Lexmark X264dn

Zalety:

  • Dobra jakość i tempo druku
  • Korzystna ekonomia

Wady:

  • Słaby skaner i sterownik
  • Kłopotliwa instalacja

Lexmark X264dn jest połączeniem laserowej drukarki monochromatycznej i faksu z kolorowym skanerem. Części kombajnu są różnej klasy. Drukarka należy do najlepszych. Skaner jest jej przeciwieństwem. Problemy z tą częścią kombajnu zaczynają się już w czasie instalacji.

Lexmark X264dn jest połączeniem laserowej drukarki monochromatycznej i faksu z kolorowym skanerem. Części kombajnu są różnej klasy. Drukarka należy do najlepszych. Skaner jest jej przeciwieństwem. Problemy z tą częścią kombajnu zaczynają się już w czasie instalacji. Jeśli wybiera się podłączenie do komputera i resztę opcji zostawia programowi, to automatycznie instaluje się tylko sterownik WIA. TWAIN pozornie jest obecny, ale sygnalizuje zajętość, więc nie można go uruchomić z żadnego programu. Dopiero przejście na tryb ręcznego wskazywania składników do instalacji doprowadza ten proces do sukcesu. Inna rzecz, że nie warto aż tak się starać.

Lexmarkowa implementacja TWAIN-a jest wyjątkowo uboga, brakuje nawet retuszy uznanych za biurowy standard. Mamy do wyboru tylko regulację jasności, kontrastu i kilka rozdzielczości. Jakość skanowania należy do najgorszych. Niebieska składowa pokazuje co chce, dynamika reszty jest bardzo słaba, histogram wskazuje na niewielką liczbę poziomów między jasnym a ciemnym. Niemniej jednak taka jakość wystarcza na tradycyjnie rozumiane biurowe potrzeby. Treść dokumentów można odczytać i wyedytować korzystając z FineReadera, który jak zwykle, spisuje się świetnie. I jeszcze jedna zaleta, dzięki czujnikom CCD ostro odwzorowują się także powierzchnie odstające od szyby skanera.

Drukowanie poszło o wiele lepiej.

Można mieć jedynie pretensje o nierówne pokrycie większych powierzchni. Bardzo dobrze wypadła reszta testu. Dotyczy to tekstu, grafiki biznesowej, druku miniaturowego oraz cieni i przepływów. Dla porządku można wspomnieć o kiepskiej jakości zdjęcia, ale to nie jest temat dla laserów. W historii testów nie mieliśmy urządzenia wielofunkcyjnego drukującego tak szybko. Praktycznie każdą próbę kończył najwcześniej. Nic dziwnego, skoro prędkość w specyfikacji (28 str./min) także miał najlepszą.

Dobra jakość i tempo druku jest także zasługą procesora rastrującego. Obsługuje on polecenia w języku PCL, Postscripcie albo PPDS. Oddzielenie zasobnika z tonerem od bębna światłoczułego i możliwość osobnej wymiany obu elementów pomogło poprawić ekonomię druku. W wypadku używania największego naboju z tonerem na dziewięć tysięcy stron koszt wydruku jednej spada do ośmiu groszy.


Zobacz również
Test Ryzen 7 1800X - sensowna i tania alternatywa dla Intela
Test Nintendo Switch: nowa, intuicyjna, modularna konsola i jej rozczarowujący zestaw gier