Canon EOS 500D

Zalety:

  • Duża szczegółowość obrazu
  • Przyzwoity poziom szumów
  • Monitor LCD o wysokiej rozdzielczości
  • Rejestracja filmów HD (podczas kręcenia można użyć autofokusa)

Wady:

  • Mała pojemność baterii

Piąta wersja taniej lustrzanki tego producenta dodatkowo może filmować i jest drugim EOS-em umożliwiającym rejestrowanie ruchomego obrazu w rozdzielczości Full HD (1080p). Tak, jak model 50D "pięćsetkę" wyposażono w samoczyszczącą się matrycę CMOS o rozdzielczości 15 milionów pikseli.

Piąta wersja taniej lustrzanki tego producenta dodatkowo może filmować i jest drugim EOS-em umożliwiającym rejestrowanie ruchomego obrazu w rozdzielczości Full HD (1080p).

Mieliśmy nadzieję, że kolejne generacji EOS-ów (czyli nowa "piątka", "pięćdziesiątka" czy wreszcie 500D) będą już dysponowały bardzo przydatnym, odchylanym ekranem LCD. Niestety jeszcze nie tym razem. Pięćsetka ma za to inną zaletę - na tylnej ściance znajduje się 3-calowy ekran LCD o rozdzielczości 921 tys. punktów. Podgląd wykonanych zdjęć jest zatem tak komfortowy jak w wyższych modelach 50D czy 5D Mark II.

Tak, jak model 50D "pięćsetkę" wyposażono w samoczyszczącą się matrycę CMOS o rozdzielczości 15 milionów pikseli i typowej dla amatorskich modeli SLR wielkości APS-C (dokładnie 22,3 x 14,9 mm). Tak duża dokładność sensora, wzbudziła nas pewien niepokój – testowany przed kilkoma miesiącami EOS 50D dysponujący podobną rozdzielczością sensora słabo wypadł w teście określającym poziom szumów. Okazało się jednak, że nowy produkt Canona nie ma z tym problemu (przynajmniej w "oczach" naszej aplikacji określającej poziom jednorodności obrazu) – pod tym względem wypadł znacznie lepiej niż wyższy, ale i starszy model. Prawdopodobnie nie wprowadzono zmian w konstrukcji matrycy lub współpracujących z nią podzespołów (odpowiedzialnych za powstawanie zakłóceń), lecz skutecznie udoskonalono firmware. Aparat bardzo dobrze oceniamy za ostrość obrazu. Jest też dość szybki - w ciągu trzydziestosekundowej serii można zarejestrować około 80 ujęć JPEG (po 6,6 MB każde).

Budowa

Pod względem ilości przycisków i pokręteł, "pięćsetka" przypomina swojego poprzednika. Jak w każdej taniej lustrzance występuje tylko jedno kółko zmiany wartości. Ma jednak bardzo istotne do szybkiej obsługi aparatu dedykowane przyciski służące do ustawienia: czułości, balansu bieli, trybu migawki oraz kompensacji ekspozycji. Aparatu nie wyposażono w dodatkowy ekran LCD.

W przeciwieństwie do większości tanich lustrzanek, nowy EOS daje użytkownikowi możliwość podpięcia gripa (styki standardowo znajdują się w doku akumulatora).


Zobacz również
Test Ryzen 7 1800X - sensowna i tania alternatywa dla Intela
Test Nintendo Switch: nowa, intuicyjna, modularna konsola i jej rozczarowujący zestaw gier