Canon SX220 HS

Zalety:

  • Duży zakres zoomu
  • Niezła szczegółowość obrazu

Wady:

  • Słaba dynamika obrazu
  • Brak oznaczeń biegunów nawigatora

Model ten jest kolejną konstrukcją z popularnych "kieszonkowych" superzoomów. Canon SX220 HS jest bowiem niewielki, a wyposażono go w optykę aż 14-krotnie zbliżająca i oddalająca fotografowaną scenę. Jeszcze niedawno w tej klasie cyfrówek standardem był zoom 10-12x. Nie tylko duży zakres ogniskowej jest nietypową cechą modelu SX220 HS. Uwagę zwraca panoramiczny ekran LCD, który sprawdzi się podczas rejestracji ruchomego obrazu Full HD.

Budowa

W czasie, gdy Canon SX220 HS jest wyłączony obiektyw chowa się do wnętrza korpusu. Jednak nie całkowicie - poza lico przedniej ścianki wystaje niewielki cylinderek (ok. pół centymetra wysokości). Trochę to ogranicza możliwość noszenia tego "Esiksa" w ciasnej kieszeni. Cóż, duże możliwości optyczne mają swoją cenę.

Flesz został umieszczony wewnątrz korpusu i wtedy, gdy jest potrzebny otwiera się ponad górną ściankę.

Tylną ściankę zdominował panoramiczny wyświetlacz. Po jego prawej stronie ścieśniono 4 przyciski, zespół nawigacyjny oraz koło trybów pracy. Konstruktorzy umieścili je pod kciukiem. Znalazły się na nim tryby kreatywne (P/Tv/Av/M) a także ich przeciwieństwa: zielony tryb "Auto" oraz oznaczony sercem czerwony tryb "Łatwe"("Easy"). Czym różnią się te dwa ostatnie? Tryb "Łatwe" jest uproszczony do bólu - użytkownik nie ma możliwości ustawiania jakichkolwiek parametrów - nie da się wywołać ani menu głównego, ani podręcznego. W trybie zielonym możemy na przykład zmieniać rozdzielczość obrazu, stopień kompresji JPEG a także proporcje boków kadru.

Konstruktorzy zastosowali nawigator zintegrowany z pierścieniem zmiany wartości. Niestety dodatkowe funkcje, takie jak samowyzwalacz, tryb autofokusu czy kompensator ekspozycji nie zostały oznaczone (po włączeniu aparatu następuje tylko krótka prezentacja obrazująca przypisanie danej funkcji dodatkowej do określonego bieguna talerzyka nawigacyjnego). Ekstrawagancja ta niestety ma niekorzystny wpływ na wygodę obsługi aparatu.

Canon SX220 HS jest zasilany akumulatorem litowo-jonowym. Kompakt razem z akumulatorem waży 215 gram.

Funkcjonalność

Producent umożliwił fotografującemu kontrolowanie parametrów ekspozycji. Może on ręcznie zmieniać zarówno czas otwarcia migawki, jak i otwór przysłony.

Canon SX220 HS pozwala na wykonanie ręcznego balansu bieli. Dzięki tej funkcji możesz liczyć na poprawne oddanie barw podczas fotografowania przy sztucznym oświetleniu (w tych warunkach automatyka aparatów zazwyczaj radzi sobie słabo).

W Canonie SX220 zastosowano znaną już z aparatów innych producentów funkcję, która umożliwia automatyczne wykonanie zdjęcia, gdy znajdująca się w kadrze osoba uśmiechnie się. Użytkownik może skorzystać także z modnych ostatnio filtrów efektowych. Dostępny jest na przykład efekt miniatury, rybiego oka, winietowania czy efekt oznaczony jako "Tylko jeden kolor". Ten ostatni pozwala wykonuje zdjęcie monochromatyczne (czarno-białe) z naniesioną tylko jedną (uprzednio wybraną) barwą. Filtr ten pozwala na uzyskiwanie bardzo interesujących rezultatów.

Aparat został przystosowany do rejestracji filmów w dużej rozdzielczości HD (1920x1080 pikseli). Podczas filmowania można używać zoomu optycznego. Gdy pracujemy w trybie wideo (wybierając ostatnią pozycję na kole trybów pracy) możemy ustawić nagrywanie w zwolnionym tempie. Film wówczas co prawda składa się z bardzo wielu klatek, ale ma bardzo niewielką rozdzielczość. Na pleckach aparatu znalazło się miejsce także dla przycisku wideo, dzięki możliwe jest rozpoczynanie nagrań w dowolnym trybie pracy aparatu.

Elektronika

Canon SX220 HS wyposażono w matrycę o rozdzielczości 4000x3000 (12mln) pikseli.

Aparat zapisuje zdjęcia na karcie SD (aparat akceptuje także nośniki SDHC o pojemności 2-32GB). Cyfrówka uruchamia się w 1,6 sekundy.

