iWork

Minęły już dwa lata od premiery Keynote'a, nazywanego pogromcą PowerPointa, choć w opinii wielu osób stanowił on swego rodzaju przyczółek Apple'a na rynku aplikacji biurowych, zdominowanym przez pakiet Microsoft Office. Plotki o wypuszczeniu następcy wysłużonego AppleWorksa pojawiały się po okresie strategicznego sojuszu obu firm.

Minęły już dwa lata od premiery Keynote'a, nazywanego pogromcą PowerPointa, choć w opinii wielu osób stanowił on swego rodzaju przyczółek Apple'a na rynku aplikacji biurowych, zdominowanym przez pakiet Microsoft Office. Plotki o wypuszczeniu następcy wysłużonego AppleWorksa pojawiały się po okresie strategicznego sojuszu obu firm.

Keynote powstał z programu napisanego specjalnie dla Steve Jobsa i wykorzystywanego do prezentacji kolejnych produktów Apple'a. Program zachwycał prostotą obsługi, połączoną z zaawansowanymi możliwościami graficznymi (szablony, efekty). Dwa lata ciszy, nie licząc jednego uaktualnienia, w połączeniu z premierą kolejnej wersji Office'a nie wróżyły niczego dobrego.

Na szczęście wszystkie podejrzenia okazały się bezpodstawne. Apple nie tylko nie zapomniał o swoim programie, ale i rozbudował go o nowe funkcje.

Podstawą sukcesu Keynote'a były bez wątpienia proste, lecz wyjątkowo efektowne wizualnie szablony (Templates). W drugiej wersji nie mogło oczywiście zabraknąć nowych elementów tego typu - niestety, kosztem dwóch oryginalnych (Leather Book oraz Sandstone). Dotychczasowe szablony zostały nieco zmodyfikowane dla zachowania zgodności z nowymi funkcjami programu, np. możliwością osadzania hiperłączy.

Zmianie na korzyść uległy efekty wizualne - paleta animacji obiektów składa się z 26 efektów (w porównaniu z 9 w wersji poprzedniej), z możliwością precyzyjnego dopasowania działania każdego efektu z dokładnością do setnej części sekundy. Dostępne są również bardziej rozbudowane efekty dźwiękowe - nowością jest choćby możliwość szybkiego ustawienia pojedynczego utworu jako podkładu dla wszystkich slajdów prezentacji. Obiekty do prezentacji mogą być pobierane bezpośrednio z bibliotek programów pakietu iLife (iTunes, iMovie oraz iPhoto). Wstawianie tych elementów odbywa się poprzez przeciąganie, co znacznie ułatwia pracę. Pobrane zdjęcia można skadrować bezpośrednio w Keynote, oszczędzając sobie konieczności specjalnego przygotowania materiałów.

Wygodną funkcją nowego Keynote'a jest WebView - strony WWW można osadzać w prezentacji bezpośrednio, a nie za pośrednictwem zrzutów. Funkcja samoczynnego uaktualniania ich zawartości sprawi, że treść prezentacji pozostanie zawsze aktualna, bez konieczności wykonywania ręcznych aktualizacji.

Nieco ograniczone funkcje wyświetlania prezentacji pierwszej wersji programu (slajdom wyświetlanym na ekranie rzutnika mogły towarzyszyć komentarze wyświetlane tylko na ekranie laptopa) zostały także udoskonalone. Teraz prezenter może dopasować wygląd ekranu pomocniczego według własnych upodobań - bieżący i następny slajd, notatki, również zegar odliczający czas bieżący oraz pozostały do końca wystąpienia. Możliwe jest ponadto samoczynne uruchamianie pokazu po otwarciu pliku, zapętlenie wyświetlania slajdów i samoczynne odtwarzanie prezentacji bez konieczności ręcznej zmiany przezroczy.

Kolejną nowością Keynote 2 jest możliwość przekształcenia dowolnego obiektu w hiperłącze, powiązane ze stroną WWW, wiadomością e-mail lub jedną z funkcji sterujących slajdami (poprzedni, następny, pierwszy, ostatni, ostatnio wyświetlany lub konkretny w kolejności). Można też w ten sposób wywołać inną prezentację Keynote, co w połączeniu z trybem Tylko Hiperłącza (Hyperlinks Only) pozwala w łatwy sposób stworzyć efektowny kiosk informacyjny.

Jedną z najważniejszych funkcji Keynote'a były rozbudowane funkcje importu i eksportu. Oczywiście priorytetem była współpraca z najważniejszym formatem PowerPointa, ale prezentacje można było zapisywać także w postaci plików PDF lub filmów QuickTime. Nowe funkcje eksportu w Keynote 2 umożliwiają zachowywanie pokazów w formie prezentacji Flash lub pokazu obrazków, ułatwiając tym samym publikowanie i dzielenie prezentacji z innymi użytkownikami.

Pages

Kliknięcie ikony Media na pasku narzędzi Pages lub Keynote zapewnia dostęp do zdjęć zapisanych w iPhoto, plików MP3 z iTunes lub filmów z iMovie.

Kliknięcie ikony Media na pasku narzędzi Pages lub Keynote zapewnia dostęp do zdjęć zapisanych w iPhoto, plików MP3 z iTunes lub filmów z iMovie.

Plotki o wprowadzeniu przez Apple'a nowego edytora tekstu, który mógłby konkurować z Microsoft Wordem, od wielu lat krążyły wśród użytkowników Macintoshy. Czy jednak nowe dzieło Apple'a spełnia te oczekiwania? Pages zdecydowanie nie jest zwyczajnym edytorem tekstu - a z całą pewnością nie stanowi konkurencji dla panującego na tym rynku edytora Microsoftu. Nie jest też programem do składu publikacji, choć jego możliwości w tej dziedzinie oraz ogólne podejście do pracy nakazywałyby umieścić go w tym segmencie. Czym jest więc Pages? Można pokusić się o nazwanie go edytorem tekstu z narzędziami do składu publikacji lub programem do składu z narzędziami obróbki tekstu. Oba te określenia będą równie trafne.

Z całą pewnością za pomocą Pages nawet początkujący użytkownicy nie będą mieli problemów ze stworzeniem elegancko wyglądającej ulotki, broszury czy życiorysu. Zasada działania Pages opiera się na szablonach. Po wybraniu żądanego szablonu na ekranie pojawia się strona z tymczasową zawartością (tekst i obrazki), inaczej niż w tradycyjnych programach do składu. Nie jest to jednak program dla zaawansowanych mistrzów DTP, którzy równie dobre szablony tworzą w czasie przerwy na kawę.

Aby zastąpić przykładowy tekst, wystarczy go zaznaczyć i wpisać lub wkleić własny. Zastępowanie obrazków odbywa się w identyczny sposób. Podczas umieszczania na stronie kolejnych elementów ich układ zmienia się dynamicznie - tekst samoczynnie oblewa zdjęcia i dopasowuje się do ramki. Aby dodać kolejną stronę, wystarczy wybrać jej projekt z rozwijanego menu szablonów.

W ten sposób już po upływie kilku minut na ekranie jest gotowy dokument wyglądający profesjonalnie.


Zobacz również