Najbardziej oszczędne monitory LCD - LED 2011

Niskie zużycie energii jest zaletą każdego urządzenia. Monitory nie są tu wyjątkiem. Przedstawiamy ranking - najbardziej oszczędne monitory LCD z LED-ami roku 2011.

ViewSonic VG2436wm-LED

ViewSonic VG2436wm-LED

Ocena redakcji PCWorld.pl

ViewSonic VG2436wm-LED ma panoramiczny ekran o przekątnej 23,6 cala i rozdzielczości 1920x1080. Monitor ma podstawę pozwalającą na dowolne dopasowanie położenia ekranu. Matryca jest wykonana w technologii TN i podświetlona LED-ami. Urządzenie wyposażono w dwa rodzaje wejścia cyfrowe DVI oraz analogowe D-Sub.

Budowa

ViewSonic VG2436wm-LED został wyposażony w ekran z krawędziowym podświetleniem LED-owym o przekątnej 23,6 cala, panoramicznych proporcjach i rozdzielczości 1920x1080 pikseli. Monitor ma wyjątkową podstawę, pozwalającą na dowolne dopasowanie położenia ekranu do preferencji użytkownika. Można regulować wysokość, kąt pochylenia, obracać na boki oraz przestawiać do trybu portretowego. Monitor można też powiesić na ścianie. Urządzenie wyposażono w dwa rodzaje wejścia cyfrowe DVI oraz analogowe D-Sub a także audio do głośników. Matryca jest wykonana w technologii TN, ma typowe kąty widzenia (170 stopni w poziomie i 160 w pionie), kontrast (1000:1), czas reakcji (5 ms) i jest nieco jaśniejsza (300 cd/m2), co pozwala korzystać z monitora z większej odległości.

Możliwości

W menu ekranowym nie ma zbyt wiele. Producent nie przewidział żadnych profili do regulacji obrazu, mamy tylko bezpośrednie ustawienia kontrastu, jasności i temperatury barwowej, w której mamy do wyboru jedną z czterech wartości, sRGB, oraz wybór stopnia wzmocnienia każdego luminoforu z osobna. Z ciekawostek mamy możliwość obrotu menu stosownie do orientacji ekranu, oraz wybór miedzy proporcjami 16:9 a 4:3. Na liście języków obsługiwanych przez menu ekranowe nie ma polskiego, to samo dotyczy także instrukcji.

Wydajność

Menu ekranowe obsuguje się wyjątkowo wygodnie. Gniazdko, którym dociera sygnał jest identyfikowane automatycznie, można też źródło wybrać w menu. Fabryczna kalibracja monitora nie jest dobra. Temeratura barw jest ustawiona bardzo wysoko, na 7500K, co raczej odpowiada oświetleniu sklepowemu niż spotykanemu w czasie normalnej eksploatacji. . W czasie testów poprawiliśmy współczynnik dE z 21,8 do 5,1 i temperaturę barwową do 6400. Kontrast nie jest najlepszy, zmierzyliśmy 800:1 przez i 650:1 po kalibracji. Jak zwykle mamy niezłą zbieżność kanałow G i B od których odstaje czerwień i to jej zbyt niskie wzmocnienie w ciemniejszych i zbyt wysokie w jaśniejszych fragmentach decyduje o braku możliwości zrównowazenia szarości lepszego od 5,1 . Cienie są dobre dopiero od 4%. Równomierność podświetlenia ekranu należy do najlepszych (94%). Monitor zużywa maksymalnie 28W w czasie pracy i jedynie 0,1W podczas czuwania.

Wyniki testów

Wnioski

ViewSonic VG2436wm-LED jest monitorem o przeznaczeniu biurowym. Nie imponuje jakością obrazu, która w tych zastosowaniach nie jest konieczna. Zmechanizowana podstawa pozwala dopasować położenie ekranu do preferencji użytkowników. Na półkach sklepowych będzie konkurować z Philipsem 241P3LYES, BenQ E24-5500 i Iiyamą ProLite B2475HDS

Pełna recenzja »

Zalety:

  • zmechanizowana podstawa
  • wygodna obsługa
  • równomierne podświetlenie

Wady:

  • przeciętny obraz

iiyama ProLite B2475HDS-B1

iiyama ProLite B2475HDS-B1

Ocena redakcji PCWorld.pl

Iiyama ProLite B2475HDS jest monitorem LCD z podświetleniem LED. Ekran o panoramicznych proporcjach ma rozdzielczość 1920x1080 pikseli. Monitor ma trzy wejscia sygnałowe, dwa cyfrowe (HDMI i DVI) i analogowe (D-Sub). Podstawa umożliwia regulację wysokości, pochylenia, kierunku oraz pivot.

