HannsG HZ251DPB

Zalety:

  • Umiarkowana cena
  • Atrakcyjne wzornictwo
  • Szybka i kontrastowa matryca
  • Równomierne podświetlenie

Wady:

  • Brak gniazdka HDMI
  • Brak stabilności barwnej
  • Niskie kąt widzenia

HannsG HZ251DPB ma ekran 24,6 calowy, i rozdzielczość 1920x1080 pikseli. Matryca ciekłokrystaliczna w technologii TN jest podświetlana krawędziowo za pomocą LED-ów. Do monitora sygnał video może być doprowadzony złączem analogowym (D-Sub) albo cyfrowym (DVI).

Atrakcyjna specyfikacja i niska cena każą przyglądać się takim produktom podejrzliwie. W nowym monitorze HannsG HZ251DPB Nie znaleźliśmy ani odznak tandety, ani zaniżenia standardów. Wręcz przeciwnie, trafiliśmy na egzemplarz z wyjątkowo równomiernie podświetlonym ekranem. W wypadku podświetlenia od strony krawędzi jest to jeszcze trudniejsze do osiągnięcia. 95 procent jednorodności mówi samo za siebie. Urządzenie należy do rodziny czterech monitorów różniących się drobnymi szczegółami budowy. Ekran ma nietypową przekątną, 24,6 cala oraz multimedialne proporcje 16:9. Rozdzielczość (1920x1080 pikseli) została dopasowana do standardu FullHD. Plamka ma wymiar 0,283 mm. Matryca ciekłokrystaliczna została wykonana w technologii TN. W monitorze jest podświetlana za pomocą LED-ów umieszczonych przy krawędzi matrycy. Boczne podświetlenie pozwala na zmniejszenie grubości, a diodowe źródło światła na ograniczenie zużycia energii. Dla monitora nie jest to najważniejsza cecha, ale warto zaznaczyć, że HZ251DPB jest wyjątkowo lekki. Standardowe dla wyświetlaczy TN sa kąty widzenia, 170 stopni w poziomie i 160 w pionie. Te parametry są mocno przesadzone i w praktyce widać sporą utratę jakości obrazu przy patrzeniu z boku. Do monitora sygnał video może być doprowadzony złączem analogowym (D-Sub) albo cyfrowym (DVI). Wbudowane głośniki muszą być podłączone osobnym przewodem, producent nie skorzystał z możliwości jakie daje HDMI. Jakość obrazuProducent przygotował cztery profile ustawień (PC, game, movie i eco) i tyle samo kolorystycznych (ciepły, naturalny i zimny) i dodatkowy, definiowany przez użytkownika z możliwością regulacji poszczególnych składowych RGB. Stosunkowo najlepszy jest profil naturalny. W ciepłym, zwykle najlepszym, jest za mało (aż o 40%) niebieskiego. Kalibracja za pomocą profili fabrycznych niezbyt się udała, ręczna doprowadziła do poprawy dE z 16 do 8 punktów, temperatury barwowej z 6900 do 6700K. Nie są to rekordowe osiągnięcia, matryca jest mocno niezrównoważona barwnie. Widać to także w głębokich cieniach, gdzie nadmiarowi czerwieni towarzyszy brak zielonego. Graczy ucieszy wiadomość, że monitor jest szybki i praktycznie nie smuży. Także kontrast, chociaż nie ma milionów obiecanych w specyfikacji, to jednak jest na mocnym 1000:1


Zobacz również
Test Ryzen 7 1800X - sensowna i tania alternatywa dla Intela
Test Nintendo Switch: nowa, intuicyjna, modularna konsola i jej rozczarowujący zestaw gier