Nikon Coolpix S620

Zalety:

  • Wygodny w obsłudze dzięki dodatkowej tarczy zamontowanej na nawigatorze
  • Optyczny stabilizator obrazu
  • Szerokokątny obiektyw (ekwiwalent 28 mm)

Wady:

  • Słaba dynamika obrazu

Nowy Coolpix S620 jest jedną z mniejszych cyfrówek. Aparat wyposażono w ponad dwunastomilionowy sensor, szerokokątny, czterokrotny zoom oraz optyczny stabilizator obrazu. Aparat dysponuje tarczą pełniącą funkcję kółka zmiany wartości, co jest rzadkością w tej klasie cyfrówek. Jakość zdjęć pochodzących z tego modelu zarówno nie zachwyca, jak i nie odstrasza - w teście aparat uzyskał średnie noty.

Nowy Coolpix S620 jest jedną z mniejszych cyfrówek. Aparat wyposażono w ponad dwunastomilionowy sensor, szerokokątny, czterokrotny zoom oraz optyczny stabilizator obrazu. Aparat dysponuje tarczą pełniącą funkcję kółka zmiany wartości, co jest rzadkością w tej klasie cyfrówek. Jakość zdjęć pochodzących z tego modelu zarówno nie zachwyca, jak i nie odstrasza w teście aparat uzyskał średnie noty.

Aparat - tak jak wielu poprzedników z serii S, jest małą "metalową" kostką. Jego obudowę wykonano solidnie z dobrej jakości materiałów. Konstruktorzy zastosowali czterokrotny zoom o ogniskowej odpowiadającej zakresowi 28-112 mm i świetle 1:2,7-5,8. Zastosowana optyka pozwala zatem na obejmowanie dość szerokich planów, co jest dość istotne zarówno w fotografii architektury, jak i podczas wykonywania fotografii pamiątkowych w ciasnych pomieszczeniach. Konstruktorzy postępując w zgodzie z niezmiennymi od lat trendami stosują sensor o wysokiej (być może zbyt wysokiej) rozdzielczości wynoszącej przeszło 12 milionów pikseli. W testach okazało się, że użycie tak dokładnego ale i fizycznie małego przetwornika w połączeniu z zastosowaną s S620 optyką nie okazało się skuteczne. Szczegółowość obrazu nie rzuca na kolana i jest porównywalna do tej, jaką oferują aparaty z sensorami o niższej rozdzielczości (na przykład 10 Mp).

Talerzyk z ruchomą tarczą

Na szczególną uwagę zasługuje zastosowana w nowej "sześćsetce" tarcza zamontowana na typowym czterobiegunowym "talerzyku" nawigacyjnym. Można nią obracać, dzięki czemu pozwala na wykonywanie dodatkowych manipulacji. Rozwiązanie trochę przypomina stosowane od wielu lat w wyższych lustrzankach Canona charakterystyczne koło zmiany wartości. Sterowanie za pomocą obracanej tarczy jest bardzo wygodne i szybkie – jest dużo wydajniejsze od tradycyjnych przycisków nawigacyjnych. Jej zalety można docenić szczególnie wówczas, gdy powstaje potrzeba szybkiego wybierania znajdującej się na dole długiej listy funkcji lub wartości (na przykład ISO).

Tuż nad nawigatorem zlokalizowano typowy dla prostych kompaktów Nikona przycisk wyboru trybów pracy. Możesz wybrać program automatyczny, "Scene" czyli jeden z 18 trybów tematycznych, "Uśmiech", "Śledzenie obiektów w ruchu" czyli program pomagający fotografować poruszające się motywy i tryb wideo (niestety bez możliwości rejestracji obrazu HD).

Zdjęcie na uśmiech

Aparat dysponuje jedną z modnych ostatnio funkcji – wyzwalania migawki w momencie, gdy znajdująca się w kadrze osoba uśmiechnie się. Wystarczy uaktywnić tryb "Uśmiech". Aparat wówczas analizuje to, co dzieje się w kadrze. Kiedy znajdująca się w nim osoba uśmiechnie się, aparat automatycznie wykona zdjęcie (podobna funkcja występuje już od jakiegoś czasu także w aparatach Sony Cyber-shot).

Testowaliśmy sprawność funkcji "Uśmiech" na kilkunastu osobach i okazuje się, że w większości przypadków działa dość sprawnie. Problem może się pojawić w sytuacji, gdy chcemy przy użyciu funkcji "Uśmiech" fotografować mężczyzn noszącym bujny zarost.

Śledzenie obiektów

Aparat umożliwia także fotografowanie z wykorzystaniem funkcji śledzenia poruszających się obiektów. Bardzo przydatne przy fotografowaniu poruszających się osób (na przykład dzieci czy sportowców) lub zwierząt. Funkcja działa bardzo sprawnie – wykryty przez aparat obiekt jest na podglądzie oznaczony żółtą, wyraźną ramką dzięki czemu łatwo jest zorientować się czy aparat "śledzi" właściwy obiekt. Dzięki funkcji aparat w każdej chwili jest gotowy do wykonania zdjęcia bez konieczności długotrwałego (co typowe w kompaktach) ustawiania ostrości.


Zobacz również
Test Ryzen 7 1800X - sensowna i tania alternatywa dla Intela
Test Nintendo Switch: nowa, intuicyjna, modularna konsola i jej rozczarowujący zestaw gier