ActiveJet Energy ACP 850

Zalety:

  • Dobrze zaprojektowany AVR

Wady:

  • Słaba ładowarka
  • Dziwny kształt napięcia

ACP 850 jest zasilaczem awaryjnym wyprodukowanym w Chinach na zamówienie firmy Action. Może zabezpieczyć odbiorniki o łącznej mocy pozornej do 850VA albo czynnej 480W. Trzy gniazdka formatu komputerowego oferują pełne zabezpieczenie bateryjne, jedno – tylko filtr przeciw przepięciowy. Istnieje także możliwość ochrony linii telefonicznej.

ACP 850 jest zasilaczem awaryjnym wyprodukowanym w Chinach na zamówienie firmy Action. Może zabezpieczyć odbiorniki o łącznej mocy pozornej do 850VA albo czynnej 480W. Trzy gniazdka formatu komputerowego oferują pełne zabezpieczenie bateryjne, jedno – tylko filtr przeciw przepięciowy. Istnieje także możliwość ochrony linii telefonicznej. Z programem ACP View 04 zasilacz komunikuje się przez USB. Energia zmagazynowana jest w jednym akumulatorze o pojemności dziewięciu amperogodzin.

ACP 850 ma dwa stopnie AVR, jeden obniża zbyt wysokie napięcie do 85%, drugi podwyższa za niskie o 18%. Momenty przejścia są nieźle dobrane, w efekcie urządzenie stabilizuje napięcie w przedziale 175-275 woltów do zakresu dwukrotnie mniejszego (200-251) bez używania baterii. Poniżej 175 i powyżej 275 woltów zasilacz przechodzi do pracy bateryjnej wytwarzając napięcie, bardziej podobne do piły niż prostokąta. W każdym bądź razie woltomierz określił jego wysokość na 230V. Impulsowemu zasilaczowi komputerowemu wystarczy, ale z bardziej wymagającym odbiornikom ten kształt może sprawiać problemy.

Podtrzymanie napięcia po zaniku sieci nie następuje zbyt szybko. Pierwsze impulsy falownika są dość chaotyczne, stabilizacja nowego napięcia następuje po dwóch okresach. Ten stan trwa już bez zmian aż do wyczerpania baterii.

ACP 850 nie należy do rekordzistów pod względem długości podtrzymania. Słabe wyniki są prawdopodobnie skutkiem nie najlepszej kondycji samej baterii. Po długim ładowaniu i obciążeniu 450W zasilacz wyłączył się już po 90 sekundach. Teoretycznie urządzenie należy do szybkoładujących się. Według specyfikacji cztery godziny powinny wystarczyć do osiągnięcia 90% pojemności baterii. Niestety nasz test po krótkim ładowaniu wypadł jeszcze gorzej. Podtrzymanie trwało zaledwie pół minuty.


Zobacz również
Test Nintendo Switch: nowa, intuicyjna, modularna konsola i jej rozczarowujący zestaw gier
Tanie i dobre okulary VR - Modecom Volcano Blaze