Jaki soundbar? Test modeli do 7 tys. zł

Współczesne telewizory oferują zazwyczaj dźwięk niskiej jakości. Z reguły brzmienie można poprawić podłączając odbiornik do zestawu kina domowego. Alternatywą są tzw. belki grające – głośniki typu soundbar. Aby wybrać najlepsze z oferowanych obecnie modeli, przeprowadziliśmy test 10 takich urządzeń.

Bose CineMate 130

Bose CineMate 130

Ocena redakcji PCWorld.pl

Jako jedyny z całej testowej stawki Bose CineMate 130 składa się nie z dwóch, ale trzech elementów. Oprócz typowej belki i subwoofera jest jeszcze zgrabna jednostka centralna z wyświetlaczem.

To właśnie do niej podłączamy wszystkie urządzenia zewnętrzne: telewizor, dekoder telewizji kablowej/satelitarnej czy konsolę do gier. Od jednostki centralnej do belki sygnał fonii przesyłany jest długim pojedynczym przewodem, który pozwala na swobodne rozmieszczenie belki i centralki. Niestety, belkę trzeba jeszcze podłączyć do prądu, co zwiększa liczbę wychodzących z niej kabli – do dwóch. Naszym zdaniem lepszym rozwiązaniem byłoby doprowadzenie sygnału fonii i zasilania wspólnym kablem, co uprościłoby montaż w sytuacji gdy chcemy belkę powiesić na ścianie. Szkoda, że konstruktorzy nie zdecydowali się na to rozwiązanie, choć domyślamy się, że powodem mogła być obawa przed zakłóceniami sygnału audio. Pomimo tego na rynku są przykłady rozwiązań audiofilskich, które pokazują że można to osiągnąć.

Zestaw Bose wyposażono w wygodnego pilota, który pozwala nie tylko wygodnie sterować całym urządzeniem, ale także kontrolować sprzęt innych marek podłączony do centralki. Niestety, zapomniano o łączności poprzez Bluetooth, co z pewnością zmartwi tych użytkowników, którzy chcieliby przesyłać do CineMate’a muzykę ze smartfona lub tabletu. To dość dziwne, bo chyba przeszkodą nie był koszt modułu Bluetooth – w naszej stawce posiadał go nawet siedmiokrotnie tańszy soundbar. Co gorsza, Bluetooth do CineMate nie jest dostępny nawet za dopłatą – po prostu producent nie oferuje takiej opcji.

Na szczęście w najważniejszej kategorii jakości brzmienia CineMate 130 nie rozczarowuje. Ba, to mało powiedziane – jak na tak małe urządzenie Bose po prostu zachwyca dźwiękiem. Brzmienie jest jednocześnie i „kulturalne” i potężne, a żaden z zakresów nie wybija się ponad pozostałe. Wysokie tony są szczegółowe, wokół głosów i instrumentów słychać aurę pogłosową, a dźwięk ma tendencję do tak lubianego przez audiofilów odrywania się od obudowy i szybowania w powietrzu, w czym zapewne pomagają nowatorskie „prowadnice fazy” (phase guide radiators). Bas jest szybki, mocny i dobrze kontrolowany. Niezależnie od tego czy słuchamy „Axela F.” Faltermeyera, „Le Carnaval des animaux” Saint-Saensa, ZZ Top czy chorału, Cinemate spisuje się świetnie.

Bose CineMate 130 do tanich nie należy, ale w całościowej ocenie zabrzmiał najlepiej ze wszystkich testowanych soundbarów.

Pełna recenzja »

Zalety:

  • szybkie, potężne, naturalne i muzykalne brzmienie

Wady:

  • brak Bluetootha
  • cena

Focal Dimension Set

Focal Dimension Set

Ocena redakcji PCWorld.pl

Focal Dimension Set to zestaw bardzo szczególny. Zwraca uwagę niesamowicie solidna jakość wykonania aluminiowej belki oraz nietypowy subwoofer o trapezowym przekroju, który ustawiony za belką tworzy z nią wzorniczo jedną całość, a dodatkowo służy jako solidna podstawa, na której można postawić telewizor.

W przeciwieństwie do pozostałych subwooferów w teście, pokryty czarnym fortepianowym lakierem Dimension Sub jest konstrukcją pasywną, co oznacza, że nie ma własnego wzmacniacza, lecz jest wysterowywany przez belkę. W porównaniu do tańszych soundbarów, włączenie Focala sprawia, że wreszcie słychać średnie tony z prawdziwego zdarzenia. Orkiestra symfoniczna brzmi pełnie i naturalnie, mamy niezłą głębię sceny dźwiękowej i większą naturalność brzmienia.