Budowa

Iiyama ProLite B2475HDS-B1 ma 23,6 calowy ekran FullHD z podświetleniem LED-owym. Wyjątkową cechą monitora jest podstawa pozwalająca na dowolne ustawienie ekranu. Mamy regulację wysokości, pochylenia, kierunku oraz do wyboru tryb portretowy lub krajobrazowy. ProLite B2475HDS można też powiesić na ścianie. Ekran ma proporcje panoramiczne i stosowaną do tego rozdzielczość 1920x1080 pikseli. ProLite B2475HDS wyposażono w trzy wejścia sygnału - dwa cyfrowe (HDMI i DVI) z HDCP i analogowe (VGA) oraz dwa głośniki stereo. Matryca jest wykonana w technologii TN, ma typowe kąty widzenia (170/160 stopni), kontrast (1000:1), czas reakcji (2 ms g2g i 5 ms bwb) i jest nieco jaśniejsza (300 cd/m2).

Możliwości

Producent przygotował kilka predefiniowanych profili obrazu (standard, text, internet, game, movie i sports). W regulacji kolorów nie używa się liczb tylko określeń opisowych. Mamy temperaturę ciepłą, normalną i zimną zamiast wyrażonej w stopniach K. To samo dotyczy regulacji gammy. Jest także regulacja wzmocnienia każdego luminoforu z osobna, która jest podstawą naszej oceny jakości obrazu. Na liście języków obsługiwanych przez menu ekranowe nie ma polskiego, ale ten brak może zastąpić spolonizowana instrukcja.

Wydajność

Gniazdko, którym dociera sygnał jest identyfikowane automatycznie, można też źródło wybrać w menu. W profilach użytkowanika można manualnie ustawić wzmocnienie czerwieni, zieleni i niebieskiego z osobna. Fabryczna kalibracja monitora nie jest dobra. W czasie testów poprawiliśmy współczynnik dE z 14,8 do 5,0 i temperaturę barwową z 6700 do 6450. I to wszystko przy zachowaniu dużego kontrastu, ponad 1000:1. Jak zwykle mamy niezła zbieżność kanałow G i B od których odstaje czerwień i to ona decyduje o braku możliwości lepszego zbilansowania szarości. 5,0 to niezły wynik, gorzej wypadły ciemne szarości. Równomierność podświetlenia ekranu nie jest rewelacyjna (87%), mamy wyraźnie jaśniejszy środek od pozostałych częsci ekranu. Monitor zużywa tylko 25W w czasie pracy i jedynie 0,2W podczas czuwania.

Wyniki testu

Wnioski

Iiyama ProLite B2475HDS ma szansę stać się biurowym przebojem za zmechanizowaną podstawę, możliwości dopasowane do tej specyfiki i niską cenę. Na półkach sklepowych będzie konkurować z Philipsem 241P3LYES, BenQ E24-5500 i ViewSonikiem VG2436wm-LED.

Pełna recenzja »

Zalety:

  • niska cena
  • ergonomiczna podstawa

Wady:

  • przeciętny obraz

EIZO FlexScan EV2315W

EIZO FlexScan EV2315W

Ocena redakcji PCWorld.pl

EIZO FlexScan EV2315W jest wyposażony w panoramiczny ekran o rozdzielczości 1920x1080 pikseli i przekątnej 23 cali. Matryca LCD typu TN jest podświetlana diodami umieszczonymi przy krawędzi ekranu. Podstawa pozwala na obrót we wszystkich osiach i podniesienie ekranu. Monitor ma dwa gniazdka D-Sub oraz DVI (z HDCP) i wbudowane głośniki.

Budowa

EIZO FlexScan EV2315W nie jest, wbrew tradycjom firmy, monitorem dla grafików, a tylko do pracy biurowej, ale stwarza jego użytkownikom komfortowe warunki. Przede wszystkim chodzi o w pełni zmechanizowaną podstawę, która pozwala na obrót monitora we wszystkich osiach, także na pracę w trybie portretowym, oraz na regulację wysokości ekranu. Monitor został wyposażony w panoramiczny ekran o rozdzielczości 1920x1080 pikseli i przekątnej 23 cali. Matryca LCD typu TN jest podświetlana diodami umieszczonymi przy krawędzi ekranu. Jasność (250 cd/m2), kontrast (1000:1), czasy reakcji (5 ms) i kąty widzenia (160/170 stopni) są typowe dla tego rodzaju matrycy. Monitor ma dwa gniazdka do podłaczenia źródła sygnału, D-Sub oraz DVI (z HDCP). Jest też wejście audio do pary głośników.

Możliwości

Producent przygotował kilka predefiniowanych profili obrazu (Paper, Movie, sRGB i dwa do ustawienia przez użytkownika). Oprócz tego mamy bogaty zestaw regulacji indywidualnych (jasność, kontrast, gamma, temperatura, nasycenie, odcień, wzmocnienie, reset). Predefiniowany tryb “Paper" symuluje wygląd zadrukowanego papieru i pomaga uniknąć zmęczenia oczu podczas czytania długich dokumentów. EcoView Optimizer łagodzi różnice w poziomie bieli. Wiele uwagi poświęcono minimalizacji zużycia energii. Instrukcja jest spolonizowana.

