Brother DCP-770CW

Zalety:

  • + dobry OCR
  • + poprawna jakość druku
  • + umiarkowane koszty eksploatacji

Wady:

  • - słaby skaner
  • - wolne drukowanie

W nazewnictwie Brothera C oznacza kolor a W – możliwość podłączenia urządzenia do sieci zarówno kablowej jak i bezprzewodowej. Zgodnie z tą regułą DCP-770CW jest zdolny do pracy w sieci i pod numerem IP uzyskanym w czasie instalacji powinien mieć swoją stronę WWW. Nic z tego. Producent każe nam poćwiczyć używanie linii poleceń i łączyć się z urządzeniem za pomocą telnetu.

W nazewnictwie Brothera C oznacza kolor a W – możliwość podłączenia urządzenia do sieci zarówno kablowej jak i bezprzewodowej. Zgodnie z tą regułą DCP-770CW jest zdolny do pracy w sieci i pod numerem IP uzyskanym w czasie instalacji powinien mieć swoją stronę WWW. Nic z tego. Producent każe nam poćwiczyć używanie linii poleceń i łączyć się z urządzeniem za pomocą telnetu. To taki sieciowy DOS. Ethernet obsługiwany jest w standardzie 100 Mb/s, ale WiFi tylko w swojej najwolniejszej postaci 802.11b.

Podstawowe parametry części drukujących od kilku lat pozostają takie same, a liczna rodzina modeli różni się szczegółami wyposażenia. Pod tym względem Brother wykazuje niezwykłą pomysłowość, spotyka się nawet wersje z różnym typem faksu. Pomysłowo rozwiązano kwestię interfejsu. Poza "kwadratowym" gniazdkiem USB jest także "prostokątne" To złącze PictBridge, ale także gniazdko do umieszczenia tam pamięci flash. Taka pamięć ma status podobny do karty wyjętej z cyfraka i wciśniętej obok. Po pierwsze jest notowana jako napęd w komputerze podłączonym do urządzenia. Po drugie może być nośnikiem zdjęć. Po umieszczeniu jednego z tych rodzajów pamięci w gnieździe robiona jest lista znalezionych zdjęć. Może być drukowany indeks, bardziej zdecydowani mogą od razu zająć się retuszem fotografii bez pomocy komputera. Po trzecie – nośnik podłączony tu lub tam może służyć za pamięć na której zapisze się wynik skanowania. Także bez udziału komputera.

Skaner jest stosunkowo szybki, ale niewiele potrafi. Zdjęcie wyszło zdecydowanie najgorzej, zginęły chmury na niebie i cegły w ciemnym murze. W teście kolorymetrycznym do gęstości optycznej 0,5 było jeszcze jako tako, powyżej skaner pokazywał już, co chciał. Jego pozycję uratowało rozpoznawanie tekstu, w którym najnowszy (11SE) PaperPort spisał się bardzo dobrze.

Sądząc po deklarowanej rozdzielczości (1200x6000 dpi) i objętości kropli (1,5 pl), Brother nie powinien mieć problemów z oddaniem najdokładniejszych detali, ale w praktyce jest inaczej. To jest po części winą technologii piezoelektrycznej, a raczej niewielkiej liczby dysz. Ten niedostatek zmusza często do dramatycznego wyboru miedzy tempem a jakością. Urządzenie może drukować lepiej, ale o wiele wolniej. Na drobne detale warto poczekać włączając druk jednokierunkowy. To samo dotyczy fotografii. Jednak nawet te zabiegi nie usuwają delikatnej poziomej tekstury widocznej na wielu łatwiejszych i trudniejszych wydrukach.


Zobacz również
Test Nintendo Switch: nowa, intuicyjna, modularna konsola i jej rozczarowujący zestaw gier
Tanie i dobre okulary VR - Modecom Volcano Blaze