Dzięki szerokopasmowym przetwornikom wysokie i średnie tony są spójne i naturalne. Pomimo tego, brak kopułki wyraźnie słychać, bo wysokie nie mają takiej szczegółowości, jak np. w Bose CineMate 130. Konstruktorzy Focala zdawali sobie doskonale sprawę z tego faktu i dlatego trochę podbili charakterystykę częstotliwości. Przejawia się to lekkim uwypukleniem spółgłosek syczących i choć jest odstępstwem od neutralności, to podczas odsłuchu nie stanowiło większego problemu, a po pewnym czasie można się było do tego niemal całkowicie przyzwyczaić.

Siłą Focala jest naturalność średnicy i dobra dynamika (jak na soundbar). Bas z subwoofera oceniamy jako co najmniej dobry – nie jest ociężały i na ogół dobrze nadąża za muzyką. W przeciwieństwie do większości subwooferów z tanich zestawów, bas Focala ma nawet stosunkowo niezłą twardość. W każdym razie nie jest rozlazły i nie przesłania środka pasma jak np. w Philipsie HTL6140.

Bluetooth to opcja dostępna za dopłatą, która zwiększa koszt zestawu do prawie 5000 zł, a za tą kwotę można już kupić pełen zestaw 6 głośników do kina domowego. Oczywiście zaletą Focala jest jego małogabarytowość – otrzymujemy duży i dobry dźwięk z dwóch małych pudełek, na których dodatkowo można postawić telewizor.

Naszym zdaniem pierwsza generacja Dimensiona jest udanym produktem, który w klasie do 5000 zł jest w ścisłej czołówce soundbarów. Słuchając go odnosiliśmy niekiedy wrażenie, że grają pełnowymiarowe zestawy głośnikowe z przetwornikami normalnej wielkości. Gorąco polecamy go wszystkim tym, którzy pragną dużego, dobrego i naturalnego brzmienia ze stosunkowo małego pudełka.

Pełna recenzja »

Zalety:

  • naturalnie potężne brzmienie o świetnym środku pasma
  • wysoka jakość wykonania

Wady:

  • Bluetooth za dopłatą
  • mało ergonomiczny pilot

Yamaha YAS-203

Yamaha YAS-203

Ocena redakcji PCWorld.pl

Yamaha ma w swojej ofercie bogaty wybór soundbarów, a model YAS-203 jest z kilku względów wyjątkowy. Belka jest lekko wygięta, ale nie tak bardzo jak zakrzywiony soundbar Samsunga.

Przednią ściankę wykonano z błyszczącego tworzywa, co jest efektowne, ale mało praktyczne (podatność na odciski palców i zarysowania). Pomimo braku wyświetlacza, dzięki licznym diodom obsługa i regulacja jest prosta i intuicyjna. Wydatnie pomaga w tym także pilot, który pomimo małych rozmiarów ma wygodne i logicznie rozlokowane przyciski, a sama belka szybko i bezproblemowo reaguje na wydawane z pilota polecenia (czego nie można powiedzieć o kilku, nawet droższych, rywalach).

W przeciwieństwie do belek, które mają po kilka, czy nawet kilkanaście przetworników, w YAS-203 są zaledwie dwa, ale za to wysokiej jakości głośniki szerokopasmowe o dużych magnesach i z membranami o średnicy niemal 6 cm. Dzięki takim przetwornikom nie ma problemów ze zgraniem góry i środka, a YAS-203 oferuje przyjemne i muzykalne brzmienie. Yamaha jest świetną alternatywą dla tych, którzy są zmęczeni agresywnym dźwiękiem i poszukują urządzenia oferującego wysoce naturalne brzmienie.

YAS-203 ma lepiej zrównoważony dźwięk od modelu Philips HTL6104, choć ze względu na rodzaj głośników nie jest on tak szczegółowy w górnych rejestrach. Tam, gdzie inne głośniki grają więcej górą (jak JBL SB350), Yamaha gra więcej środkiem. Bas jest obecny, ale nie narzuca się i nie zakłóca środka pasma. Podczas odsłuchu Philipsa HTL6140 często odstawialiśmy subwoofer dalej od ścian lub sięgaliśmy po pilota, aby zmniejszyć nadmiar basu. W przypadku Yamahy YAS-203 robiliśmy dokładnie odwrotnie – zwiększaliśmy ilość basu, a czasem nawet włączaliśmy opcję bass extension.