Wydajność

Gniazdko, którym dociera sygnał jest identyfikowane automatycznie, można też źródło wybrać w mwnu. W profilach użytkowanika można ręcznie wyregulować wzmocnienia czerwieni, zieleni i niebieskiego. Fabryczna kalibracja monitora nie jest dobra. W czasie testów poprawiliśmy współczynnik dE z 14 do 4,6 i temperaturę barwową z 6700 do 6400, ale kosztem obniżenia kontrastu z 800 do 650:1. Na lepszy wynik nie pozwoliła charakterystyka wzmocnienia czerwieni, odmienna od pozostałych luminoforów. Ciemne szarości wypadły fatalnie. Ekran podświetlony był równomiernie poza nieco ciemniejszym miejscem z prawej strony. Uzyskane 94% jest dobrym wynikiem. Monitor zużywa tylko 28W w czasie pracy i jedynie 0,1W podczas czuwania.

Wyniki testu

Wnioski

EIZO FlexScan EV2315W byłby bardzo dobrym monitorem gdyby nie dość przeciętna matryca. Na półkach sklepowych będzie konkurować z Philipsem 241P3LYES, Iiyamą ProLite B2475HDS-B1 i BenQ E24-5500.

Pełna recenzja »

Zalety:

  • dobra ergonomia
  • zmechanizowana podstawa

Wady:

  • wysoka cena
  • przeciętna matryca

Samsung SyncMaster S24A300B

Samsung SyncMaster S24A300B

Ocena redakcji PCWorld.pl

Samsung SyncMaster S24A300B został wyposażony w panoramiczny ekran o przekątnej 24 cali i rozdzielczości 1920x1080 pikseli. Matryca wykonana w technologii TN jest podswietlona krawędziowo za pomocą LED-ów. Czas reakcji matrycy wynosi 5 milisekund, kontrast statyczny 1000:1, a jasność 250 cd/m2. Monitor odbiera sygnał video przez gniazdka D-Sub i DVI. Nie ma głośników.

Budowa

Samsung SyncMaster S24A300B ma ekran panoramiczny (16:9) o przekątnej 24 cali. Rozdzielczość matrycy jest typowa dla monitorów fullHD i wynosi 1920x1080 pikseli. Sam piksel ma kształt kwadratu o boku 0,277 mm. Ekran został wykonany w technologii TN stąd ma charakterystyczne dla niej niewielkie kąty widzenia 170 stopni w poziomie i 160 - w pionie. Jest podswietlony krawędziowo za pomocą LED-ów. Czas reakcji matrycy wynosi 5 milisekund, kontrast statyczny 1000:1, a jasność 250 cd/m2. Monitor odbiera sygnał video przez gniazdka D-Sub i DVI. Nie ma głośników.

Możliwości

W monitorze jest kilka "magicznych" funkcji. Najciekawszy jest MagicAngle, który pozwala obracać kąt dobrego widzenia odpowiednio do położenia oczu oglądającego. Oczywiście zamiast tego można ręcznie obrócić monitor na meblu albo zmienić kąt pochylenia ekranu. Mamy też oprogramowanie MultiScreen, uruchamianie kontrastu dynamicznego, poszerzenie palety kolorów i możliwość zaprogramowania jednego z przycisków menu. Gniazdko DVI obsługuje HDMI. Menu ekranowe i instrukcja obsługi są spolonizowane.

Wydajność

Menu ekranowe jest umieszczone w rogu ekranu, nie ma kłopotu z przyporządkowaniem funkcji konkretnym przyciskom. Gniazdko, którym dociera sygnał nie jest identyfikowane automatycznie, wyboru należy dokonać w menu. Poza ustawieniami jasności, ostrości i kontrastu mamy pięć predefiniowanych temperatur koloru oraz możliwość ręcznego wyregulowania wzmocnienia czerwieni, zieleni i niebieskiego z osobna. Fabryczna kalibracja monitora nie jest dobra. W czasie testów poprawiliśmy współczynnik dE`z 16 do 4,8, temperaturę barwową z 7200 do prawie idealnych 6450. Kontrast nie jest nadzwyczajny i ledwo przekracza 650:1. Samsunga należy pochwalić za równomierne podświetlenie ekranu. 95% przy krawędziowym podświetleniu to dobry wynik. Monitor zużywa tylko 27W na dodatek ma kilka predefiniowanych stopni jasności, które ułatwiają jeszcze większą oszczędność.

Wyniki testu

Niezła gama kolorów powiększona o kolory naturalne

Można dobrze zestroić kolory zwłaszcza w środku w środkowych jasnościach.

Poprawnie. Ciemne fragmenty nie zleją się jedną plamę.

Wnioski

Samsung SyncMaster S24A300B jest prostym i niezbyt drogim monitorem z kilkoma ciekawymi funkcjami ułatwiającymi jego ekslploatację. Na półkach sklepowych będzie konkurował z Asusem VE228H, HP X2301 i Iiyama ProLite B2475HDS

Pełna recenzja »

Zalety:

  • niska cena
  • energooszczędność

HP X2301

HP X2301

Ocena redakcji PCWorld.pl

HP X2301 jest monitorem panoramicznym o przekątnej 23 cali. dysponuje rozdzielczością 1920x1080 dpi i plamką 265 mikronów. Monitor jest bardzo cienki dzięki podświetleniu krawędziowemu realizowanemu za pomocą LED-ów. Matryca została wykonana w technologii TN, dysponuje standardową jasnością (250 cd/m2), kontrastem (1000:1) i kątami widzenia - 160 i 170 stopni. Ma gniazdka HDMI, DVI i D-Sub.

