ICom LightBook 1020

Zalety:

  • szybkość działania
  • wielkość i jakość ekranu
  • wygodna klawiatura

Wady:

  • przesadzona konfiguracja za zbyt wysoką cenę
  • krótki czas pracy na baterii

Podstawowa zaleta netbooka leży nie w jego niewielkich rozmiarach, lecz chyba przede wszystkim w niskiej cenie – przynajmniej w porównaniu do klasycznych notebooków. Tymczasem produkt firmy ICom cenowo równa się z większymi kuzynami.

LightBook 1020 rozczaruje poszukiwaczy nowości – to kolejne wcielenie udanego MSI Winda U100. Netbook IComu niczym nie różni się od pierwowzoru, oczywiście z wyjątkiem naklejek z nazwą. W zestawie brakuje jedynie futerału, który jest standardowym wyposażeniem oryginalnego modelu.

Testowana wersja nie była jednak kropka w kropkę kopią Winda. ICom ostro zaszalał i w tym małym urządzeniu umieścił dwa podzespoły o parametrach znacznie wychodzących poza średnią w netbookach: pamięć RAM 2 GB oraz twardy dysk 250 GB, podczas gdy konkurenci zadowalają się połową tych wartości. Ale czy to ma sens? Naszym zdaniem – nie, ponieważ netbooki owej nadwyżki i tak nie wykorzystają. Praca wielozadaniowa wymagająca większej pamięci operacyjnej jest na tak małym sprzęcie uciążliwa choćby z tego prozaicznego powodu, iż na małym ekranie trudno ją efektywnie prowadzić. A na co komu pojemny twardziel w netbooku? Nawet jeśli założymy, że zechcemy na nim trzymać większe pliki niż dokumenty biurowe, a więc zdjęcia, muzykę czy wręcz filmy, to przecież netbook nie służy do magazynowania tych danych, lecz tylko zabierania wybranych treści w podróż, ewentualnie ich tymczasowego składowania. Do przechowywania dużych zbiorów służą pamięci zewnętrzne, które można podłączyć do portu USB dowolnego komputera. Tu zaś mamy do czynienia z niepotrzebnym nadmiarem miejsca, którego efektem jest cena sprzętu równa znacznie szybszym, choć większym laptopom ekonomicznym. Co gorsza, owa droga konfiguracja nie uwzględnia bardziej przydatnego elementu w mobilnym świecie: łącza Bluetooth.

Abstrahując od kwestii rozdmuchanej konfiguracji i jej mało atrakcyjnej ceny, LightBook 1020 dziedziczy wszystkie wady i zalety protoplasty. Jest szybki, nawet nieco szybszy od Winda, ma wygodną klawiaturę, duży ekran wysokiej jakości i rozsądną wagę. Niestety, czas pracy IComa na baterii wynoszący niecałe 2 godziny tak naprawdę dyskwalifikuje ten model jako netbook z prawdziwego zdarzenia.


Zobacz również
Test Nintendo Switch: nowa, intuicyjna, modularna konsola i jej rozczarowujący zestaw gier
Tanie i dobre okulary VR - Modecom Volcano Blaze