Yamaha tworzy dużo „powietrza” wokół solistów i instrumentów i dobrze oddaje aurę pogłosową. Dźwięk belki jest tak zbalansowany, że w przeciwieństwie do rywali YAS-203 może grać nawet bez subwoofera. Jeżeli porównamy brzmienie przy wyłączonym subwooferze, to okaże się, że w kategorii do 2000 zł to właśnie bas Yamahy YAS-203 schodzi najniżej.

Yamahę YAS-203 gorąco polecamy tym, którzy na pierwszym miejscu stawiają nie efekciarstwo i agresywność, lecz kulturę, naturalność i muzykalność brzmienia.

Pełna recenzja »

Zalety:

  • wysoka kultura
  • naturalność brzmienia dzięki dobremu środkowi pasma
  • wygodna obsługa

Wady:

  • podatny na odciski palców przód obudowy
  • brak HDMI

Philips HTL 6140

Philips HTL 6140

Ocena redakcji PCWorld.pl

Nasz poprzedni kontakt z tanim soundbarem marki Philips (CSS5123) nie był udany. Tym większe było zaskoczenie przy rozpakowaniu HTL6140: belka jest trzy razy mniejsza od CSS5123, w związku z czym przeszło nam przez myśl coś w rodzaju: „to nie może grać dobrze”. Na szczęście odsłuch pokazał, że byliśmy w błędzie.

HTL6140 jest nie tylko najcieńszym soundbarem Philipsa, ale najcieńszym soundbarem z całej testowej stawki. Smukłość belki jest tym bardziej godna podziwu gdy uświadomimy sobie, że inżynierowie Philipsa zmieścili w niej aż osiem przetworników, podczas gdy w Yamaha YAS-203 ma tylko dwa przetworniki w trzy razy grubszej belce. W każdym kanale pracuje wysokotonowy głośnik kopułkowy oraz trzy głośniki średniotonowe z okrągłymi, stożkowymi membranami. Estetyka, jakość materiałów i wykonania belki są bez zarzutu. Z kolei subwoofer to typowa konstrukcja basrefleks z dużym głośnikiem umieszczonym w bocznej ściance i osłoniętym praktyczną metalową siatką.

Philipsa należy pochwalić za komfort obsługi. Pilot jest duży, a dzięki bezpośredniej regulacji tonów wysokich i niskich także bardzo wygodny. Ponadto, jako jedyny z całej stawki, HTL6140 ma nie tylko trzy stopnie jasności wyświetlacza, ale także pozwala go całkowicie wyłączyć. Komunikowanie belki i subwoofera przebiega szybko, podobnie jak parowanie smartfonów poprzez NFC.

Głównymi zaletami HTL6140 są wysoka muzykalność oraz mocne, lecz przy tym nienatarczywe brzmienie. Pomimo zastosowania głośników kopułkowych, wysokie i średnie tony są dobrze zestrojone. Środek pasma nie jest tak dobry jak w modelu Yamaha YAS-203, ale brzmi niewiele gorzej. Bas nie dudni, ale jest go trochę za dużo i przesłania nieco dolny środek pasma (trochę pomaga tu regulacja poziomu basu z pilota i odstawienie subwoofera od ściany). Scena dźwiękowa ma dobrą szczegółowość – wyraźnie słychać wybrzmienia i inne detale. HTL6140 nieźle radzi sobie z wymagającym materiałem operowym i jego ekstremalnymi kontrastami dynamicznymi – poziom zniekształceń harmonicznych jest stosunkowo niewielki. Jeżeli dodamy do tego nienaganne dekodowanie DTS, to obraz możliwości tego soundbara będzie niemal kompletny.

Philips HTL6140 sprawił nam wielką niespodziankę nie tylko swoim wyglądem, ale przede wszystkim brzmieniem. Naszym zdaniem jest to soundbar, który z całej testowej stawki oferuje najlepszy stosunek jakości do ceny, w związku z czym nie pozostaje nam nic innego, jak tylko gorąco go polecić.