Budowa

HP X2301 dysponuje ekranem panoramicznym o proporcjach 16:9 i przekątnej 23 cali. Jego rozdzielczość odpowiada standardowi fullHD (1920x1080). Obraz może być odświeżany do 76 razy na sekundę. Plamka ma kształt kwadratu o boku 265 mikronów. Monitor jest bardzo cienki dzięki podświetleniu krawędziowemu realizowanemu za pomocą LED-ów. Matryca została wykonana w technologii TN, dysponuje standardową jasnością (250 cd/m2) i kontrastem (1000:1). Według producenta czas reakcji wynosi 3 ms (szary do szarego), a kąty widzenia - 160 i 170 stopni.

Możliwości

Wyposażenie monitora nie jest nadzwyczajne. Ekran daje się obracać tylko wokół osi poziomej. Można wyregulować temperaturę barwową oraz tylko jeden parametr, wzmocnienie ale dla każdej z barw skladowych. Sygnał może dotrzec do montora jednym z trzech gniazdek: HDMI, DVI lub D-Sub. Właściwe wejście jest automatycznie rozpoznawane. Menu ekranowe i instrukcja obsługi są spolszczone.

Wydajność

Dzięki umieszczeniu przycisków w podstawie i logicznej strukturze obsługa menu ekranowego jest bardzo łatwa. Monitor jest słabo skalibrowany fabrycznie, współczynnik dE, który wskazuje na odbarwienie szarości, udało się poprawić z 22,7 do 4,8 ale kosztem osłabienia kontrastu z 800 do 600:1. Najbardziej przeszkadza jasność ustawiona na wartość bliską maksymalnej. Kąty widzenia w poziomie niezłe, w pionie dużo słabsze. Wyjątkowo równomiernie okazało się podświetlenie ekranu. 96% jest bliskie ideału, co jest duzym osiągnieciem przy krawędziowym rodzaju podświetlenia.

Wyniki testów

Zielenie lepsze od standardu, reszta w normie.

Blisko czerni jest nieźle chociaż czerwień minimlnie ucieka

Byłoby nieźle gdyby nie czerwony.

Wnioski

HP X2301 ma bardzo atrakcyjną obudowę, jako monitor jest średniakiem. Do strzelanek jest nieco za wolny, filmy też nie wyjdą najlepiej. Na półkach sklepowych konkuruje z Flatronem E2260V z LG, ViewSonikiem VG2436 oraz Samsungiem SyncMaster S24A300B.

Pełna recenzja »

Zalety:

  • atrakcyjny wygląd
  • wygodna obsługa

Wady:

  • spora cena
  • przeciętna jakość

AOC e2437Fh

AOC e2437Fh

Ocena redakcji PCWorld.pl

AOC e2343F ma ekran o proporcjach 16:9, przekątnej 23 cale i rozdzielczości 1920x1080 pikseli. Podświetlenie od strony krawędzi realizowane za pomocą LED-ów pozwala na zbudowanie ekranu niewiele grubszego od samej matrycy. Matryca jest zbudowana w technologii TN ma wiele słabych punktów, ale także jedną specjalność. Jest nią wyświetlanie obrazów w głębokiej czerni.

AOC e2343F jest reprezentantem nowej generacji monitorów wyróżniających się bardzo cienkim ekranem oraz solidną podstawą na którą przeniesione został wyłącznik i przyciski do sterowania menu ekranowym. Dzięki jasnemu kolorowi podstawy odciski palców zostawione po korzystaniu z menu nie są widoczne.

Podświetlenie

Tak cienki ekran jest możliwy do zbudowania tylko przy jego bocznym podświetleniu od strony krawędzi realizowanego za pomocą LED-ów. Monitor jest w zgodzie z najnowszą multimedialną modą i standardem FullHD. Przekątna panoramicznego ekranu o proporcjach 16:9 liczy 23 cale. Stosownie do tych proporcji i kwadratowej plamki o wielkości 0,265 mm naturalna rozdzielczość wyświetlacza wynosi 1920x1080 pikseli.

Mało kolorów

Matryca jest zbudowana w technologii TN i już z tego powodu nie można od niej wymagać najwyższych osiągów. Zwłaszcza, że wersja zamontowana w AOC e2343F nie należy do najlepszych nawet wśród serii otrzymywanych w tej samej technologii. Wynika to z danych technicznych jak i wyników testów. Ekran TN nie oddaje wszystkich kolorów, na ciągłych przepływach widoczne są schodki. Dlatego nie nadaje się dla grafików ani dla osób pracujących ze zdjęciami.

