Najlepsze projektory kina domowego - wiosna 2012

Zbliża się Euro i Olimpiada. Oglądanie zmagań sportowych na dużym ekranie to przyjemność. Dobry projektor pomoże podgrzać atmowsferę i zagwarantuje niezapomniane wrażenia

Panasonic PT-AH1000E

Panasonic PT-AH1000E

Ocena redakcji PCWorld.pl

Panasonic PT-AH1000E to projektor z całkiem wysokiej półki w cenie akceptowalnej dla średnio zamożnych. Charakteryzuje się bardzo dobrym obrazem, dynamiką, naturalnymi kolorami i głębokimi czerniami.

Jakość obrazu

Panasonic PT-AH1000E jak na urządzenie dedykowane do kina domowego oferuje dużą jasność. 2800 lumenów to domena projektorów prezentacyjnych. Więcej światła oznacza możliwość bezproblemowego oglądania nawet w gorszych warunkach, przy dziennym oświetleniu. Taki poziom jasności wpływa jednak na reprodukcję czerni. Pomiary wskazują, że nie wypada ona najlepiej. Jednocześnie zmierzony kontrast nie ma szans osiągnąć deklarowanych wartości. Plansze kontrolne i statyczne pomiary to jednak jedno, a praktyka i zachowanie projektora w rzeczywistych warunkach to coś innego. Rozwiązania konstrukcyjne w postaci filtra optycznego na lampie czy mechanizmie dynamicznej przysłony dają bardzo dobry efekt w postaci głębokich czerni i bardzo dobrego kontrastu. Wpływają również na wierne odtwarzanie kolorów, choć mogłyby być one nieco bardziej nasycone. Ostrość oferowana przez testowany model Panasonica jest dobra ale i tu jest jeszcze pole do popisu. Podobnie jak zawartość szumów, tych mogłoby być mniej. Rekompensuje to duża zawartość szczegółów reprodukowanych materiałów.

Możliwości regulacyjne

Funkcje regulacyjne zadowolą nawet najwybredniejszego kinomana. Dostaje on do rąk zaawansowane narzędzie do korekty gammy czy możliwość wpływania na sposób odtwarzania kolorów. Wbudowany czujnik rejestruje odbite światło i na tej podstawie potrafi dopasować samodzielnie balans bieli, nasycenie kolorów i w pewnym zakresie ostrość. Inne funkcje dobierają parametry analizując wyświetlany obraz. Widz może sam zmodyfikować nasycenie barw korzystając z narzędzi porównawczych. Możliwości są naprawdę ogromne. Dostępne są tak różne profile wyświetlania zdefiniowane wstępnie przez producenta. Menu Panasonica jest czytelne, dobrze zorganizowane i logiczne.

Obudowa i podłączenia

Materiały użyte do produkcji obudowy są wysokiej jakości, a jej wykonanie jest dobre i precyzyjne. Przyciski sterujące działają prawidłowo, są wygodne. Dostępny jest nawet główny wyłącznik, który powoduje całkowite odcięcie energii. Obudowa nie jest piękna ale na pewno solidna. Punkty zabiera konstrukcja obiektywu i jego osłony. Pierścienie regulacyjne wystają poza obudowę, co powoduje, że obiektyw wygląda trochę jak doklejony na siłę z innego urządzenia. Regulatory są jednak wygodne, działając z pewnym oporem umożliwiają precyzyjne ustawienie powiększenia czy ostrości. Należy jednak uważać, bo ich używanie powoduje przestawianie osi obiektywu. Osłona jest niestety ręczna i zakładana bezpośrednio na obiektyw, co w połączeniu ze zbyt ciasnym spasowaniem budzi obawy o uszkodzenie w trakcie zakładania.

Projektor jest dość głośny. Wartości deklarowane przez producenta odbiegają znacznie od pomiarów. Hałas powodowany przez wentylatory jest na tyle duży że przeszkadza w trakcie seansu. Dobrze opracowany został za to pilot. Jego konstrukcja jest ergonomiczna i dopracowana.