Pełna recenzja »

Zalety:

  • wysoka muzykalność
  • świetny stosunek jakości do ceny

Wady:

  • bas przesłania nieco środek pasma

Od dobrych kilku lat trwa wyścig, kto zbuduje większy i smuklejszy telewizor. Aktualni rekordziści mogą się pochwalić grubością zaledwie 4mm w najcieńszym miejscu i to podobno bez negatywnego wpływu na jakość obrazu. No dobrze, ale co z jakością dźwięku? Ekrany rozrosły się do ogromnych rozmiarów, natomiast spadająca grubość obudowy sprawiła, że we współczesnych telewizorach na głośniki jest coraz mniej miejsca. Co gorsza, aby nie psuć wyglądu telewizora głośniki ukrywa się w dolnej części ramki ustawiając je tak, aby emitowały dźwięk w dół. Takie rozwiązania producenci szumnie reklamują jako invisible speakers (ang. niewidzialne głośniki) lub technologię downfire (ang. fire down – strzelać do dołu).

Soundbar LG NB5540

Soundbar LG NB5540

Polecane soundbary

Do 1500zł: Philips HTL 5160B/12

Do 2000zł: Yamaha YAS-306 czarny

Do 3000zł: Soundbar BOSE CineMate 120

O ile pierwsze stwierdzenie jest prawdziwe, to drugie, które zwykłe umieszczenie głośnika w pozycji membraną do dołu podnosi do rangi technologii, jest po prostu marketingowym absurdem. Rozchodzące się kierunkowo wysokie tony bardzo dużo tracą ze swojej naturalności i szczegółowości właśnie przy rozwiązaniu downfire. Choć u niektórych producentów, jak np. u Sony, widać wzrost zainteresowania jakością brzmienia telewizorów, co zaowocowało powstaniem tak udanych konstrukcji jak serie X9005A/B, nie ulega wątpliwości, że z punktu widzenia zaawansowanego melomana czy audiofila zdecydowana większość cienkich telewizorów brzmi po prostu ... bardzo cienko.

Jak poprawić dźwięk z telewizora?

Najtańszym sposobem poprawy dźwięku z telewizora są dobre słuchawki, jednakże nie jest to wygodne rozwiązanie w przypadku gdy z telewizora ma korzystać więcej niż jedna osoba. Drugim, raczej mało rozpowszechnionym sposobem jest podłączenie do gniazda słuchawkowego zewnętrznego głośnika w rodzaju JBL Flip, czy Yamaha NX-P100. Tego typu sprzęt zagra z reguły lepiej niż głośniki telewizora, zwłaszcza w obszarze tonów średnich i wysokich, a przy tym zaoferuje dodatkową funkcjonalność w postaci łączności poprzez Bluetooth. Problem w tym, że, po pierwsze, nie poprawi on reprodukcji basu, a, po drugie, tego typu rozwiązania kosztują od 400-600 zł, czyli tyle ile najmniejsze soundbary.

Czym jest soundbar?

W dosłownym tłumaczeniu słowo soundbar oznacza pręt dźwiękowy, a w naszym języku urządzenie to określa się najczęściej mianem listwy lub belki dźwiękowej. Prywatnie wolimy swojsko brzmiący termin „grajbelka”, ale ponieważ producenci zgodnie preferują termin anglojęzyczny, na potrzeby tego testu pozostaniemy przy tym właśnie określeniu.

Soundbar to mniej lub bardziej wydłużona belka, w której umieszczono głośniki. Choć w sprzedaży można spotkać także same belki (zwłaszcza w kategorii do 1000 zł), to w praktyce w większości wypadków mówiąc soundbar mamy na myśli nie tylko samą belkę, lecz zestaw belki i głośnika niskotonowego (subwoofera).

Jeśli chodzi o samą belkę, to w zdecydowanej większości mają one proste, niezakrzywione obudowy. Wyjątkiem jest model Samsung HW-H7500/1, który skonstruowano do współpracy z telewizorami z zakrzywionym ekranem. Jest to chyba jedyny zakrzywiony soundbar na świecie.

Aż 8 z 10 przetestowanych przez nas głośników składało się z dwóch elementów: belki i wolnostojącego subwoofera. Wyjątkiem był Bose, który wyposażono w dodatkową jednostkę centralną służącą jednocześnie jako koncentrator kabli, oraz Focal, którego subwoofer ustawiony za belką tworzy z nią wzorniczo jedną całość, służąc za cokół, na którym można postawić telewizor.

Soundbary - rodzaje przetworników w belce

Wydawać by się mogło, że zbudowanie belki jest stosunkowo proste: wybieramy obudowę, wkładamy przetworniki, wzmacniacz i po kłopocie. Problem w tym, że konstruktor musi dokonać wyboru liczby i rodzaju przetworników. Na przykład przetworniki zastosowane w LG NB5540 i Samsungu HW-H7501 wyglądają jak żywcem wzięte z ... telewizora: mają małe eliptyczne membrany wykonane z papieru. Co ciekawe, w obu belkach przetworników jest dość dużo: sześć w LG i aż osiem w Samsungu. Z kolei plasująca się cenowo pomiędzy tymi soundbarami Yamaha YAS-203 ma zaledwie dwa przetworniki w belce. Czy w związku z tym zagra gorzej? Wprost przeciwnie – z łatwością pokonuje obie koreańskie belki i oferuje jedno z najbardziej naturalnych brzmień spośród badanych urządzeń.