Nie za szybko

Czas reakcji równy pięciu milisekundom może nie wystarczyć do niektórych bardziej dynamicznych gier. Wtedy będziesz mógł dostrzec smugi za wyjątkowo szybko poruszającymi się przedmiotami. Ale akurat w tej konkurencji AOC e2343F wypadł lepiej od średniej. Kąty widzenia równe 170 stopniom w poziomie i 160 w pionie są podawane z dużą przesadą. W testach okazało się, że są one niższe od niektórych innych modeli z tym samym rodzajem matrycy. Zwłaszcza w pionie już przy niewielkim odchyleniu od osi widać wpierw zniekształcenie kolorów a następnie kształtów.

Ciemniej z lewej

Matryca nie jest jednorodnie podświetlona. W testowanym egzemplarzu wyraźnie nieoświetlona okazała się lewa strona ekranu. Nie możemy być także zachwyceni kontrastem. Przed kalibracją był 850:1, a po niej spadł do 750. Sam proces kalibracji jest trudny do przeprowadzenia ze względu na różną charakterystykę poszczególnych luminoforów. Wyregulowane dla ciemniejszych intensywności "rozjeżdżają się" w jaśniejszych i na odwrót. Ustawienia fabryczne niewiele pomagają. Żaden z predefiniowanych profili: Internet, Gra, Tekst, Standard, Sport, Film, nie gwarantował wierności kolorów. W naszym wypadku trzeba było zmienić gammę (brawa za taką obecność takiej opcji w menu) i przejść na ręczne sterowanie barwami. Ostatecznie skończyło się na konieczności ustawienia dwukrotnie silniejszego wzmocnienia czerwieni niż pozostałych kolorów.

Dobre cienie

Taka nierównowaga ma konsekwencje w postaci ograniczenia i tak nominalnie niezbyt wysokiej jasności ekranu. Zamiast 250 kandeli monitor "wyciągał" 150. To daje jasność uważaną za minimum dla jednej osoby i to bez żadnej rezerwy. W testowanym monitorze w zakresie ciemniejszym mieliśmy przewagę niebieskiego, a w jaśniejszym - czerwieni. Stosownie do tego zmieniała się także temperatura barwowa, której średnia ostatecznie stanęła na 6600K. O wiele lepiej wypadły testy wyświetlania głębokich cieni. Ekran ożył już przy najmniejszym sygnale co prawda z przewagą czerwieni i niedoborem zielonego niemniej jednak przy tak ciemnych obrazach kolor nie ma większego znaczenia. Ważne, że ciemne fragmenty z filmów i fotografii nie zmienią się w jedną czarną plamę. Monitor jest skromnie wyposażony. Sygnał wideo może docierać poprzez gniazdko analogowe D-Sub albo cyfrowe DVI. Nie ma głośników. Za to rewelacyjne są parametry ekonomiczne. Monitor jest tani i zużywa niewiele energii (do 30W przy pełnej intensywności, 19,6W przy optymalnych ustawieniach oraz 0,3 podczas hibernacji. Warto też wspomnieć o dołączonej aplikacji pozwalającej dzielić ekran na kilka niezależnych obszarów.

Pełna recenzja »

Zalety:

  • Oryginalne wzornictwo
  • Niska cena
  • Dobre głębokie cienie
  • Interesujące oprogramowanie
  • Niezła jakość matrycy

Wady:

  • Przeciętna jasność i kontrast
  • Niewielkie kąty widzenia

Packard Bell Maestro 230 LED HD

Packard Bell Maestro 230 LED HD

Ocena redakcji PCWorld.pl

Monitor ma ekran o przekątnej 23 cali i proporcjach 16:9. Matryca typu TN nie należy do najlepszych. Nominalny czas reakcji 5 milisekund nie zapewni wystarczającego komfortu graczowi. Monitor ma trzy gniazdka video: HDMI, DVI i zwykłe D-Sub oraz gniazdko słuchawkowe. Przyda się jeśli dźwięk do niemego monitora będzie dochodził przez złącze HDMI.

Wśród masy podobnych monitorów Packard Bell Maestro 230 LED HD wyróżnia się charakterystycznym asymetrycznym wzornictwem. Ekran jest połączony z podstawą nie na ich środkach, ale z boku. Ale poza dawką ekscentryzmu to rozwiązanie nie przynosi żadnych korzyści.

Menu i gniazdka

Tak samo jak w klasycznych konstrukcjach ekran można obracać tylko wokół osi poziomej. Tradycyjnie niewygodnie, pod dolną krawędzią wyświetlacza umieszczone są przyciski sterujące menu ekranowym. Może i słusznie, bo menu jest bardzo skromne. Obudowa jest stosunkowo gruba, ale z łatwym dostępem do gniazdek. Są trzy do odbioru sygnału wideo: D-Sub, DVI oraz HDMI oraz jedno wyjście audio, które w niemym monitorze bez głośnika przekazuje dalej dźwięk otrzymany za pomocą złącza HDMI. Poza dostarczaniem przewodu do tego gniazdka nie mamy nic nowego.

