Blow 50YBT

Zalety:

  • Dobry stosunek ceny do możliwości
  • Rozdzielczość ekranu
  • Szybkość pracy

Wady:

  • Krótki kabel zasilający

Blow 50YBT to poręczny i zgrabny GPS o dużych możliwościach. Wyposażony jest w Automapę, Bluetooth i szybki procesor. Osoby, które lubią majsterkować, ucieszy pewnie fakt, że można w nim łatwo odblokować system.

Obudowa

Blow 50YBT ma solidną, dobrze wyglądającą obudowę. Uchwyt nie spełnia już jednak tych warunków. Wygodne jest pokrętło zaciskające zatrzask a zakres regulacji wystarczający. Ramię uchwytu zostało jednak źle zaprojektowane. Ma zbyt długą bądź słabą konstrukcję. Umieszczona w nim nawigacja wpada podczas jazdy po chropowatej nawierzchni w bardzo delikatne ale nieprzyjemne drgania. Powodują one na przykład rozmycie obrazu i kłopoty z odczytem drobnych szczegółów. Długie wpatrywanie się w taki ekran męczy wzrok. Uchwyt potrafi się również odkleić od szyby. Jednorazowe zdarzenie tego typu można przypisać nieuwadze mocującego urządzenie użytkownika. Kilka, daje już do myślenia. Tym bardziej, że podobne zachowanie miało miejsce w przypadku modelu 43FBT.

Użytkowanie

Blow 50YBT ma również zbyt krótki kabel zasilający. Uniemożliwia on wygodne zamocowanie ekranu z lewej strony kierownicy. Jest to istotne ponieważ urządzenie bardzo szybko zużywa energię zmagazynowaną w bateriach i jazda na zasilaniu z gniazda zapalniczki jest bardzo częsta. Wyświetlacz sprawuje się za to bardzo dobrze, kolory są wyraźne, wszystkie elementy czytelne, a czułość i precyzja rozpoznawania poleceń bardzo dobre. Jedynie przy bezpośrednim, ostrym oświetleniu światłem słonecznym pogarsza się widoczność.

Zobacz również:

Mapa

Blow 50YBT bardzo szybko wytycza trasę, działa płynie i bez zawieszeń. Bardzo szybko reaguje na zmianę trasy i od razu wytycza alternatywną drogę ale zbyt długo stara się powrócić do pierwotnie obranego kierunku. Zainstalowana AutoMapa zawiera mnóstwo szczegółów dotyczących przejeżdżanej trasy, mapy są precyzyjne i bardzo aktualne. Programowi można zarzucić nieco zbyt jasny tryb nocny.

Trochę źle opracowany został mechanizm automatycznej kontroli głośności. Nie opiera się on na pomiarze zewnętrznego dźwięku ale dobiera siłę głosu w oparciu o szybkość jazdy. W teorii, im szybciej porusza się pojazd tym większy hałas i tym głośniejsze powinny być komunikaty. Urządzenie ścisza je gdy kierowca zwalnia. Nie sprawdza się to na dziurawych polskich drogach i skrzyżowaniach. Kierowca wykonujący z niewielka prędkością manewr nie słyszy poleceń, bo te zagłuszane są przez dźwięki zawieszenia.

Wnioski

Odblokowanie systemu Windows CE na nawigacji Blow 50YBT nie nastręcza żadnych trudności. Odpowiedni skrypt jest nawet dostępny na stronie Dystrybutora. Proces jest całkowicie bezinwazyjny i odwracalny. Podczas użytkowania urządzenie działało stabilnie i pewnie trzymało sygnał a to nie zawsze ma miejsce w GPS-ach. Trochę problemów jest z uchwytem, ale i je można zniwelować, przy staranniejszym montażu nawigacji. To dobra nawigacja za rozsądne pieniądze. Szkoda tylko, że nie mamy do dyspozycji czytnika kart SIM (to najwygodniejszy sposób korzystania z funkcji omijania korków LiveDrive!), jak w modelu BLOW Traffic.

Zobacz inne testy GPS-ów


Zobacz również
Test Ryzen 7 1800X - sensowna i tania alternatywa dla Intela
Test Nintendo Switch: nowa, intuicyjna, modularna konsola i jej rozczarowujący zestaw gier