Soundbar Yamaha YAS-203

Soundbar Yamaha YAS-203

Inną decyzją, którą muszą podjąć konstruktorzy jest wybór pomiędzy instalowaniem wyłącznie głośników szerokopasmowych, a wyposażeniem belki w kombinację przetworników wysokotonowych (zazwyczaj kopułkowych) oraz średniotonowych (stożkowych). Zastosowanie wyłącznie głośników szerokopasmowych daje zazwyczaj dobrą reprodukcję średnich tonów bez negatywnego wpływu zwrotnicy niezbędnej do podzielenia sygnału w przypadku kombinacji głośników wysoko- i średniotonowych. Inną korzyścią jest prostota konstrukcji (brak zwrotnicy) i związana z nią redukcja kosztów – środki zaoszczędzone na zwrotnicy można przeznaczyć na zakup lepszych jakościowo głośników szerokopasmowych. Tą drogą poszli konstruktorzy Yamahy YAS-203, Sony HT-CT370 oraz Focala Dimension (Yamaha YSP-2500 jest szczególnym przypadkiem, który opisujemy oddzielnie).

Polecane soundbary

Do 1500zł: Philips HTL 5160B/12

Do 2000zł: Yamaha YAS-306 czarny

Do 3000zł: Soundbar BOSE CineMate 120

Większość konstruktorów preferuje jednak inne podejście: aż sześć przetestowanych soundbarów wyposażono w kombinację głośników wysoko- i średniotonowych. Tego typu rozwiązania miały zazwyczaj bardziej szczegółowe wysokie tony, chociaż często występowały problemy z właściwą integracją wysokich i średnich tonów. Zwracamy uwagę, że samo zastosowanie głośników wysokotonowych nie gwarantuje automatycznie dźwięku wysokiej jakości, bowiem ta zależy nie tyle od rodzaju przetworników, ile od ich klasy. I tak, zastosowane w Samsungu i w LG przetworniki nie potrafiły w ogóle poradzić sobie z głośnymi dźwiękami o charakterze impulsowym (np. arii Dove la figlia z opery Bajazet Antonio Vivaldiego, ze względu na potworne zniekształcenia harmoniczne, po prostu nie dało się słuchać). Co gorsza, w wielu telewizorach i to niekoniecznie wysokiej klasy utwór ten zabrzmiał dużo lepiej!

Dziewięć testowanych subwooferów to konstrukcje aktywne, tj. z wbudowanym wzmacniaczem. Głośniki te wystarczy podłączyć przewodem sieciowym do prądu, a sygnał fonii odbierają drogą radiową z belki. Jedynym wyjątkiem był Focal, którego pasywny subwoofer nie posiadał wzmacniacza, a sygnał otrzymywał z belki za pomocą zwykłego przewodu (co daje użytkownikom możliwość zastąpienia standardowego kabla innym i eksperymentowania z różnymi rodzajami i grubościami przewodu łączącego).

Soundbar Focal Dimension Set

Soundbar Focal Dimension Set

W subwooferach zastosowano w większości pojedyncze głośniki. Wyjątkami są Focal, Denon i Yamaha YSP-2500. Ten ostatni to zresztą przypadek szczególny – żaden z soundbarów nie oferował tak sugestywnych efektów przestrzennych jak YSP-2500 i tej dziedzinie urządzenie to było klasą samą dla siebie. Może właśnie dlatego przedstawiciele dystrybutora Yamahy nie określają modelu YSP-2500 słowem soundbar, lecz projektor. Choć termin ten kojarzy nam się nierozerwalnie z rzutnikami LCD/DLP, to w trakcie testu okazało się, że używanie go w odniesieniu do YSP-2500 wcale nie jest przesadą.

Soundbary - Bluetooth i sterowanie

Wyposażenie soundbara w łączność Bluetooth daje wymierne korzyści, umożliwiając przesyłanie muzyki ze smartfonów i tabletów. Spośród 10 przetestowanych urządzeń aż osiem miało tę funkcję i, co ciekawe, były to modele ... najtańsze. Co więcej, kilka urządzeń (w tym Philips HTL6140) obsługiwało system Near Field Communication, co umożliwia jeszcze prostsze i szybsze parowanie soundbara ze smartfonem (samo przyłożenie smartfona do belki z NFC powoduje włączenie Bluetootha).