Panorama

Niewiele więcej nowości znajdziemy we wnętrzu. Ekran ma proporcje multimedialne 16:9, rozdzielczość 1920x1080 pikseli oraz kwadratową plamkę wielkości 0,265 mm. Jest podświetlany krawędziowo ze źródła światła w postaci LED-ów. Matryca typu TN starszej generacji wyróżnia się dłuższym, pięciomilisekundowym czasem reakcji oraz wąskimi kątami widzenia. nie należy do najlepszych. Warto przypomnieć, że matryce TN nie oddają wszystkich kolorów i z tego powodu nie nadają się dla grafików ani dla pracujących ze zdjęciami.

Czas reakcji

Nominalny czas reakcji 5 milisekund, a praktycznie ponad kilkanaście pomiędzy bielą a czernią nie zapewni wystarczającego komfortu graczowi. I rzeczywiście szybko ruszającym się obiektom towarzyszy smużenie. Przeciętne są także kąty widzenia. Zniekształcenia kolorów widać już przy odchyleniu osi patrzenia o kilkadziesiąt stopni, zwłaszcza w pionie, a więc daleko przed nominalnymi 160 stopniami. Ale wszyscy producenci podają te kąty bardzo optymistycznie i brak potwierdzenia tych wartości w testach jest raczej reguła niż wyjątkiem. I tutaj także Packard Bell trzyma się w normie.

Kolory i szary

Kalibrowanie Maestra 230 LED od stanu fabrycznego resetu okazało się dość efektywne. Nic dziwnego, skoro początkowe ustawienia są raczej przeznaczone do demonstracji sklepowych z podkręconą jasnością i krzykliwymi kolorami. Domowy kinoman jest zmuszony z tą przesadą radzić sobie samemu. Wierność kolorów poprawiła się nam się z 18 do 4,8 jednostki, temperatura kolorów w szerokim zakresie jasności także zmieniła się do rozsądnego poziomu 6600K. Można mieć zastrzeżenia do kontrastu, który z przeciętnych 900:1 spadł po kalibracji aż do 650:1. Lepszemu dopasowaniu stoi na przeszkodzie niestabilność poszczególnych luminoforów. Zwykle dla mniejszych jasności przeważają jedne, a dla większych inne, ale w wypadku Packarda nie ma takich obszarów, składowe wiją się wokół siebie.

Supercienie

Poprawnie wypadł najtrudniejszy dla wyświetlaczy LCD test głębokich cieni. Problemy są tylko z jednoprocentową intensywnością, pozostałe powinny być rozróżnialne. Zagwarantowanie równomiernego podświetlenia matrycy od źródła światła znajdującego się przy krawędzi nie jest proste. Pod tym względem Packard Bell wypadł przeciętnie. Równomierność 90-procentowa mieści się w średniej. Przeciętna jest także ekonomia jego posiadania. Monitor nie jest bardzo tani, ale zużywa niewiele energii (do 28W w czasie pracy i 0,4 podczas hibernacji. .

Pełna recenzja »

Zalety:

  • Umiarkowana cena
  • Niskie zużycie energii
  • Dobre cienie

Wady:

  • Słaba rozdzielczość barwna
  • Niezbyt wysoki kontrast
  • Przeciętne kąty widzenia

LG Flatron E2260V

LG Flatron E2260V

Ocena redakcji PCWorld.pl

Monitor ma ekran o przekątnej 23 cali i proporcjach 16:9. Matryca typu TN nie należy do najlepszych. Nominalny czas reakcji 5 milisekund nie zapewni wystarczającego komfortu graczowi. Monitor ma trzy gniazdka video: HDMI, DVI i zwykłe D-Sub oraz gniazdko słuchawkowe. Przyda się jeśli dźwięk do niemego monitora będzie dochodził przez złącze HDMI.

Wśród masy podobnych monitorów Flatron E2260V wyróżnia się eleganckim wzornictwem i cienką obudową o grubości zaledwie 13 mm. Było to możliwe dzięki podświetleniu krawędziowemu, realizowanemu za pomocą LED-ów. Rekordowo niska jest także waga urządzenia, ale uwaga, bo niecałe 2,5 kilograma łatwo zrzucić ze stolika. Przekątna ekranu wynosi 23 cale, a proporcje 16:9. Ekran jest pokryty warstwą antyodblaskową, skutecznie wypełniającej swoje zadanie. Matryca typu TN nie należy do najlepszych. Wynika to zarówno z samej technologii, z danych technicznych jak i wyników testów. Ekran TN nie oddaje wszystkich kolorów i z tego powodu nie nadaje się dla grafików. Nominalny czas reakcji 5 milisekund nie zapewni wystarczającego komfortu graczowi. I rzeczywiście szybko ruszającym się obiektom towarzyszyło smużenie. Po deklarowanych kątach widzenia 176 / 170 stopni spodziewaliśmy się gorszych wyników, ale pod tym względem Flatron wypadł lepiej od monitorów z wpisanym do specyfikacji większym kątem. Pochwalić także należy urządzenie za wyjątkową jednorodność podświetlenia ekranu, co w wypadku światło padającego od strony krawędzi zawsze jest dużą sztuką. Wyjątkowo komfortowo pracuje się z menu OSD. Okno z opcjami wyświetla się w rogu a nie na środku ekranu z pozycjami menu umieszczonymi dokładnie ponad przyciskami znajdującymi się w dolnej ramce.