Zakres wejść jest wystarczający. Obejmuje on dwa gniazda HDMI czy złącza komponentowe. Na uwagę zasługują dwa tak zwane triggery. Jeden może posłużyć do automatycznego opuszczania ekranu a drugi natomiast do wyłączania oświetlenia w pomieszczeniu projekcyjnym.

Pełna recenzja »

JVC DLA-X30W

JVC DLA-X30W

Ocena redakcji PCWorld.pl

JVC DLA-X30W to model projektora dla mniej zasobnego klienta. Kilkanaście tysięcy zamiast kilkudziesięciu w porównaniu do X90 to spora różnica. Tym bardziej, że w codziennym użytkowaniu różnica w jakości obrazu jest praktycznie niezauważalna

Jakość obrazu

Jakość odtwarzanego przez DLA-X30W niewiele ustępuje droższemu modelowi X90, z tak zwanej górnej półki. Owszem, gdyby udało się wykorzystać wszystkie możliwość dziewięćdziesiątki różnica byłaby większa ,ale kto w domowych warunkach odtwarza filmy z rozdzielczością 4K? Jasność tańszego modelu jest o sto ANSI lumenów większa i mimo, że 1300 nadal nie jest wartością imponującą to w praktyce okazuje się, że można bez problemu oglądać filmy nawet przy niecałkowicie zaciemnionym pomieszczeniu. Kontrast na poziomie 50000:1 to bardzo dobra wartość. Na uznanie zasługi także bardzo dobry sposób reprodukowania czerni, kolory są soczyste i naturalne. W trzydziestce nie znalazło się miejsca na technologię e-shift i być może dlatego obraz jest nieco mniej szczegółowy. Odtwarzanie dynamicznych scen wspomaga system Clear Motion Drive.

Możliwości regulacyjne

Automatyka jest prawie taka sama, jak w topowym modelu. Prawie, oznacza na przykład rezygnację z automatycznej osłony obiektywu na rzecz ręcznej przykrywki. Pozostałe ustawienia można przeprowadzić za pomocą pilota. Mechanizmy mają te same zalety i wady jak chociażby zbyt dużą bezwładność mechanizmu regulacji ostrości. W testowanym modelu znalazło się miejsce na poziomą i pionową regulację obiektywu. Użytkownik ma dostęp zdefiniowanych profili kolorów czy trybów wyświetlania. Może także przechowywać w pamięci urządzenia ustawienia obiektywu obejmujące ostrość, powiększenie i położenie obrazu dla różnych proporcji wyświetlania. Korekta odpylenia koloru może być przeprowadzana z dokładnością jednego piksela.

Obudowa i podłączenia

Obudowa JVC DLA-X30 jest praktycznie taka sama, jak dziewięćdziesiątki. Testowany wariant przeznaczony jest jednak do umieszczenia w salonie a nie salce projekcyjnej. Biała obudowa lepiej współgra z najczęściej jasnymi ścianami mieszkań i białymi sufitami. Masa pozostała spora - prawie 15 kilogramów skazuje urządzenie na umieszczenie na stałe w jednym miejscu. Konstruktorom należy pogratulować doskonałego wytłumienia hałasów powodowanych przez wentylator. W trybie oszczędnym, który jest domyślnym dla projektora praktycznie wcale ich nie słychać.

O ile kolor czy niektóre detale konstrukcyjne zdają się wskazywać, że projektor nie jest przeznaczony jedynie do cyfrowego kina domowego i odgrywania filmów z odtwarzaczy Blu-ray to przeczy temu liczba i zakres wbudowanych gniazd. Jest oczywiście HDMI, znalazło się miejsce na komponent i to właściwie wszystko. Owszem można podłączyć trzydziestkę do sieci LAN czy sterować z je poziomu ekranem ale to zbyt mało. Już X90 miał problemy z wyświetlaniem różnych rozdzielczości komputerowych podawanych sygnałem analogowym. Całkowite pozbawienie X30 analogowego wejścia komputerowego dało w rezultacie bardzo mało elastyczną, ograniczoną funkcjonalnie konstrukcję. Zwykły użytkownik domowy oczekuje większej elastyczności.

