Wszystko w jednym urządzeniu

Sprawdzamy, które urządzenia w wielofunkcyjne monochromatyczne wyposażone w laserowy lub LED-owy system druku są najlepsze. Do testów wybraliśmy modele w cenie do 2000 zł.

Testując urządzenia wielofunkcyjne nie trudno oprzeć się wrażeniu, że to kategoria sprzętowa, w której od dłuższego czasu niewiele się zmienia. Ciągle w sprzedaży są konstrukcje sprzed kilku lat a nowsze wykorzystują te same podzespoły co starsze modele. Zmienia się za to polityka producentów, którzy starają się wyspecjalizować w określonej grupie urządzeń. Epson np. porzucił urządzenia laserowe na rzecz atramentowych z systemem stałego zasilania tuszem. Część firm rezygnuje też z produkcji urządzeń z taniego segmentu do 1000 zł, jak np. OKI czy Konica Minolta. Poszerzając i unowocześniają za to ofertę droższych modeli. Nie oznacza to bynajmniej, że trudno jest znaleźć tanie urządzenia wielofunkcyjne.

Modeli w cenie poniżej 1000 zł jest sporo, ma je w swojej ofercie między innymi HP, Canon, Brother, Kyocera. Jednak są one gorzej wyposażone i droższe w eksploatacji niż ich droższe odpowiedniki. Mają mniejsze wyświetlacze, które pozbawione są podświetlania (Brother MFC-7360n) co negatywnie wpływa na komfort pracy z urządzeniem i dużo wolniejsze mechanizmy drukujące. Niestety większość nie posiada też modułu druku dwustronnego a to realnie zwiększa koszty eksploatacji. Cena ryzy (500 kartek) nawet przeciętnego papieru to wydatek około 14 zł. Przy niezbyt dużym obciążeniu (2500 stron w miesiącu) zużywamy ich pięć a to wydatek około 70 zł. W ciągu roku koszty te wzrosną do 900 zł, podczas gdy druk dwustronny pozwoliłby oszczędzić nam połowę z tej kwoty. Co istotne urządzenia wielofunkcyjne wyposażone w mechanizm druku dwustronnego są tylko o 200 - 300 zł droższe. Nawet zakładając, że liczba wydruków w ciągu miesiąca wynosi 1500 stron, to i tak już po roku zwraca się koszt zakupu urządzenia z dupleksem. Także zakup jak najtańszego modelu to tylko pozorna oszczędność. Korzystniej jest wybrać model o większych możliwościach i lepszych parametrach pracy. W dłuższej perspektywie zainwestowane pieniądze szybko się zwrócą w postaci zaoszczędzonego czasu i niższych kosztów eksploatacji.

Na ten ostatni parametr istotny wpływ ma też konstrukcja mechanizmu drukującego a dokładniej wielkość tonera. W tanich urządzeniach tonery mają stosunkowo małą objętość (wydajność poniżej 3000 stron) i zintegrowany z tonerem bęben światłoczuły. Podnosi to cenę i koszty eksploatacji. Przeciętny bęben wystarcza na wydrukowanie 25 000 stron, toner na kilka lub kilkanaście tysięcy. Teoretycznie nie ma więc potrzeby ich jednoczesnej wymiany. Niektóre drukarki i urządzenia wielofunkcyjne wyposażone są w bęben wystarczający na wydrukowanie nawet 100 000 stron. Wymieniamy go więc tylko raz na kilka lat. Według nas pojemność tonera i żywotność wałka światłoczułego ma istotniejsze znacznie od tego czy jest to drukarka laserowa czy LED-owa. Bo chociaż obie technologie mają wady i zalety, to dla przeciętnego użytkownika nie ma to większego znaczenia.

Każda drukarka przystosowana do pracy w biurze musi za to być wyposażona w kartę sieciową. Sprawdzi się nawet podstawowy model o prędkość 10/100 Mb/s. Wszystkie testowane przez urządzenia wyposażone są w intuicyjne oprogramowanie i specjalne kreatory pomagają podłączyć urządzenie do sieci lokalnej lub za pomocą interfejsu USB. Także z instalacją zakupionej drukarki poradzi sobie nawet niedoświadczony użytkownik. Podłączając drukarkę do komputera za pomocą interfejsu USB trzeba tylko pamiętać o tym, aby najpierw zainstalować oprogramowanie (najlepiej jest ściągnąć z Internetu najnowszą wersję) a dopiero potem podłączyć urządzenie do komputera.


Zobacz również
Telewizory Samsung QLED od kwietnia w polskich sklepach
Sony Xperia XZ Premium: cena i premiera rynkowa