Blow GPS60RBT + AutoMapa Polska

Zalety:

  • Sześciocalowy ekran
  • Solidny, długi uchwyt do mocowania na szybie
  • Zestaw głośnomówiący
  • Dużo dodatkowych funkcji
  • Niewielkie rozmiary obudowy

Wady:

  • Fatalna jasność ekranu
  • Gubienie pozycji podczas jazdy
  • Kiepska jakość wykonania

Parametry techniczne nawigacji Blow GPS60RBT sprawiają, że zainteresuje ona posiadaczy wielu samochodów. Także pierwszy kontakt z nią, zwłaszcza zaraz po wyjęciu z pudełka jest bardzo pozytywny. Niestety, podczas testu pokazały się także wady

Opis nawigacji Blow GPS60RBT zaczniemy od jej najbardziej charakterystycznej cechy – ekranu. Ma on przekątną 6 cali co sprawia, że doskonale sprawdzi się w dużych samochodach, tam gdzie nawigacje 4,3 a nawet 5 cali mogą wydać się za małe. Obiecująca jest także rozdzielczość ekranu : 800 x 480 punktów co powinno zagwarantować doskonałą ostrość obrazu. W stosunku do urządzeń siedmiocalowych BLOW ma jedną ogromną zaletę – jest bardzo lekki i mały – nie przypomina cegły. Wprawdzie wymuszona ekranem szerokość i wysokość to 159 x 99 mm, ale za to grubość wynosi zaledwie 12 mm. Urządzenie wygląda bardzo estetycznie. U góry umieszczono włącznik. Niestety gniazda, w tym i zasilania znalazły się z lewej strony obudowy. Są tam gniazda: wejście video, wejście słuchawkowe, USB i kart microSD. Niestety ekran mimo tak obiecujących parametrów nie sprawdza się zbyt dobrze. Przede wszystkim za niska jest jego jasność . Nie wystarcza nie tylko w bardzo słoneczne dni, ale nawet w te umiarkowanie jasne. Wprawdzie potrafi on dostosować się do warunków, ale cóż z tego skoro automatyczna regulacja nie jest w stanie sprawić by obraz był widoczny . Problemu nie ma w nocy czy podczas deszczu, ale to za mało. Kolejnym problemem jest nie najlepsza czułość. Wbijanie danych wychodzi sprawnie tylko za pomocą rysika – robienie tego palcem to prosta droga do zdenerwowania. Kolejny zarzut to jakość wykonania urządzenia – wygląda solidnie, materiały także są dobre, ale odchodząca okleina przodu obudowy robiła fatalne wrażenie. W dodatku nawet początkowo przymocowano ją niezbyt precyzyjnie. Uchwyt do mocowania na szybie jest bardzo solidny i zapewnie doskonały zakres regulacji a także łatwość montażu. Przynajmniej w teorii, która znów rozbija się o praktykę – ustawienie urządzenia w idealnym punkcie jest trudne ze względu na skokowe zmiany kąta odchylenia . W zestawie jest także uchwyt do montażu na desce rozdzielczej. Urządzenie działa pod kontrolą systemu operacyjnego Microsoft Wintows CE 6.0. Zastosowano w nim procesor Centrality Atlas IV ARM 1136JF-S-AT840 533 MHz . Pamięć RAM ma pojemność 128 MB, jest też 128 MB wewnętrznej pamięci NAND. Dane dostarczane są na kartach microSD o pojemności do 8 GB. Blow posiada szereg funkcji dodatkowych: odtwarzanie filmów, muzyki, przeglądanie zdjęć, plików tekstowych i flash. Znajdziemy tu także kalkulator i kalendarz. W urządzeniu zainstalowano kilka gier. Wyposażenie go w nadajnik FM pozwala na odtwarzanie dźwięku przez samochodowy system audio.Jeszcze przydatniejszym dodatkiem jest łącze bluetooth, które wraz z wbudowanym mikrofonem i głośnikiem sprawia, że urządzenia można używać jako zestawu głośnomówiącego. Nawigację testowaliśmy z mapą AutoMapa Polska w wersji 6.5.0. Mapa zawiera bardzo dużo adresów i punktów POI, daje ogromne możliwości dostosowania do wymagań użytkownika. Trasy wyznaczane są precyzyjnie i zgodnie z przepisami ruchu a co najważniejsze dzięki AM Traffic także dostosowane są do jego realiów. Wybrać można wiele sposobów ich wytyczania a także wyłączyć wybrane rodzaje dróg. Blow GPS60RBT wykorzystuje odbiornik GPS SiRF STAR 3i+. Odbiornik bardzo szybko odnajdował sygnał i potrafił utrzymać do nawet w bardzo trudnych warunkach. Brzmi to doskonale, ale praktyka wykazała, że podczas jazdy nawigacja bez żadnych wyraźnych przyczyny potrafiła się zgubić i np. pokazywać pozycję odległą od rzeczywistej o kilkadziesiąt czy kilkaset metrów. W wielu drogowych warunkach było to całkowicie nie do przyjęcia i bardzo dezorientowało. Blow GPS60RBT to urządzenie bardzo obiecujące, ale niestety zawodzące pod kilkoma względami. Być może był to efekt testu nawigacji z samego początku produkcji, ale przecież i takie trafiają na sklepowe półki. Estetyczny wygląd, długi uchwyt do mocowania na szybie i sześciocalowy ekran mogłyby zjednać mu użytkowników, zwłaszcza wśród posiadaczy dużych samochodów. Niestety bardzo słaba jasność ekranu, kiepska jakość wykonania i gubienie pozycji podczas jazdy gaszą entuzjazm, zwłaszcza przy cenie około 700 zł.


Zobacz również
Test Ryzen 7 1800X - sensowna i tania alternatywa dla Intela
Test Nintendo Switch: nowa, intuicyjna, modularna konsola i jej rozczarowujący zestaw gier