Zgubił się dron warty 100 tysięcy złotych należący do Wojska Polskiego

Wojsko Polskie podczas środowych ćwiczeń zgubiło na poligonie drona Flyeye wartego 100 tysięcy złotych. Po dwóch dniach zguba wyprodukowana przez polską firmę Flytronic nadal się nie odnalazła. Do jej poszukiwań wykorzystywane są inne drony będące w posiadaniu polskiej armii.

Należący do Wojska Polskiego dron zagubił się w środę 7 maja podczas ćwiczeń artylerzystów na toruńskim poligonie. Bezzałogowy pojazd już kierował się w stronę lądowiska, kiedy to utracił łączność z naziemną bazą. Operatorzy maszyny stracili z nim całkowicie kontakt. W takiej sytuacji dron powinien udać się automatycznie do alternatywnego punktu lądowania, gdzie powinien wylądować samodzielnie.

Tak się nie stało i warty 100 tysięcy złotych pojazd praktycznie zapadł się pod ziemię. Jak na razie nie wiadomo, gdzie dron się znajduje, a także nie ma informacji na temat tego, co było przyczyną zgubienia tak kosztownego ekwipunku. Została zwołana specjalna komisja, która ma wyjaśnić przyczyny zdarzenia. Obecnie prowadzone są poszukiwania, w których biorą udział inne zdalnie sterowane bezzałogowe pojazdy. Niestety, nie przyniosły one do tej pory efektów.

Zagubiony dron Flyeye należący do polskiej armii to średniej wielkości i ważący 11 kilogramów bezzałogowy pojazd, którego produkcją zajmuje się gliwicka firma Flytronic i nie był jedynym tego typu pojazdem, jaki ma w swoim wyposażeniu polskie wojsko. Koszt takiego pojazdu to 100 tysięcy złotych. Więcej informacji o maszynie nazwanej przez jej twórców Bezzałogową Platformą Latającą można znaleźć na stronie internetowej producenta.

źródło: gazeta.pl


Zobacz również