys. śmierci rocznie - o wiele więcej niż powodują wypadki drogowe. Koszty złej jakości i niewydolności usług służby zdrowia są ogromne.

Dane z innych krajów sugerują, że borykają się z podobnymi problemami. Sektor medyczny anemicznie inwestował w technologie informatyczne, które mogłyby potencjalnie ograniczyć liczbę błędów, polepszyć wydajność i jakość. Opieka medyczna jest źle skoordynowana, co jest szczególną wadą w obliczu rosnącej liczby pacjentów przewlekle chorych i wymagających stałej a nie okazjonalnej opieki medycznej.

Te spostrzeżenia sugerują, że system odzwierciedla priorytety dostawców - lekarzy i szpitali - bardziej niż odbiorców usług. Według najnowszego raportu OECD, "Towards High-Performing Health Systems", podstawowym celem administracji państwowej w krajach rozwiniętych powinno być podniesienie efektywności i uzyskanie większych korzyści z pieniędzy wydawanych na opiekę medyczną.

Jednak system opieki medycznej jest odporny na reformy. Proste cięcie kosztów - powszechna strategia - oznacza poprawę sytuacji finansowej na chwilę, ale zwykle sytuacja wraca do poprzedniego stanu, gdy wzrasta społeczne zapotrzebowanie na tanie świadczenia medyczne. Polepszenie jakości usług medycznych dla konsumentów jest trudne, ponieważ ogromna ich część jest kupowana pośrednio przez ubezpieczycieli. Ubezpieczyciele zdrowotni zazwyczaj odpowiadają na zwiększoną konkurencję próbą wyselekcjonowania największego ryzyka a nie obniżenia kosztów dostawców usług.

Największa nadzieja na skuteczną reformę to ułatwienie ubezpieczycielom i grupowym odbiorcom usług negocjowania stawek bezpośrednio z ich dostawcami. Powinny zostać ustanowione standardy jakości i mierzenia wydajności lekarzy i szpitali. Bogate państwa cały czas zastanawiają się, w jaki sposób uzyskać lepszy zwrot z gigantycznych inwestycji w służbę zdrowia.

Na podstawie The Economist "The health of nations".


Zobacz również