Kolory i cienie

Monitor ma trzy gniazdka video: HDMI, DVI i zwykłe D-Sub oraz gniazdko słuchawkowe. Przyda się jeśli dźwięk do niemego monitora będzie dochodził przez złącze HDMI. Producent przygotował trzy profile ekranu: Normalny, Film oraz Internet. Niestety środkowa opcja jest wpisana mocno na wyrost, ponieważ niezależnie od tego wyboru monitor ma duże kłopoty z wyświetlaniem ciemnych odcieni bliskich czerni i to od zera aż do 5%. To oznacza, że dużo ciemnych fragmentów obrazu będzie widoczna w postaci jednolitej czarnej plamy. Ekran trudno poddaje się kalibracji. Na przeszkodzie stoją różnice w charakterystyce poszczególnych kolorów podstawowych. W wypadku Flatrona udało się poprawić wierność barw z 33 do ośmiu jednostek. Gorzej poszło z temperaturą barwową (6900K), całkiem nieźle z kontrastem (1200:1) oraz współczynnikiem gamma (2.12). Monitor nie jest drogi i dodatkowo zużywa niewiele energii (do 29W w czasie pracy i 0,2 podczas hibernacji.

Pełna recenzja »

HannsG HL251DPB

HannsG HL251DPB

Ocena redakcji PCWorld.pl

HannsG HZ251DPB ma ekran 24,6 calowy, i rozdzielczość 1920x1080 pikseli. Matryca ciekłokrystaliczna w technologii TN jest podświetlana krawędziowo za pomocą LED-ów. Do monitora sygnał video może być doprowadzony złączem analogowym (D-Sub) albo cyfrowym (DVI).

Atrakcyjna specyfikacja i niska cena każą przyglądać się takim produktom podejrzliwie. W nowym monitorze HannsG HZ251DPB Nie znaleźliśmy ani odznak tandety, ani zaniżenia standardów. Wręcz przeciwnie, trafiliśmy na egzemplarz z wyjątkowo równomiernie podświetlonym ekranem. W wypadku podświetlenia od strony krawędzi jest to jeszcze trudniejsze do osiągnięcia. 95 procent jednorodności mówi samo za siebie. Urządzenie należy do rodziny czterech monitorów różniących się drobnymi szczegółami budowy. Ekran ma nietypową przekątną, 24,6 cala oraz multimedialne proporcje 16:9. Rozdzielczość (1920x1080 pikseli) została dopasowana do standardu FullHD. Plamka ma wymiar 0,283 mm. Matryca ciekłokrystaliczna została wykonana w technologii TN. W monitorze jest podświetlana za pomocą LED-ów umieszczonych przy krawędzi matrycy. Boczne podświetlenie pozwala na zmniejszenie grubości, a diodowe źródło światła na ograniczenie zużycia energii. Dla monitora nie jest to najważniejsza cecha, ale warto zaznaczyć, że HZ251DPB jest wyjątkowo lekki. Standardowe dla wyświetlaczy TN sa kąty widzenia, 170 stopni w poziomie i 160 w pionie. Te parametry są mocno przesadzone i w praktyce widać sporą utratę jakości obrazu przy patrzeniu z boku. Do monitora sygnał video może być doprowadzony złączem analogowym (D-Sub) albo cyfrowym (DVI). Wbudowane głośniki muszą być podłączone osobnym przewodem, producent nie skorzystał z możliwości jakie daje HDMI. Jakość obrazuProducent przygotował cztery profile ustawień (PC, game, movie i eco) i tyle samo kolorystycznych (ciepły, naturalny i zimny) i dodatkowy, definiowany przez użytkownika z możliwością regulacji poszczególnych składowych RGB. Stosunkowo najlepszy jest profil naturalny. W ciepłym, zwykle najlepszym, jest za mało (aż o 40%) niebieskiego. Kalibracja za pomocą profili fabrycznych niezbyt się udała, ręczna doprowadziła do poprawy dE z 16 do 8 punktów, temperatury barwowej z 6900 do 6700K. Nie są to rekordowe osiągnięcia, matryca jest mocno niezrównoważona barwnie. Widać to także w głębokich cieniach, gdzie nadmiarowi czerwieni towarzyszy brak zielonego. Graczy ucieszy wiadomość, że monitor jest szybki i praktycznie nie smuży. Także kontrast, chociaż nie ma milionów obiecanych w specyfikacji, to jednak jest na mocnym 1000:1

Pełna recenzja »

Zalety:

  • Umiarkowana cena
  • Atrakcyjne wzornictwo
  • Szybka i kontrastowa matryca
  • Równomierne podświetlenie

