Dimension Set

Zalety:

  • naturalnie potężne brzmienie o świetnym środku pasma
  • wysoka jakość wykonania

Wady:

  • Bluetooth za dopłatą
  • mało ergonomiczny pilot

Focal Dimension Set to zestaw bardzo szczególny. Zwraca uwagę niesamowicie solidna jakość wykonania aluminiowej belki oraz nietypowy subwoofer o trapezowym przekroju, który ustawiony za belką tworzy z nią wzorniczo jedną całość, a dodatkowo służy jako solidna podstawa, na której można postawić telewizor.

W przeciwieństwie do pozostałych subwooferów w teście, pokryty czarnym fortepianowym lakierem Dimension Sub jest konstrukcją pasywną, co oznacza, że nie ma własnego wzmacniacza, lecz jest wysterowywany przez belkę. W porównaniu do tańszych soundbarów, włączenie Focala sprawia, że wreszcie słychać średnie tony z prawdziwego zdarzenia. Orkiestra symfoniczna brzmi pełnie i naturalnie, mamy niezłą głębię sceny dźwiękowej i większą naturalność brzmienia.

Dzięki szerokopasmowym przetwornikom wysokie i średnie tony są spójne i naturalne. Pomimo tego, brak kopułki wyraźnie słychać, bo wysokie nie mają takiej szczegółowości, jak np. w Bose CineMate 130. Konstruktorzy Focala zdawali sobie doskonale sprawę z tego faktu i dlatego trochę podbili charakterystykę częstotliwości. Przejawia się to lekkim uwypukleniem spółgłosek syczących i choć jest odstępstwem od neutralności, to podczas odsłuchu nie stanowiło większego problemu, a po pewnym czasie można się było do tego niemal całkowicie przyzwyczaić.

Siłą Focala jest naturalność średnicy i dobra dynamika (jak na soundbar). Bas z subwoofera oceniamy jako co najmniej dobry – nie jest ociężały i na ogół dobrze nadąża za muzyką. W przeciwieństwie do większości subwooferów z tanich zestawów, bas Focala ma nawet stosunkowo niezłą twardość. W każdym razie nie jest rozlazły i nie przesłania środka pasma jak np. w Philipsie HTL6140.

Bluetooth to opcja dostępna za dopłatą, która zwiększa koszt zestawu do prawie 5000 zł, a za tą kwotę można już kupić pełen zestaw 6 głośników do kina domowego. Oczywiście zaletą Focala jest jego małogabarytowość – otrzymujemy duży i dobry dźwięk z dwóch małych pudełek, na których dodatkowo można postawić telewizor.

Naszym zdaniem pierwsza generacja Dimensiona jest udanym produktem, który w klasie do 5000 zł jest w ścisłej czołówce soundbarów. Słuchając go odnosiliśmy niekiedy wrażenie, że grają pełnowymiarowe zestawy głośnikowe z przetwornikami normalnej wielkości. Gorąco polecamy go wszystkim tym, którzy pragną dużego, dobrego i naturalnego brzmienia ze stosunkowo małego pudełka.


Zobacz również
Test Ryzen 7 1800X - sensowna i tania alternatywa dla Intela
Test Nintendo Switch: nowa, intuicyjna, modularna konsola i jej rozczarowujący zestaw gier