Pochwalić należy pilot. Użyto w nim doskonałych materiałów, wykonanie jest bardzo dobre, eleganckie, podobnie jak ergonomia i działanie.

Pełna recenzja »

JVC DLA-X90RB

JVC DLA-X90RB

Ocena redakcji PCWorld.pl

Projektor kina domowego za kilkadziesiąt tysięcy złotych? Spora kwota, ale jeżeli cię stać to warto. Prawdziwi fani filmów docenią rewelacyjny, pełen szczegółów obraz o doskonałym kontraście, bardzo dobrą dynamikę, żywe i naturalne kolory oraz możliwość wyświetlania obrazów trójwymiarowych. Wszystko zamknięte w ładnej, eleganckiej obudowie z pełna automatyką sterowania i regulacji.

Jakość obrazu

Mimo relatywnie niskiej jasności obraz jest wyraźny i czytelny, nawet gdy pomieszczenie nie jest całkowicie zaciemnione. W praktyce bez problemu można porównywać DLA-X90 do urządzeń, które oferują jasność dwukrotnie większą. Dopiero po włączeniu trybu 3D obraz staje się zauważalnie ciemniejszy. Szczegółowość scen jest rewelacyjna widać nawet najdrobniejsze detale, dynamika jest bardzo dobra, a głębia czerni prawie, jak na telewizorze. Kontrast na poziomie 120000:1 JVC osiąga bez zastosowania dynamicznej przysłony. Gwarantuje to również lepszą reprodukcję kolorów, które są soczyste i naturalne. Po zapewnieniu odpowiednich warunków widz ma wrażenie jakby oglądał seans w niewielkim kinie. Niewielkie zarzuty można mieć jedynie do ostrości ale wynika to zapewne z funkcjonowania mechanizmu regulacyjnego i trudności w jego precyzyjnym ustawieniu. Może to być także kwestia wyświetlanej siatki testowej, która sprawia wrażenie jakby zawsze była nieco nieostra.

Oferowaną przez projektor rozdzielczość 4K (3840X2160) trudno wykorzystać w warunkach domowych ale widz doceni ją w trakcie seansów 3D. Zastosowana technologia e-shift poprawia odwzorowanie najdrobniejszych szczegółów, a system wyświetlania dynamicznych scen Clear Motion Drive zapewnia wyraźny obraz szybko poruszających się obiektów. Bardzo dobrze wyglądają materiały trójwymiarowe ale jedynie wtedy gdy są zapisane w takim standardzie. Mechanizm konwersji 2D do 3D wbudowany w DLA-X90 nie daje już tak spektakularnych efektów. Zastosowana technologia aktywna skazuje ponadto użytkownika na duży koszt okularów ale dwie pary dołączone są w standardzie. Poza tym jeżeli kogoś stać na tak drogi projektor nawet nie zauważy ceny dodatkowych akcesoriów. Za minus mechanizmu projekcyjnego można uznać ograniczony zakres obsługi różnych rozdzielczości obrazu, zwłaszcza komputerowych. Z drugiej strony JVC dedykowane jest typowo do kina domowego, a nie do wyświetlania pulpitu komputera.

Możliwości regulacyjne

Ustawienia można przeprowadzić zdalnie za pomocą pilota. Wszystko działa płynnie i bezbłędnie. Niewielkie zarzuty można mieć jedynie do regulacji ostrości. Bezwład mechanizmu powoduje, że na jej ustawienie trzeba poświęcić trochę więcej czasu. Automatyczna osłona obiektywu eliminuje konieczność sięgania do projektora przed i po zakończeniu każdego seansu. Pozioma i pionowa regulacja oraz dwukrotny zoom pozwolą dopasować obraz do każdych warunków. Lens Shift pozwala modyfikować miejsce wyświetlania do 80 procent wielkości obrazu w pionie i do około 30 w poziomie. Nie są to jednak parametry rozłączne. Przesunięcie soczewek o maksymalną wartość w jednej płaszczyźnie wyklucza ich regulację w drugiej.

