PQI S527 128GB

Budowa

Niecodzienny napęd. Mamy dwa kontrolery Jmicron JMF602 (w środku) oraz osiem pamięci flash Samsunga po jednej i drugie osiem po drugiej stronie.

S527 z firmy PQI jest napędem niezwykłym. Zawdzięcza to systemowi sterowania, który ma nie jeden, a dwa, spięte RAID-em kontrolery JMF602 firmy Jmicron. Połowa pamięci flash jest podporządkowana jednemu, a reszta - drugiemu kontrolerowi. Podobnie jak w dyskach z pojedynczym JMF602 nie ma osobnej pamięci podręcznej. Sam kontroler ma wbudowane 16 kB. Pamięci flash dostarcza Samsung. Są to moduły po 8 GB, zasilane jeszcze trzema woltami. Napęd ma interfejs SATA II.

Możliwości

Maksymalne transfery S527 producent określa na 161 MB/s w zapisie i 240 podczas odczytu. (pojedynczy JMF602 ma 90/150 MB/s). Ze 128 zainstalowanych gigabajtów po sformatowaniu zostaje 117,2. To więcej niż u konkurencji. S527 zużywa sporo energii. W czasie spoczynku pobiera 280 mA, w czasie odczytu ponad 700, a podczas zapisu nawet 1040 mA.

Za obecność dwóch kontrolerów kupujący płacą wysoką cenę.

Wydajność

S527 okazał się bardzo nierównym napędem. Wydajny okazał się tylko odczyt, w przeciwieństwie do bardzo zamulonego zapisu. W HD Tune czytał nieco ponad 190 MB/s, ale zapisywał tylko w tempie 80 MB/s. Lepsze wydajności osiągnął w teście kopiowania w Windows. Podobnie niesymetryczne okazały się czasy dostępu. Niezłemu 0,166 ms w odczycie odpowiadało katastrofalne 61,4 w zapisie. W PC Mark Vantage także słabo. Napęd osiągnął niewiele ponad 13 tysięcy punktów mając najgorszy wynik w teście ładowania aplikacji.

Wyniki testów

Nieciekawy kształt krzywej odczytu i fatalny zapisu.

Znakomity transfer jak na taki przebieg odczytu.

Zapisu nie udało się uratować.

Start systemu trzykrotnie wolniej od najlepszego.

W grach jest większy udział odczytu, a więc i wynik lepszy.

Wnioski

S527 z firmy PQI jest napędem niezwykłym. Zawdzięcza to systemowi sterowania, który ma nie jeden, a dwa, spięte RAID-em kontrolery JMF602 firmy Jmicron. Połowa pamięci flash jest podporządkowana jednemu, a reszta - drugiemu kontrolerowi. Podobnie jak w dyskach z pojedynczym JMF602 nie ma osobnej pamięci podręcznej. Sam kontroler ma wbudowane 16 kB. Pamięci flash dostarcza Samsung. Są to moduły po 8 GB, zasilane jeszcze trzema woltami. Napęd ma interfejs SATA II.

Maksymalne transfery S527 producent określa na 161 MB/s w zapisie i 240 podczas odczytu. (pojedynczy JMF602 ma 90/150 MB/s). Ze 128 zainstalowanych gigabajtów po sformatowaniu zostaje 117,2. To więcej niż u konkurencji.

S527 okazał się bardzo nierównym napędem. Wydajny okazał się tylko odczyt, w przeciwieństwie do bardzo zamulonego zapisu. W HD Tune czytał nieco ponad 190 MB/s, ale zapisywał tylko w tempie 80 MB/s. Lepsze wydajności osiągnął w teście kopiowania w Windows. Podobnie niesymetryczne okazały się czasy dostępu. Niezłemu 0,166 ms w odczycie odpowiadało katastrofalne 61,4 w zapisie. W PC Mark Vantage także słabo. Napęd osiągnął niewiele ponad 13 tysięcy punktów mając najgorszy wynik w teście ładowania aplikacji.

S527 zużywa sporo energii. W czasie spoczynku pobiera 280 mA, w czasie odczytu ponad 700, a podczas zapisu nawet 1040 mA.


Zobacz również
Test Ryzen 7 1800X - sensowna i tania alternatywa dla Intela
Test Nintendo Switch: nowa, intuicyjna, modularna konsola i jej rozczarowujący zestaw gier