Optyka

Jak już wspominaliśmy do korpusu Canona SX220 HS wmontowano obiektyw z 14-krotnym zoomem optycznym. Najkrótsza ogniskowa stanowi ekwiwalent 28 milimetrów. Jest to obiektyw szerokokątny, za pomocą którego możesz obejmować szerokie plany. Nadaje się do fotografowania architektury czy obejmowania szerokiego planu (na przykład grupy osób) w ciasnych pomieszczeniach.

Przy najkrótszej ogniskowej największy otwór przysłony wynosi 1:3,1. Optyka przy krótkiej ogniskowej nie jest zatem ani superjasna ani "ciemna". Przy pozycji "tele" jest już inaczej - względny otwór obiektywu kurczy się i wynosi jedynie 1:5,9. Na szczęście konstruktorzy zastosowali mechaniczny stabilizator obrazu, możesz fotografować "z ręki" nawet z przy dłuższym czasie ekspozycji.

Kontrola kadru

SX220 HS został wyposażony w panoramiczny wyświetlacz, którego przekątna wynosi 3 cale a rozdzielczości 461000 pikseli. Zastosowany monitor zapewnia wysoki komfort zarówno podczas kadrowania, jak i oglądania wykonanych zdjęć. Dzięki wysokiej rozdzielczości można na nim dostrzec dużo detali. Świetnie sprawdza się podczas filmowania.

Kontrolowanie kadru możliwe jest tylko na dużym ekranie LCD. Konstruktorzy w tym modelu nie przewidzieli bowiem ani wizjera optycznego, ani elektronicznego.

Wyniki testów jakości obrazu

W teście ostrości obrazu Canon SX220 HS otrzymał 8,5 punktu na 10 możliwych. Obraz, jaki rejestruje ten model aparatu, jest zatem dość bogaty w szczegóły. Zdjęcia nie budzą zastrzeżeń pod względem odwzorowania geometrycznego. W teście oceny stopnia dystorsji (deformacji beczkowatej) aparat otrzymał 10 punktów.

W próbie "dynamiki", czyli teście określającym rozpiętość tonalną zdjęć, cyfrówka otrzymała 5,1 punktu na dziesięć. To wynik bardzo mizerny (gdy światła zarejestrowane są poprawnie, oddalone o 8 EV szczegóły w cieniach zginęły - patrz ilustracja).

Za poziom szumów (analizie poddajemy środkową część każdego z 24 pól tablicy GretagMacbeth) aparat otrzymał 4,2 punktu (przy najniższej czułości ISO 100). Przy czułości podwyższonej do ISO 400 ocena spada i wynosi 3,6 punktu. To przeciętne wyniki.

W próbie odwzorowania barw, wykonanej przy minimalnej czułości i ręcznym balansie bieli (RBB), aparat uzyskał 4,1 punktu (w teście tym tablica była oświetlana światłem żarowym o temperaturze barwowej 2700 kelwinów). Gdy tę samą tablicę oświetlaliśmy lampą błyskową ocena wierności odwzorowania barw uległa zmianie - w tej próbie aparat uzyskał już 6,6 punktu. Ręczny balans bieli zatem pozostawia trochę do życzenia.

W teście określającym sprawność działania funkcji automatycznego balansu bieli (ABB) okazało się, że aparat ma bardzo duży problem z prawidłowym dostosowaniem się do barwy sztucznego oświetlenia. To jednak typowe - z automatycznym balansem bieli przy świetle żarowym dobrze radziły sobie jedynie produkowane przed laty i wycofane już z rynku aparaty firmy HP (to była jedna z nielicznych zalet aparatów cyfrowych tego producenta).

Wnioski

Aparat ma swoje wady. Ale ma także niewątpliwie sporą zaletę w postaci dużej uniwersalności (dzięki zastosowaniu optyki z 14-krotnym zoomem). Niewielkie wymiary pozwalają na noszenie aparatu przy sobie (w plecaku czy nawet damskiej torebce. Argumentem za jest tez możliwość rejestracji materiałów Full HD.

Ostrość. Aparat całkiem dobrze poradził sobie z odwzorowaniem detali w centrum kadru. Na ilustracji fragment kadru.

Szumy przy ISO400. Na ilustracji fragment zdjęcia tablicy GretagMacbeth wykonanego przy czułości ISO400. Zdjęcie jest akceptowalnej jakości - mamy do czynienia z szumami przybierającymi postać ziarna. Przy tej czułości nie występuje problem z "kolorową kaszą".

Dynamika. Jak widać na fragmencie ilustracji, szczegóły znajdujące się w światłach sa dobrze zarejestrowane. To, co znajdowało się w oddalonym o 8EV cieniu praktycznie jest niewidoczne.


Zobacz również
Test Nintendo Switch: nowa, intuicyjna, modularna konsola i jej rozczarowujący zestaw gier
Tanie i dobre okulary VR - Modecom Volcano Blaze