Zaawansowany użytkownik DLA-X90 dostaje możliwość korzystania ze wstępnie zdefiniowanych profili kolorów i trybów wyświetlania. Może także przechowywać w pamięci urządzenia ustawienia obiektywu obejmujące ostrość, powiększenie i położenie obrazu dla różnych proporcji wyświetlania.

Obudowa i podłączenia

Obudowa JVC DLA-X90 jest elegancka i dobrze wykonana. Projektor przeznaczony jest do umieszczenia na stałe w dedykowanym, specjalnie dla niego przygotowanym miejscu. Czarny kolor mówi, że najlepiej czuje się ono w ciemnych salkach projekcyjnych, a nie pod sufitem w tradycyjnym salonie. Nie jest to również urządzenie przenośne. Wyklucza to ponad 15 kilogramowa masa. Przyciski sterujące umieszczono na tylnej ściance. Dzięki temu można uzyskać do nich dostęp bez względu na to, czy X90 pracuje w konfiguracji normalnej czy odwróconej. Poza tym wszystkie ustawienia można wykonać za pomocą pilota. Cztery nóżki (w przeciwieństwie do najczęściej spotykanych trzech) ułatwiają ustawienie i wypoziomowanie. Ich konstrukcja jest wystarczająco stabilna by pewnie utrzymać projektor w założonej pozycji. Doskonale rozwiązano chłodzenie. Deklarowane 20 i zmierzone w rzeczywistym otoczeniu 30 dB daje gwarancję, że urządzenie jest praktycznie niesłyszalne. Pomiary oraz trwałość lampy podawane są dla normalnego trybu pracy. DLA-X90 oferuje jednak również tryb boost, w którym, co oczywiste żywotność lampy jest mniejsza a głośność wentylatorów większa. 35 dB wyznaczone w pomiarach to jednak i tak znacznie mniej niż 38-40 większości projektorów pracujących w trybie ekonomicznym.

Liczba i zestaw gniazd przystosowany jest typowo do kina. Podstawą są dwa złącza HDMI. Możliwe jest także skorzystanie z gniazda komponentowego. Dostępny jest interfejs sterowania po sieci LAN. DLA-X90 oferuje także złącze umożliwiające podłączenie komputera. 12 woltowy wyzwalacz pozwala zautomatyzować opuszczanie ekranu.

Pełna recenzja »

Epson EH-TW6000

Epson EH-TW6000

Ocena redakcji PCWorld.pl

Epson EH-TW6000 powinien zadowolić nawet najwybredniejszego kinomana. Oferuje szczegółowy, ostry i dynamiczny obraz, bardzo dużo opcji konfiguracyjnych. Elegancka, trochę futurystyczna czarna obudowa gwarantuje, że nie powstydzi się go żaden

Jakość obrazu

Kolory reprodukowane przez Epsona są zbyt jasne. Kłopot w tym, że nie bardzo można skorygować w znaczący sposób to ustawienie za pomocą wbudowanych funkcji. Barwom brakuje nasycenia, a obraz sprawia wrażenie wypranego. Łatwo daje się również zaobserwować niewielkie szumy. Nie wpływa to jednak na ostrość oraz szczegółowość oglądanego materiału. Bardzo dobra jest także płynność odtwarzania, nawet szybkich dynamicznych scen. Doskonale wypada geometria. Zawodzi natomiast głębia czerni. Czarny po prostu nie jest czarny. Po urządzeniu w tej cenie można oczekiwać więcej. Słychać także dość wyraźnie pracę dynamicznej przysłony. Równomierność rozświetlenia na poziomie 87 procent to przyzwoity rezultat.