Wady:

  • Brak gniazdka HDMI
  • Brak stabilności barwnej
  • Niskie kąt widzenia

NEC MultiSync EX231W

NEC MultiSync EX231W

Ocena redakcji PCWorld.pl

EX231W dysponuje panelem wykonanym w technologii TN, która najlepiej sprawdza się w pracach biurowych. Producent wyciągnął z niej trochę więcej. Gracze powinni być zadowoleni z krótkiego czasu reakcji (5 milisekund od bieli do czerni). LED-ów. 23 calowy ekran dysponuje naturalną rozdzielczością, 1920x1080 pikseli. Jeden taki element ma wielkość 266 mikrometrów. NEC został wyposażony w podstawę umożliwiającą regulację wysokości oraz kąta pochylenia. Sygnał może docierać poprzez złącze analogowe (D-Sub) oraz dwa cyfrowe: DVI oraz Display Port.

EX231W nie należy do monitorów skonstruowanych z myślą o grafikach czy fotografach. W monitorze umieszczono panel wykonany w technologii TN, która najlepiej sprawdza się w pracach biurowych. Producent wyciągnął z niej trochę więcej. Gracze powinni być zadowoleni z krótkiego czasu reakcji (5 milisekund od bieli do czerni). Ekran jest podświetlany krawędziowo za pomocą LED-ów. Dzięki czemu monitor zgodnie z aktualną modą jest cienki jak żyletka. Boczne podświetlenie zwykle rodzi problemy z jednorodnościa, z którymi projektanci znakomicie sobie poradzili. W zgodzie z modą jest także oferowana rozdzielczość. EX231W należy do grupy najmniejszych monitorów zdolnych wyświetlać obraz w formacie FullHD. 23 calowy ekran dysponuje naturalną rozdzielczością, 1920x1080 pikseli. Taka precyzja wymaga piksela o niewielkich rozmiarach. Rzeczywiście najmniejszy element na ekranie ma wielkość 266 mikrometrów. Panel dysponuje umiarkowaną jasnością. Teoretycznie 250 kandeli na metr kwadratowy wystarcza aż nadto dla jednego użytkownika, ale konkurenci oferują więcej. Jakość obrazu Kontrastu w granicach 25 tysięcy nie udało się nam osiągnąć, ale i tak, wobec obiecywanych milionów u innych producentów NEC należy pochwalić za umiar. W ustawieniach fabrycznych zmierzyliśmy niewiele ponad 800, po kalibracji otrzymaliśmy w granicach 550. To typowy efekt likwidacji „przesterowania”, w którym możliwości jednego z kolorów kończą się wcześniej od innych. Żaden z sześciu profili opracowanych przez producenta nie gwarantował dobrego balansu szarości. Także ręczne sterowanie wzmocnieniem poszczególnych barw niewiele pomogło. To konsekwencja różnej sprawności luminoforów w miarę powiększania jasności. Udało nam się uzyskać dE=7,5 (ideałem jest 0) przy średniej temperaturze barwowej 6690K (6500K). Kinomanów zainteresuje nie tyle prawdziwe odwzorowanie kolorów, ani kontrast między białym czarnym, ale rozróżnienie odcieni w pobliżu całkowitej czerni. W tej konkurencji NEC wypadł bardzo dobrze. Już 1% sygnał jest wyraźnie widoczny. Jak na podświetlenie boczne ekran jest bardzo równomiernie rozświetlony. 92% to niezły wynik. Matryca jest szybka i zadowoli grających w strzelaniny. NEC został wyposażony w podstawę umożliwiającą regulację wysokości oraz kąta pochylenia. Sygnał może docierać poprzez złącze analogowe (D-Sub) oraz dwa cyfrowe: DVI oraz Display Port. Monitor jest niemy, stąd oczywisty jest brak HDMI, złączy i gniazdek głośnikowych. Regulacja monitora jest utrudniona ze względu na nieprzewidywalne reakcje sterującego panelu dotykowego.

Pełna recenzja »

Zalety:

  • Dobra ostrość
  • Krótkie czasy reakcji
  • Równomierne roświetlenie
  • Ergonomiczna podstawa
  • Wyraźne szarości w pobliżu czarnego

Wady:

  • Przeciętny balas szarości
  • Niestabilna temperatura barwowa
  • Brak głośników
  • Spora cena

Niektóre z nowych monitorów LCD zużywają o wiele mniej energii elektrycznej dzięki zmianie podświetlenia ekranu z jarzeniowego na diodowe, czyli na popularne LED-y. Typowy monitor ze starym rodzajem podświetlenia zużywał 50W, po wymianie na LED-y zapotrzebowanie spadło do 25W. A więc oszczędność może sięgać nawet 50 procent. Zalet niskiego zużycia energii nie trzeba tłumaczyć, są oczywiste. Przedstawiamy najlepsze monitory tego typu o przekątnej 23 i 24 cale.


Zobacz również
Słuchawki do biegania - jak wybrać sportowe słuchawki?
Co to jest ransomware? Jak chronić PC przed Petya?