HP Photosmart A526

Zalety:

  • niska cena
  • umiarkowane koszty druku
  • niezła jakość druku

Wady:

  • skromne możliwości
  • wolny druk w lepszych jakościach

Pocztówkowe Photosmarty z HP mają identyczny system druku i różnią się tylko wyposażeniem oraz funkcjami firmware'u. Samodzielny retusz ogranicza się do redukcji efektu czerwonych oczu i zestawu funkcji nazwanych Real Life. Na poziomie podstawowym poprawia ostrość, jakość i czystość obrazów niskiej rozdzielczości takich jak pobieranych z Internetu. Retusz „pełny” rozjaśnia ciemne fragmenty, zwiększenie jasności i kontrastu oraz poprawia wyblakłe kolory.

Pocztówkowe Photosmarty z HP mają identyczny system druku i różnią się tylko wyposażeniem oraz funkcjami firmware'u. Samodzielny retusz ogranicza się do redukcji efektu czerwonych oczu i zestawu funkcji nazwanych Real Life. Na poziomie podstawowym poprawia ostrość, jakość i czystość obrazów niskiej rozdzielczości takich jak pobieranych z Internetu. Retusz „pełny” rozjaśnia ciemne fragmenty, zwiększenie jasności i kontrastu oraz poprawia wyblakłe kolory. Identyczne są sterownik komputerowy, więc drukowanie z maszyny nie różni się pod względem możliwości czy jakości, chyba że mowa jest o zdjęciach w formacie 13x18 cm. Model A516 ma ścieżkę papieru węższą od reszty rodziny i mieści tylko nośniki szerokości dziesięciu centymetrów.

Wspólny jest zestaw wejść na karty pamięci. Niewielki, półtoracalowy wyświetlacz niezbyt nadaje się do retuszowania zdjęć, ale jest to w zasadzie możliwe. Wyniki testu wydruków całej rodziny były podobne. Model A516 najgorzej wypadł w teście zgodności kolorów, w czym największy udział ma składowa czerwona. Nie udało się też utrzymać jednorodności zabarwienia. Zdjęcie jest dobre, zwłaszcza pierwszy plan, a krawędzie i inne szczegóły oddane najlepiej. We fragmentach zacienionych czy ciemnych szarościach kończyły się możliwości stopniowania kolorów. Kropla i stężenie barwnika są do tego zbyt duże.

Kałamarz, którym drukuje A516 i reszta serii jest konstrukcją starą, ale napełnianą od ubiegłego roku zupełnie nowymi miksturami. Mają zagwarantować stuletnią odporność na płowienie. Zestaw atramentów nosi nazwę vivera i w postaci naboju nr 110 jest przeznaczony wyłącznie do modeli najmniejszych. Najlepiej współpracuje z nowszym o rok papierem Advanced Photo Paper. Oba sprzedawane są w komplecie na 140 zdjęć i wtedy koszt druku spada do złotówki za jedną pocztówkę. Osobno kupowane mogą dać nawet koszt dwukrotnie wyższy.


Zobacz również
Test Ryzen 7 1800X - sensowna i tania alternatywa dla Intela
Test Nintendo Switch: nowa, intuicyjna, modularna konsola i jej rozczarowujący zestaw gier