Możliwości regulacyjne

Sterowanie i regulacje są praktycznie takie same jak w pozostałych modelach Epsona. Powiększenie i ostrość ustawia się ręcznie za pomocą pokręteł. Są one solidne i działają bardzo precyzyjnie. Regulację poziomych zniekształceń trapezowych przeprowadza się za pomocą suwaka. Działa on lepiej niż w tańszych modelach ale brakuje wyraźnie zaznaczonego, centralnego położenia, w którym korekta jest wyłączona. Dobrym rozwiązaniem są dwie przednie nóżki umożliwiające regulację wysokości. Ułatwia to ustalenie wysokości a także pochylenia bocznego. Konstrukcja ta zostało najprawdopodobniej wymuszona dość dużą szerokością obudowy. Stosowana najczęściej pojedyncza, wysuwana podpora nie utrzymałaby stabilnie sporej masy projektora.

Epson TW6000 oferuje sporo opcji regulacyjnych. Zaawansowany użytkownik może dostroić praktycznie każdy parametr wyświetlania. Menu programowe jest przejrzyste i zrozumiałe, a umieszczone w nim funkcje podzielone na czytelne kategorie. Lepiej mogłaby funkcjonować jednak automatyka rozpoznawania źródeł sygnału. W niektórych przypadkach trzeba projektorowi wskazać ręcznie które gniazdo jest używane.

Obudowa i podłączenia

Obudowa TW6000 ma nowoczesne zaokrąglone kształty. Wygląda nieco futurystycznie ale może się podobać. Osłona obiektywu zakładana jest ręcznie. To dziwne, bo modele tego producenta z niższych półek mają, co prawda również obsługiwaną ręcznie ale mechaniczną osłonę. Dodatkowo osłona testowanego modelu nie ma mocowania do obudowy i bardzo łatwo ją zgubić. W rezultacie obiektyw będzie przez cały czas narażony na zakurzenie i zabrudzenia.

Projektując pilot konstruktorzy odrobinę przesadzili. Nie wygląda on jak urządzenie do sterowania ale bardziej jak narzędzie służące do samoobrony. Jest po prostu duży i ciężki. Trzeba jednak przyznać, że przyciski opisane są w sposób wyraźny i czytelny, a pilot obsługuje się całkiem wygodnie.

Niewielka głośność projektora to jego mocna strona. Wprawdzie brak oficjalnych danych opisujących ten parametr podczas pracy w trybie normalnym (jest jednie tryb Eco) ale pomiary plasują TW6000 w czołówce. Być może dlatego zza dźwięków wentylatora przebija się praca przysłony.

Każdy użytkownik doceni zapewne oferowany serwis. Dwuletnia gwarancja na projektor to standard ale trzy lata ochrony lampy to zdecydowanie powyżej standardów. Widać producent pewien jest jakości swoich produktów, tym bardziej że szacuje żywotność źródła światła na 5 tysięcy godzin pracy w rybie ekonomicznym. Miłym dodatkiem są także okulary pozwalające na oglądanie materiałów 3D.

Pełna recenzja »

Benq W1100

Benq W1100

Ocena redakcji PCWorld.pl

BenQ W1100 to doskonały kompromis między wysoką jakością odtwarzanego obrazu a relatywnie niską ceną. Projektor doskonale reprodukuje kolory, oferuje bardzo dobrą geometrią i ostrość obrazu. Dodając do tego elegancką obudowę otrzymujemy urządzenie które może znaleźć się w każdym salonie.

Jakość obrazu

Przyzwoity obraz, duża płynność, brak szumów. BenQ W1100 to bardzo dobra i stosunkowo niedroga propozycja dla entuzjastów kina domowego. Każdy odtwarzany materiał jest wystarczająco ostry i szczegółowy. Doskonała geometria obrazu gwarantuje brak często psujących przyjemność oglądanie zniekształceń. Tak dobre wyniki zapewnia zoptymalizowany pod kątem wyświetlania materiałów wysokiej rozdzielczości system optyczny. Kolory reprodukowane są w sposób naturalny i mają odpowiednie nasycenie. To bardzo mocna strona projektora. Przydałaby się jednak nieco lepsza głębia czerni. Użytkownicy, którzy często i intensywnie korzystają z tego typu urządzeń docenią możliwość wyświetlania obrazu z dwóch źródeł jednocześnie. Funkcja PIP pozwala uzyskać podgląd jednego "kanału" w trakcie oglądania innego.

