Odtwarzacze Blu-ray - test. Czy warto je kupić?

Czy dzisiaj warto jeszcze kupić odtwarzacz płyt Blu-ray? W czasach telewizorów smart i wszechobecnego strumieniowego przesyłania plików w sieci odtwarzacze krążków optycznych wydają się wielu osobom urządzeniami z innej epoki. Pomimo to nadal są osoby, które cenią sobie wysoką jakość obrazu z płyt Blu-ray, łatwość obsługi, możliwość wyboru ścieżki dźwiękowej oraz brak wymogu posiadania dostępu do internetu i właśnie tym użytkownikom dedykujemy nasz test.

W naszym teście znalazło się łącznie dziesięć urządzeń, z czego osiem to tradycyjne odtwarzacze Blu-ray, a dwa to konsole do gier najnowszej generacji - Xbox One i PlayStation 4, z uwagi na wyposażenie w czytnik płyt Blu-ray mogące posłużyć jako odtwarzacze. Wszystkie konstrukcje tradycyjne to ładowane od przodu urządzenia z napędem szufladowym, a obie konsole wyposażono w czytnik szczelinowy. We wszystkich odtwarzaczach firmy Panasonic zastosowano dodatkową klapkę zasłaniającą szufladę czytnika.

Najmniejszymi odtwarzaczami są Panasonic BDT260 oraz Philips BDP5700 – polecamy je uwadze użytkowników, którzy mają niewiele miejsca do zagospodarowania. Z kolei osoby, które chciałyby dopasować odtwarzacz do posiadanych już urządzeń typu „duża wieża” (szerokość 42–44 cm), powinny bliżej zainteresować się Sony BDP-S7200 oraz, w szczególności, Pioneerem BDP-170 i Panasonikiem BDT700. Pioneer jest przykładem klasycznej stylistyki, a Panasonic, z eleganckim i minimalistycznym frontem, a zwłaszcza ozdobnymi nóżkami będzie świetnie wyglądał w każdym salonie. Osobom poszukującym urządzenia o najbardziej nowoczesnym wyglądzie polecamy Philipsa BDP7750.

Sony BDP-S7200

Sony BDP-S7200

Obudowy wielu odtwarzaczy wykonano z czarnego błyszczącego tworzywa sztucznego, które eksponuje odciski palców. Najbardziej odporny na „palcowanie” był odtwarzacz Pioneera.

Pomijając obie konsole, Panasonic BDT260 był jedynym odtwarzaczem pozbawionym wyświetlacza. Z kolei wyświetlacz w Philipsie BDP5700 był raczej podstawowej (żeby nie powiedzieć: niskiej) klasy.

Naszą intencją było przetestowanie jak najszerszego spektrum odtwarzaczy z przedziału do 2000 zł od wszystkich czołowych producentów. Niestety, w teście zabrakło urządzeń tak liczących się firm jak LG i Samsung, co wynikło nie z naszej niechęci do tych marek, czy próby faworyzowania rywali, lecz z prozaicznego niedostarczenia odtwarzaczy przez producentów (i to pomimo naszych wielokrotnych próśb). Z przekazanych nam informacji wynika, że niedostarczenie sprzętu spowodowane było problemami logistycznymi, a konkretnie chwilowym brakiem dostępnych modeli.

Procedura testowa

Wszystkie odtwarzacze zresetowaliśmy do ustawień fabrycznych, a następnie dokonaliśmy aktualizacji oprogramowania. Następnie skonfigurowaliśmy odtwarzacze, wybierając język polski i Polskę jako miejsce użytkowania, deaktywowaliśmy CEC (EasyLink, VieraLink itp.), wyłączyliśmy wygaszacz ekranu, ustawiliśmy obraz na 1080p oraz upewniliśmy się, że funkcja BD Live jest włączona. Dodatkowo w Panasonicach BDT260 i BDT360 wyłączyliśmy domyślną opcję Uruchom baner, która reklamując opcje internetowe urządzenia, wydłużała czas uruchamiania się odtwarzacza niemal o całe 4 sekundy. Na koniec zmieniliśmy domyślny tryb obrazu w Philipsie 7750 z Dynamicznego na Użytkownik.

Panasonic DMP-BDT700

Panasonic DMP-BDT700

Przeprowadziliśmy testy jakości obrazu, korzystając z telewizora Panasonic TX-55AX630E. Wybór tego modelu podyktowany został jego unikalną cechą, bowiem jako jeden z niewielu posiada tryby Pure Direct 1080p i Pure Direct 4K umożliwiające oglądanie oryginalnego sygnału 1080p lub 4K nieskażonego dodatkową obróbką przez układy telewizora.


Zobacz również
Nowe telewizory LG w polskich sklepach, wśród nich supercienki, giętki LG OLED SIGNATURE W7
Nowy Xbox (Project Scorpio): specyfikacja. Co z Kinectem?