Omega OMPB10

Zalety:

  • wysoki współczynnik konwersji
  • mały koszt jednostki pojemności
  • duży prąd rozładowania

Wady:

  • brak danych o zabezpieczeniach termicznych
  • wysoki współczynnik rozładowywania

Omega OMPB10 to jeden z lepszych powerbanków jakie testowaliśmy. Obok doskonałych parametrów elektrycznych wyróżnia się niewielka ceną.

Koszt jednej miliamperogodziny jest tu najniższy. Ma to niebagatelny wpływ na ogólną ocenę opłacalności. Akumulator Omegi jest nieco większy od GP Batteries GP302, (ten powebank wygrał w teście), co przy mniejszej pojemności powoduje że współczynnik pojemności do masy nie zachwyca. Wyróżniają go zaokrąglone rogi i aluminiowa oprawa boków. Dzięki dwuamperowemu wyjściu można z tego banku ładować iPhone’a. OMP10 oferuje najlepszy stosunek konwersji - w tej kategorii banki tego producenta nie miały sobie równych.

Omega deklaruje możliwość jednoczesnego ładowania i rozładowywania banku. Brakuje za to danych o zabezpieczeniach przed przegrzaniem. Być może producent zakłada, że taka ochrona jest standardem w przypadku stosowanych ogniw Li-ion. Nieduża jest za to minimalna liczba cykli ładowania i rozładowywania.


Zobacz również
Test Ryzen 7 1800X - sensowna i tania alternatywa dla Intela
Test Nintendo Switch: nowa, intuicyjna, modularna konsola i jej rozczarowujący zestaw gier