iPhone'y nowej generacji nie co dwa, ale co trzy lata

Apple zamierza wydłużyć okres pomiędzy premierami iPhpone'ów oferujących znaczące zmiany konstrukcyjne - twierdzi serwis Nikkei.

Apple przyzwyczaiło nas, że co dwa lata mamy do czynienia z premierą iPhone'a w pełni zasługującego na miano smartfona następnej generacji. Serwis Nikkei twierdzi jednak, że amerykańska firma zamierza to zmienić i oferować nowe modele iPhone'a cechujące się znaczącymi zmianami (chodzi np. o nowy design, czy nowy rodzaj wyświetlacza) co trzy lata. Podyktowane ma to być ponoć słabnącym popytem na smartfony (Apple niedawno pierwszy raz od 13 lat zanotowało spadek przychodów spowodowany m.in. słabnąca sprzedażą iPhone'ów) oraz coraz większym problemem z wdrażaniem nowych rozwiązań i istotnych usprawnień.

Doniesienia te idą w parze z pochodzącymi z różnych źródeł spekulacjami na temat iPhone'a 7, z których wynika, że wyglądać on ma jak iPhone 6/6S i oferować jedynie pomniejsze zmiany. Potwierdzają to też analitycy KGI, według których iPhone'a cechującego się nową konstrukcją zobaczymy dopiero w 2017 roku.

Zobacz również:

Konkurencja nie śpi

Trzy lata na wdrożenie znaczących zmian to szalenie długi okres, szczególnie, że "androidowa" konkurencja z pewnością nie zamierza tutaj odpuszczać. Mam tutaj na myśli przede wszystkim chińskich producentów. O tym, jak dynamicznie przebiega u nich proces rozwoju nowych rozwiązań może świadczyć przykład firmy Oppo, która wyprzedzając konkurencję niedawno zaprezentowała prototyp składanego smartfona wyposażonego w jeden duży wyświetlacz AMOLED. Co więcej, gadżet ten korzysta już z technologii szybkiego ładowania VOOC, która pozwala uzupełnić akumulator do 50% w zaledwie 5 minut.

Niewykluczone, że sprzedaż składanego smartfona Oppo rozpocznie już w 2017 roku.

Podsumowując, Apple chyba znacznie ciężej będzie skłonić swoich wielbicieli do wymiany iPhone'a na nowy model oferujący jedynie kosmetyczne zmiany jeżeli będą oni widzieli, że na konkurencyjnej platformie Android pojawiają się rozwiązania, na które w ich przypadku trzeba będzie czekać na pewno znacznie dłużej niż dwa lata...


Zobacz również