Lark FreeBird 43 WCAM

Zalety:

  • Bardzo solidna, metalowa obudowa
  • Szybkie odnajdywanie sygnały GPS
  • Funkcje multimedialne
  • Kamera cofania

Wady:

  • Zbyt krótki uchwyt do mocowania na szybie
  • Prosta mapa w podstawowym wyposażeniu

Lark FreeBird 43 WCAM to nawigacja zaskakująca użytkownika na kilka sposobów: mimo, że pochodzi z firmy kojarzonej dotąd z marketami, jest bardzo solidnie wykonana a ponadto w wyposażeniu znajduje się sprawnie działająca kamera cofania.

Opisywana nawigacja wyposażona jest w niezły ekran o przekątnej 4,3 cala. Służy on nie tylko do wyświetlania mapy, ale i obsługi pozostałych funkcji: przeglądania filmów, zdjęć a przede wszystkim wyświetlania obrazu z kamery cofania.

Nawigację umieszczono w bardzo solidnej, metalowej obudowie. Jest ona odporna na uszkodzenia a do tego wygląda estetycznie i zgrabnie: zmieści się nawet w kieszeni spodni. W obudowie znajduje się przycisk do włączania, gniazdo kart SD, gniazdo słuchawkowe i kamery cofania. Uchwyt do mocowania na szybie trzyma bardzo mocno, jest łatwy w montażu, ale o wiele z krótki – w samochodach z mocno pochyloną szybą może być problem z właściwym ustawieniem nawigacji.

Lark wyposażony jest w procesor Samsung S3C2451 o częstotliwości pracy 400 MHz. Urządzenie posiada wbudowaną pamięć RAM o pojemności 64 MB i pracuje pod kontrolą systemu operacyjnego Microsoft Windows CE 5.0.

Testowana nawigacja posiadała mapę MapaMap Easy. Zawiera ona szczegółowe adresy w większy miastach i sporo punktów POI. Pokrycie sieci drogowej jest bardzo dobre, wyznaczane trasy także. Można je wyznaczać według kryteriów: krótka lub szybka. Mapa sprawdza się dopóki nie zechcemy znaleźć adresu w jakiejś mniejszej miejscowości. Na szczęście upgrade do wersji TOP kosztuje zaledwie 77 zł.

Specjalnym wyposażeniem Larka jest bezprzewodowa kamera cofania. Zasilania podłączamy do światła cofania, tak więc kamera włącza się automatycznie po włączeniu biegu wstecznego. Wówczas także automatycznie na ekranie zaczyna być wyświetlany przekazywany przez nią obraz. Nadajnik znajduje się na kablu przy kamerze zaś odbiornik podłączamy do nawigacji. Montaż nie jest kłopotliwy, ale mniej doświadczeni majsterkowicze powinni powierzyć go fachowcowi. Kamera jest na tyle mała, że nie rzuca się nadmiernie w oczy a uchwyt pozwala na jej łatwy montaż ponad tablicą rejestracyjną. Wprawdzie odbiornik wisi dość luźno na kablu, ale da się go schować za nawigacją na uchwycie.

Trzeba przyznać, że kamera działa sprawnie i szczególnie w dużych samochodach z nieprzejrzystym tyłem bardzo ułatwia cofanie. Co więcej, dzięki podczerwieni, działa także w całkowitych ciemnościach – wówczas wyświetla obraz czarno-biały.

Zastosowany odbiornik GPS NXP GNS4540 działa także bez zarzutu szybko odnajdując sygnał i dobrze utrzymując go podczas jazdy. Pod tym względem Lark wykazuje się mocny średni poziom.

Lark FreeBird 43 WCAM kosztuje 370 zł i trzeba przyznać, że za tą cenę oferuje bardzo dużo: sprawną, dobrze wykonaną nawigację z dodatkowymi funkcjami i sprawdzającą się bezprzewodową kamerę cofania.


Zobacz również
Test Ryzen 7 1800X - sensowna i tania alternatywa dla Intela
Test Nintendo Switch: nowa, intuicyjna, modularna konsola i jej rozczarowujący zestaw gier