OKI B431d

Zalety:

  • Ekspresowe tempo pracy
  • Niskie koszty druku
  • Wbudowany dupleks

Wady:

  • Wysoka cena
  • Przeciętna jakość trudniejszych wydruków
  • Skomplikowany sterownik

Tradycyjnie w urządzeniach drukujących Oki laser zastępuje się przez listwy LED-ów. Tę samą technologię wykorzystano także w Oki B431d, który jest bardzo mocno przyspieszonym modelem B430, znanym z poprzedniego testu.

Tradycyjnie w urządzeniach drukujących Oki laser zastępuje się przez listwy LED-ów. Tę samą technologię wykorzystano także w Oki B431d, który jest bardzo mocno przyspieszonym modelem B430, znanym z poprzedniego testu. Oprócz modelu z dupleksem („d” w nazwie) jest jeszcze B431dn, dodatkowo wyposażony w interfejs sieciowy.

Przyspieszenie druku jest bardzo duże. Zamiast 28 stron na minutę w specyfikacji mamy aż 38. Stosownie do tej zmiany podkręcono taktowanie procesora. Usprawniono pracę dupleksu. Bez zmian pozostał jeden z najkrótszych, pięciosekundowy czas oczekiwania na pierwszą stronę. Temu przyspieszeniu drukarka zawdzięcza najlepszą ocenę za szybkość druku i w konsekwencji pierwsze miejsce w teście.

W dialogu z komputerem urządzenia posługują się językami PCL 5 i 6 oraz trzecią generacją Postscriptu, ale także znanymi z pionierskiego okresu emulacjami Epsona i IBM. W sterowniku jest kilka ciekawych opcji Można wybrać przesyłanie danych w postaci rastrowej lub wektorowej. To drugie w wypadku szybkiego komputera okazuje się wolniejsze. Kolejne pola wyboru związane z symulacją szarości i szczegółów są bardziej skomplikowane i nawet pomoc nie udziela definitywnej rady z których i kiedy korzystać. Ten fragment obróbki danych powinien zostać zautomatyzowany.

Jakości w nowym modelu nie udało się poprawić. B431 dysponuje rozdzielczością 1200x1200 dpi. Praca przy tych parametrach przyhamowuje drukarkę, ale poprawia jakość. Z naszego testu wynika, że nawet drukując odcienie szarości powinniśmy sięgać po maksymalne ustawienia. Do trudniejszych tematów brakuje już możliwości w arsenale drukarki.

B431 jest sprzedawany z zapasem tonera na 3000 stron, który można zamienić na bardziej ekonomiczne pojemniki dziesięciotysięczne. Wtedy koszt wydruku strony spadnie do siedmiu groszy. Drukarka ma standardową budowę z szufladowym podajnikiem na cieńsze (do 120g/m2) karki i dodatkową tacką na grubsze. Sama jest niewielka i lekka, ale wokół siebie musi mieć trochę wolnej przestrzeni. W czasie oczekiwania pobiera 8W, w momencie spiekania tonera około 700. Administratorzy docenią dodawany pakiet oprogramowania do zarządzania drukarkami a właściciele firm niską cenę jak na gigantyczną, osiemdziesięciotysięczną miesięczną obciążalność.


Zobacz również
Test Ryzen 7 1800X - sensowna i tania alternatywa dla Intela
Test Nintendo Switch: nowa, intuicyjna, modularna konsola i jej rozczarowujący zestaw gier