PQI S528 64GB

Dotąd napędy z kontrolerem Indilinksa miały pamięci Samsunga, zaś sterownik Intela obsługiwał flasze tego samego producenta. W S528 złamano tę konwencję, połączono koreański kontroler z amerykańską pamięcią. Ale to nie jest pamięć Intela wykonana w technologii 32nm tylko jej starsza, 50 nanometrowa wersja.

Budowa

Pracą PQI S528 64GB kieruje kontroler Indilinksa, widoczny po lewej stronie. Po nim mamy RAM wielkości 64 GB, który odgrywa rolę pamięci podręcznej, która ma amortyzować wszystkie skoki wydajności. Widać także osiem układów pamięci wielopoziomowej flash produkcji Intela. Jest to wersja 50 nanometrowa. Druga ósemka jest wlutowana po przeciwnej stronie druku.

Możliwości

Nominalne transfery w modelu 64 GB wynoszą 236 MB/s w odczycie i 160 w zapisie. Ponieważ napęd ma pamięć podręczną, nominalna pojemność może być równa faktycznej. Jest jej 64 GB, z których po sformatowaniu zostaje 59,6. PQI S528 zużywa niewiele energii. W czasie spoczynku pobiera tylko 93 mA, w czasie odczytu - 300. Jedynie zapis jest bardziej energochłonny (647 mA). PQI S528 jest niewiele droższy od najtańszych.

Wydajność

Osiągi PQI S528 najłatwiej porównać z napędami innych producentów sterowanych takim samym kontrolerem. Na tym tle PQI wypada przeciętnie. Krzywe przebiegu odczytu, a szczególnie zapisu bardzo mocno odbiegają od ideału. W HD Tune czytał 188 MB/s, zapisywał w tempie 85, zamiast 120, które dysk w lepszym stanie powinien osiągnąć. Znacznie lepsze (200 odczyt i 140 zapis) wydajności osiągnął w teście kopiowania w Windows. To konsekwencja nawet niewielkiego trymowania. Czasy dostępu (0,098 ms w odczycie i 0,89 w zapisie) należą do przeciętnych. W PC Mark Vantage napęd osiągnął bardzo przeciętny wynik. 22 tysiące punktów to niewiele. Najgorzej wypadł test ładowania aplikacji.

Wyniki testów

Średni odczyt i katastrofalny zapis.

Dobre miejsce i niewielka strata.

W pośpiechu na PQI S528 lepiej nie zapisywać.

Szybkością startu systemu nie będziemy oszołomieni.

Amatorzy gier będą średnio zadowoleni.

Wnioski

Pracą PQI S528 64GB kieruje kontroler Indilinksa. RAM wielkości 64 GB odgrywa rolę pamięci podręcznej, która ma amortyzować wszystkie skoki wydajności. Pamięcią główną jest szesnaście układów pamięci wielopoziomowej flash produkcji Intela. Jest to wersja 50 nanometrowa.

Nominalne transfery w modelu 64 GB wynoszą 236 MB/s w odczycie i 160 w zapisie. Ponieważ napęd ma pamięć podręczną, nominalna pojemność może być równa faktycznej. Jest jej 64 GB, z których po sformatowaniu zostaje 59,6. PQI S528 zużywa niewiele energii. W czasie spoczynku pobiera tylko 93 mA, w czasie odczytu - 300. Jedynie zapis jest bardziej energochłonny (647 mA).

Osiągi PQI S528 najłatwiej porównać z napędami innych producentów sterowanych takim samym kontrolerem. Na tym tle PQI wypada przeciętnie. Krzywe przebiegu odczytu, a szczególnie zapisu bardzo mocno odbiegają od ideału. W HD Tune czytał 188 MB/s, zapisywał w tempie 85, zamiast 120, które dysk w lepszym stanie powinien osiągnąć. Znacznie lepsze (200 odczyt i 140 zapis) wydajności osiągnął w teście kopiowania w Windows. To konsekwencja nawet niewielkiego trymowania. Czasy dostępu (0,098 ms w odczycie i 0,89 w zapisie) należą do przeciętnych. W PC Mark Vantage napęd osiągnął bardzo przeciętny wynik. 22 tysiące punktów to niewiele. Najgorzej wypadł test ładowania aplikacji.


Zobacz również
Test Ryzen 7 1800X - sensowna i tania alternatywa dla Intela
Test Nintendo Switch: nowa, intuicyjna, modularna konsola i jej rozczarowujący zestaw gier