iRiver iFP-590T

Firma iRiver słynie z bardzo dobrych, choć kosztownych odtwarzaczy MP3. Czy nowy model potwierdza tę opinię?

Firma iRiver słynie z bardzo dobrych, choć kosztownych odtwarzaczy MP3. Czy nowy model potwierdza tę opinię?

Przetestowaliśmy iFP-590T, który z wyglądu przypomina miniaturowy walkman. Przyciski do sterowania są ergonomicznie rozmieszczone. Na obudowie znajduje się dżojstik do poruszania się po menu i obsługi głośności, a także monochromatyczny, graficzny wyświetlacz. Podczas odtwarzania utworu zobaczyć można tytuł kompozycji oraz parametry z nim związane, takie jak format pliku, poziom bitrate.

Nagrywanie liniowe

Na bocznej ściance iFP-590T znajduje się port USB oraz wejście liniowe/optyczne ukryte pod klapką. Po podłączeniu odtwarzacza do komputera za pomocą kabla USB i zainstalowaniu oprogramowania można śmiało kopiować pliki, ale jedynie przez dograną aplikację. Niestety, iFP-590T nie działa jak zewnętrzny twardy dysk.

iRiver iFP-590T

iRiver iFP-590T

Podłączenie zewnętrznego źródła dźwięku do wejścia liniowego pozwoli na nagrywanie muzyki odtwarzanej na innym sprzęcie i kodowanie w locie do pliku MP3. Kiedy kopiowanie odbywa się z odtwarzacza CD, iFP-590T rozpozna zakończenia utworów i dla każdego z nich utworzy oddzielny plik w pamięci.

Gdy znudzą się piosenki umieszczone w pamięci iRivera, z pomocą przyjdzie radio FM. Podczas konferencji czy wykładów iFP-590T z powodzeniem posłuży jako dyktafon.

Jakość?

W pudełku z odtwarzaczem znaleźć można kabel do wejścia liniowego, futerał wraz z klipsem na pasek, opaskę na rękę oraz słuchawki. Wyposażenie godne podziwu, gdyby nie kilka wad. Futerał został tak zaprojektowany, że uciska dwa klawisze odtwarzacza, co praktycznie uniemożliwia korzystanie z niego. Drugim minusem jest jedynie przyzwoita jakość słuchawek. Od odtwarzacza za 1399 zł można by oczekiwać o wiele więcej.

Informacje

MIP, tel. (22) 4248254, http://www.iriver.pl

Cena 1399 zł


Zobacz również