Nikon D3100

Zalety:

  • Tryb wideo z ciągłym autofokusem
  • Duża rozdzielczość obrazu

Wady:

  • Brak dedykowanych przycisków „ISO” i „WB”
  • Brak możliwości podłączenia takich akcesoriów jak grip czy zewnętrzny mikrofon

Jeśli zastanawiasz się nad zakupem taniej lustrzanki weź pod uwagę najnowszego taniego Nikona - model D3100. Aparat dysponuje nową (w porównaniu do modelu D3000) matrycą o rozdzielczości 14 milionów pikseli typu APS-C. Nowością jest także tryb rejestracji filmów w jakości Full HD. Co ciekawe lustrzanka w trybie wideo potrafi ustawiać ostrość w trybie ciągłym, przy wykorzystaniu metody detekcji kontrastu.

Jeśli zastanawiasz się nad zakupem taniej lustrzanki weź pod uwagę najnowszego taniego Nikona - model D3100. Aparat dysponuje nową (w porównaniu do modelu D3000) matrycą o rozdzielczości 14 milionów pikseli typu APS-C. Nowością jest także tryb rejestracji filmów w jakości Full HD. Co ciekawe lustrzanka w trybie wideo potrafi ustawiać ostrość w trybie ciągłym, przy wykorzystaniu metody detekcji kontrastu.

Nikon D3100 jest następcą modelu klasy "entry level", co oznacza, że w momencie gdy D300 zniknie z rynku będzie najtańszą lustrzanką tego producenta. O ile poprzednicy (D60 i D3000) były do siebie bardzo podobne, o tyle D3100 wyróżnia się. Chociażby dlatego, że wprowadza do systemu producenta nowe rozwiązania – po raz pierwszy pojawia się zarówno tryb Full HD jak i ciągły autofokus działający podczas filmowania. Przypomnijmy, że pierwsza filmująca lustrzanka – Nikon D90 – nie dysponowała w trybie wideo żadnym systemem automatycznego ustawiania ostrości.

Elektronika nowej lustrzanki

D3100 został wyposażony w nową w lustrzankach Nikona matrycę typu CMOS o rozdzielczości 14,2 milionów pikseli. Sensor jest zintegrowany z funkcją czyszczenia. D3100 pozwala na rejestrację zdjęć w zakresie czułości od ISO 100 do ISO 3200. Możliwe jest jej rozszerzenie do poziomu ISO 6400 (oznaczone jako „Hi1”) oraz ISO 12800 („Hi2”). Zastosowano także nowy procesor obrazowy Expeed 2.

Aparat, podobnie jak jego poprzednik (oraz kilka innych modeli Nikona), dysponuje 11-polowym autofokusem. Nowością są dwa jego nowe tryby pracy: pierwszy AF-F, przydatny przy fotografowaniu poruszających się obiektów i filmowaniu oraz tryb priorytetu twarzy. Światło mierzy 420-pikselowy czujnik RGB, który bierze udział w automatycznym rozpoznawania scenerii.

Ergonomia

Użytkownik ma do dyspozycji celownik optyczny o powiększeniu 0,8x, pokrywający 95% powierzchni kadru. Alternatywą jest 3-calowy, nie odchylany ekranem LCD o niskiej w porównaniu do wymiarów rozdzielczości 230 tysięcy pikseli. Można na nim kadrować w trybie Live View, wykorzystującym do ustawiania ostrości metodę detekcji kontrastu.

Aparat dysponuje podstawowym zestawem przycisków, kołem trybów pracy, mechanicznym przełącznikiem trybów migawki oraz jednym kółkiem zmiany wartości. Znalazło się także miejsce dla dźwigienki przełączającej aparat w tryb podglądu na żywo oraz przycisk startujący rejestrację wideo. Brakuje dwóch ważnych przycisków szybkiego dostępu: Zmiany czułości („ISO”) oraz profilu oświetlenia („WB”). Jedną z tych funkcji można przypisać znajdującemu się z boku korpusu (po lewej stronie) uniwersalnemu przyciskowi „Fn”.

Tryb GUIDE

Podobnie jak w modelu D3000 na kole trybów pracy pojawia się pozycja „GUIDE” – „Tryb podręcznika”. To nic innego, jak przewodnik po funkcjach aparatu.

Jakość obrazu

W teście szczegółowości obrazu użyliśmy stałoogniskowego obiektywu 50 mm o świetle 1:1,4. Wykonaliśmy kilkadziesiąt zdjęć tablicy ISO12233 z różnymi ustawieniami przysłony, za każdym razem ustawiając ostrość (niestety ręcznie, gdyż aparat nie ustawia automatycznie ostrości z obiektywami starszego typu – jako tania lustrzanka został pozbawiony silnika autofokosa i może korzystać tylko z silników wmontowanych w nowszą optykę).

Aparat uzyskał w tej próbie prawie najwyższe noty (9,4 punktu na 10).W teście dynamiki obrazu – sprawdzaliśmy jak lustrzanka radzi sobie z odczytem detali w światłach i cieniach - okazało się, że w porównaniu do D3000 niewiele się zmieniło. Nowy model w dużą rozpiętością tonalną radzi sobie raczej średnio, tylko o włos lepiej od poprzednika.

Dość dobrze za to aparat oceniliśmy za poziom szumów i odwzorowanie barw.

Filmowanie

Jak wspominaliśmy aparat rejestruje obraz Full HD z ciągłą pracą autofokusa pracującego w trybie detekcji kontrastu. Mimo, że z założenie, tak jak kamera wideo, aparat powinien radzić sobie ze zmianą ostrości w zależności od zmiany planu. Niestety do sprawności autofokusa kamery D3100 jeszcze daleko – ostrość czasem gubi się, czasem aparat nie wyczuwa potrzeby jej zmiany (w takiej sytuacji należy wspomagać się przciskaniem spustu migawki do połowy). Kolejną wadą jest nagrywanie dźwięku silnika poruszającego soczewki podczas ustawiania ostrości. Nie można tego dźwięku się pozbyć – aparat nie umożliwia podłączenia zewnętrznego mikrofonu.

Warto dodać, że podczas panoramowania występuje dość silny efekt „trapezowania” - górna część kadru nie przesuwa się tak samo szybko jak dolna, więc obraz chwilowo jest „przekoszony”.


Zobacz również
Test Ryzen 7 1800X - sensowna i tania alternatywa dla Intela
Test Nintendo Switch: nowa, intuicyjna, modularna konsola i jej rozczarowujący zestaw gier