Pretec SATO096G-CMM

Zalety:

  • Ciekawa konstrukcja
  • Przyzwoity odczyt

Wady:

  • Nieprzewidywalne zacięcia w czasie pracy
  • Wysoka cena

Dla niedowiarków konstrukcja Preteca jest dowodem, że w dyskach SSD i kartach pamięci wykorzystuje się tę sama technologię. Prawda wychodzi na jaw po otwarciu obudowy. Wewnątrz jest sześć kart pamięci SD po 16GB, dobrze znanych z aparatów fotograficznych. W sumie mamy 96 GB, ale do działania całości nie wszystkie gniazda muszą być obsadzone.

Dla niedowiarków konstrukcja Preteca jest dowodem, że w dyskach SSD i kartach pamięci wykorzystuje się tę sama technologię. Prawda wychodzi na jaw po otwarciu obudowy. Wewnątrz jest sześć kart pamięci SD po 16GB, dobrze znanych z aparatów fotograficznych. W sumie mamy 96 GB, ale do działania całości nie wszystkie gniazda muszą być obsadzone. Urządzeniem zarządza kontroler Acard ANC772N. To ta firma jest autorem niecodziennego rozwiązania.

Teoretyczne parametry urządzenia nie odbiegają od innych dysków SSD. Zapis w tempie 98 i odczyt z szybkością 126 MB/s mieszczą się w dolnych granicach normy. Gorzej z realizacją. Tempo odczytu przypomina zadeklarowane wartości, ale z zapisem są już poważne kłopoty. Objawy są podobne jak w innych bezbuforowych konstrukcjach ale nasilone w większym stopniu. Dochodzi do jeszcze częstszego przerywania i wznawiania pracy bez widocznego powodu. Jest tym gorzej im mniejszymi plikami się operuje. Nic dziwnego, że minimalna prędkość zapisu jest solidnym zerem, a średnia kręci się wokół 33 MB/s. Czasy dostępu biją negatywne rekordy, a benchmarki aplikacyjne są blisko dziesięciokrotnie niższe od typowych. Jednym słowem do tego modelu znakomicie pasuje określenie "read only".

Niezbyt obiecująca jest także ekonomia tego rozwiązania. Karty pamięci SD dużych pojemności nie są tanie, dlatego urządzenie nie może być sprzedawane za grosze. Do tego dochodzi konieczność dopasowywania danych do kolejnych interfejsów, które napotykają na swojej drodze od komórki pamięci do złącza SATA. Ten fakt odbija się niekorzystnie na zużyciu energii, które w czasie zapisu przekracza (630mA) limit dla złącza USB. W efekcie ani cena ani wydajność zapisu nie są konkurencyjne w porównaniu do niedrogich, klasycznych dysków SSD.


Zobacz również
Test Nintendo Switch: nowa, intuicyjna, modularna konsola i jej rozczarowujący zestaw gier
Tanie i dobre okulary VR - Modecom Volcano Blaze