Złóż galu i indu wystarczy nam na 9 lat - panele LCD zagrożone?

Uwagę ekonomistów przyciąga nieustannie drożejąca ropa naftowa. Tymczasem niektórzy specjaliści zaczynają bić na alarm: wiemy, jak zastąpić ropę, ale nie poradzimy sobie po wyczerpaniu się złóż galu, indu czy hafnu - pierwiastków, elementarnych składników naszego świata. A bez nich produkcja nowoczesnej elektroniki nie ma racji bytu.

Gal jest pierwiastkiem o liczbie atomowej 31. Odkryto go w 1831 roku. Ze względu na niską temperaturę topnienia oraz brak skłonności do utleniania, wykorzystuje się go do pokrywania luster wykorzystywanych w urządzeniach optycznych oraz matryc LCD.

Niestety, pierwiastek nie występuje samodzielnie; należy go wyekstrahować ze złóż cynku bądź aluminium. Jednak Armin Reller, chemik z Uniwersytetu w Augsburgu twierdzi, że znajdujące się w skorupie ziemskiej złoża wystarczą nam najwyżej do 2017 roku, a złoża cynku - do 2037 roku. Podobnie wygląda sprawa z indem, metalem o właściwościach zbliżonych do właściwości galu: wykorzystujemy go szybciej niż potrafimy odnajdować, jego zasoby również mają się wyczerpać do 2017 roku.

Co ze wspomnianym już hafnem? Ten pierwiastek, dla odmiany, nie jest używany w matrycach LCD, ale znalazł zastosowanie w układach elektronicznych. Zdobywamy go przeprowadzając niezwykle skomplikowane procesy chemiczne z udziałem minerałów zawierających cyrkon. Zdaniem Rellera przy współczesnym tempie zużywania zasobów, po 2017 również będziemy musieli go czymś zastąpić - chyba że zrezygnujemy z elektroniki.

Inne czarne wizje: "Słońce się zmienia, GPS-y mogą mieć problemy"

Warto przeczytać: "Reflections: The Death of Gallium" (w języku angielskim)


Zobacz również