Możliwości regulacyjne

Możliwości konfiguracyjne i regulacyjne nie odbiegają od standardów w tej klasie urządzeń. Brakuje na przykład możliwość przesuwania osi obiektywu, nie ma też automatycznej regulacji ostrości choć tę ostatnią funkcję bardzo trudno spotkać. Zoom o krotności 1,5 regulowany jest ręcznie. W ten sam sposób ustawia się ostrość. Pokrętła które do tego służą działają dobrze i precyzyjnie. Użyty do ich konstrukcji materiał mógłby być jednak wyższej jakości. Zastosowany, sprawia trochę wrażenie jakby dużo na nim zaoszczędzono, co stoi w sprzeczności z resztą obudowy. Zawodzi korekcja zniekształceń trapezowych. Można ją regulować jedynie w pionie. Wprawdzie prawdziwy kinoman umieszcza projektor w ten sposób, by żadne korekcje wpływające ujemnie na jakość obrazu nie były konieczne ale czasami nie da się ich uniknąć.

Obudowa i podłączenia

Obudowa testowanego modelu BenQ jest po prostu elegancka. Projektanci osiągnęli taki rezultat dzięki odpowiednio dobranym kształtom, kolorystyce i wykończeniom. Nie bez znaczenia są także dyskretne elementy sterujące. Projektor ustawiony w salonie nie stanie się może jego ozdobą ale bez wątpienia nie będzie szpeci wystroju i przykuwał niepotrzebnie uwagi. W konstrukcji pojawił się jednak niewielki zgrzyt. Przyciski na obudowie są niewygodne w obsłudze. Brak "kliknięcia" w trakcie ich wciskania powoduje, że użytkownik nie wie czy włączył wybraną funkcję czy jeszcze nie. Mał stabilna jest także przednia nóżka umożliwiająca podniesienie płaszczyzny projektora.

Od strony użytkowej urządzenie spisuje się bardzo dobrze. Rozbudowany zestaw gniazd gwarantuje, że bez problemu uda się podłączyć każde źródło sygnału. Dwa złącza HDMI wyeliminują na przykład konieczność przełączania odtwarzacza i konsoli, a wyjście 12V zadba, by w odpowiednim momencie został opuszczony ekran. Konstrukcja została zaprojektowana tak, by szumy wentylatora nie przeszkadzały w oglądaniu. Zadanie to udało się wykonać do tego stopnia że BenQ W1100 jest jednym z cichszych w naszym teście.

Ręczna osłona obiektywu nigdy nie będzie dobrym rozwiązaniem ale w przypadku W1100 zakłada się ją wygodnie, a trzymanie jest pewne. Nie wciska się przy tym samego obiektywu. Jedynie mocowanie osłony do obudowy jest kiepskiej jakości i często się rozłącza, co może szybko doprowadzić do jej zgubienia. Pilot jest czytelny, wygodny w obsłudze i dobrze leży w dłoni.

Pełna recenzja »

Wśród przetestowanych przez nas projektorów znalazły się urządzenia dla bardzo zamożnych klientów, produkty ze średniej półki oraz te bardziej popularne. Nie trzeba wydawać kilkudziesięciu tysięcy złotych by cieszyć obrazem o formacie kina domowego w domowym zaciszu. Do oglądania zmagań sportowych często wystarczą nawet urządzenia adresowane bardziej do klienteli biznesowej. Trzeba jednak przyznać że sprzęt z górnej półki oferuje napradę niezłe parametry i jakość obrazu. Oto pięć najlepszych projektórów ocenionych przez nas wiosną tego roku


Zobacz również
Słuchawki do biegania - jak wybrać sportowe słuchawki?
Co to jest ransomware? Jak chronić PC przed Petya?