Canon PIXMA MP630

Zalety:

  • + najszybsza drukarka i skaner
  • + dobra jakość druku
  • + umiarkowane koszty druku

Wady:

  • - słaba jakość skanowania
  • - spora cena

Po okresie powiększania liczby dysz w głowicach drukujących swoich najszybszych atramentówek w tym sezonie Canon zmienił strategię na odwrotną. Ale cięcia nie objęły równomiernie wszystkich rodzajów, wręcz przeciwnie, zmniejszyła się tylko liczba dysz dedykowanych do czarnego atramentu pigmentowego. Ten rodzaj tuszu jest używany tylko do fragmentów monochromatycznych, gdyż źle się miesza z kolorami i drugim czarnym na osnowie rozpuszczalnikowej. Za to gwarantuje kontrastową czerń, zbliżoną intensywnością do laserowej.

Po okresie powiększania liczby dysz w głowicach drukujących swoich najszybszych atramentówek w tym sezonie Canon zmienił strategię na odwrotną. Ale cięcia nie objęły równomiernie wszystkich rodzajów, wręcz przeciwnie, zmniejszyła się tylko liczba dysz dedykowanych do czarnego atramentu pigmentowego. Ten rodzaj tuszu jest używany tylko do fragmentów monochromatycznych, gdyż źle się miesza z kolorami i drugim czarnym na osnowie rozpuszczalnikowej. Za to gwarantuje kontrastową czerń, zbliżoną intensywnością do laserowej. W porównaniu z ubiegłorocznym MP610 nie spadło tempo druku zdjęć, ani grafiki, ucierpiał tylko tekst. Widocznie z Canonie ten rodzaj tematu został uznany za mniej ważny. Kolorowa część głowicy może uchodzić za arcydzieło konstruktorskiej zmyślności i była w PCWK wielokrotnie opisywana. W tej części nic się nie zmieniło. Zdjęcia i grafiki malowane kroplą jednopikolitrową w rozdzielczości 2400x9600 dpi nic nie straciły ze swoich walorów. Urządzenie oddawało nawet niewielkie różnice w intensywności i to zarówno w jasnych jak i ciemnych fragmentach. MP630 nie ominęła akcja wymiany atramentów i papierów. Na pierwszy rzut oka nie zauważyliśmy różnicy, tusze dalej pozostają bardziej rozpuszczone niż u konkurencji i trzeba im pozwolić spokojnie wyschnąć. Bardziej rzuca się w oczy dodanie drugiego po tylniej tacce, szufladowego podajnika papieru. Mieści 150 cienkich kartek, podczas gdy grubsze nośniki muszą być podawane tradycyjną drogą. Dupleks drukarki zawsze przedłuża czas pracy, ale w MP630 aż sześciokrotnie. Nośnikiem może być także kompakt. Na tle wybijającego się systemu druku słabo wypadły testy części skanującej. Z bardzo wysoką rozdzielczością nie idzie w parze dynamika, mamy sporo przekłamań koloru, jednym słowem skaner jakością za bardzo przypomina teoretycznie słabszy model montowany w sporo tańszym MP540. Na dodatek zmieniło się na gorsze narzędzie do rozpoznawania tekstu. I tak niezbyt dobry OmniPage został zastąpiony anonimem dla którego formatowanie tekstu jest już zbyt trudnym zadaniem.


Zobacz również
Test Ryzen 7 1800X - sensowna i tania alternatywa dla Intela
Test Nintendo Switch: nowa, intuicyjna, modularna konsola i jej rozczarowujący zestaw gier