Soundbar Philips HTL6140

Soundbar Philips HTL6140

Urządzenia bez Bluetootha to Focal Dimension oraz Bose CineMate 130. O ile w wypadku Focala istnieje możliwość zakupu zewnętrznego modułu Bluetooth za około 400 zł, to w przypadku Bose producent nie oferuje niestety takiej opcji. Naszym zdaniem dla wielu osób Bluetooth jest po prostu niezbędny i jego brak może być dla aktywnych użytkowników smartfonów nie do zaakceptowania.

Soundbar Bose CineMate 130

Soundbar Bose CineMate 130

Polecane soundbary

Do 1500zł: Philips HTL 5160B/12

Do 2000zł: Yamaha YAS-306 czarny

Do 3000zł: Soundbar BOSE CineMate 120

Każdy soundbar wyposażono w pilota zdalnego sterowania. Niestety, nie zawsze jakość i ergonomia odpowiadały cenie i klasie urządzenia. Przykład Focala, Denona i JBL-a z ich niewielkimi pilotami wyposażonymi w przyciski foliowe pokazuje, że w dziedzinie ergonomii i komfortu użytkowania tych soundbarów jest jeszcze wiele do zrobienia. Co ciekawe, piloty Focala (w szczególności) i Denona (w mniejszym stopniu) były dość kierunkowe i czasem trzeba było porządnie je wycelować aby zmienić ustawienia.

Sounbdary - procedura testowa

Soundbary przyjechały do nas w różnym stanie: jedne – fabrycznie nowe, drugie – po odsłuchach w innych redakcjach. Pomimo tego każdy zestaw belka-subwoofer poddaliśmy procedurze wygrzewania i docierania przez około 1-2 dni.

Belki ustawialiśmy w odległości ok. 40 cm od ściany, a następnie przysuwaliśmy stopniowo do niej aby określić ewentualny wpływ położenia na jakość dźwięku.

W przypadku Bose i Sony sprawdziliśmy jakość brzmienia w pozycji pionowej, jak i poziomej, bowiem konstrukcja obu belek na to pozwala. Co ciekawe, wbrew twierdzeniom producentów, że belki grają równie dobrze w obu położeniach, okazało się że belka Bose gra nieco lepiej w pozycji poziomej, natomiast Sony oferuje lepszy dźwięk w pozycji pionowej.

Subwoofer ustawialiśmy najpierw w swobodnej przestrzeni, a potem zmienialiśmy jego położenie przysuwając go coraz bliżej do ściany. W przypadku Denona mieliśmy dodatkowo do dyspozycji regulację basu na tylnej ściance urządzenia.

Soundbary testowaliśmy dostarczając sygnał poprzez złącze optyczne albo HDMI. Ten drugi rodzaj złącza wykorzystywaliśmy głównie do oceny jakości brzmienia ze ścieżek dźwiękowych zakodowanych w bezstratnych formatach DTS-HD Master Audio i Dolby TrueHD, których nie można przesłać za pomocą złącza optycznego.

Jako materiałów testowych użyliśmy zarówno filmów z wysokiej jakości ścieżką dźwiękową (Blu-ray), jak też plików audio, bowiem wyszliśmy z założenia, że soundbar ma służyć nie tylko jako urządzenie do odtwarzania ścieżek dźwiękowych, lecz także do słuchania muzyki. W przypadku złącza optycznego sygnał wysyłaliśmy z komputera poprzez wyjście USB do zewnętrznej karty dźwiękowej, a z niej poprzez łącze optyczne do belki.

Słuchaliśmy różnych gatunków muzyki od chorału, poprzez klasykę, pop, jazz, country, rock i muzykę elektroniczną. Korzystaliśmy głównie z plików WAV, FLAC oraz (rzadziej) MP3 i WMA.

Soundbary - tabela przetestowanych urządzeń

Soundbary - tabela przetestowanych urządzeń

Polecane soundbary

Do 1500zł: Philips HTL 5160B/12

Do 2000zł: Yamaha YAS-306 czarny

Do 3000zł: Soundbar BOSE CineMate 120


Zobacz również
Słuchawki do biegania - jak wybrać sportowe słuchawki?
Co to jest ransomware? Jak chronić PC przed Petya?