Samsung ML-2851NDR

Zalety:

  • Niski koszt druku
  • Szybki druk
  • Dobra jakość druku tekstu
  • Umiarkowana cena

Wady:

  • Przeciętna jakość szarości

Laserowy mechanizm monochromatyczny, nominalnie drukujący 28 stron na minutę, można znaleźć nie tylko w tym modelu i nie tylko w produktach Samsunga. Poza cała rodziną drukarek, różniącą się szczegółami wyposażenia i markowanych także znakiem Xeroksa, ten sam układ pracuje także w kombajnach wielofunkcyjnych serii SCX-4828.

Laserowy mechanizm monochromatyczny, nominalnie drukujący 28 stron na minutę, można znaleźć nie tylko w tym modelu i nie tylko w produktach Samsunga. Poza cała rodziną drukarek, różniącą się szczegółami wyposażenia i markowanych także znakiem Xeroksa, ten sam układ pracuje także w kombajnach wielofunkcyjnych serii SCX-4828. Samsung przyzwyczaił nas do niskich cen i oszczędnościowych konstrukcji – tym razem mamy za nieco wyższą sumę solidną budowę z szufladowym podajnikiem papieru, dupleksem oraz miejscem na duży pojemnik z tonerem (na który należy zamienić startowego malucha).

W Samsungu toner wymienia się razem z bębnem elektrofotograficznym. Taka konstrukcja jest zwykle droższa w eksploatacji, ale w wypadku ML-2851 mamy tylko siedem groszy za stronę. Z obiecanych 28 w praktyce udało się uzyskać nieco ponad 20 stron na minutę.

Sprawny jest nie tylko druk z jednej strony, ale i obracanie kartek na drugą w mechanizmie dupleksu które tylko dwukrotnie przedłuża taki proces. Warto podkreślić, że dokonało tego urządzenie posługujące się językami opisu strony, PCL-em i Postscriptem, a więc rastrujące obraz za pomocą własnego procesora. W dobie szybkich komputerów taki podział ról miał być mniej efektywny, niemniej jednak ML-2851 udowodnił, że sprawny procesor drukarki, oczywiście także Samsunga, może odwrócić tą tendencję.

Z jakością już nie jest tak dobrze. Najlepiej wypada klasyczny tekst. Czerń jest wystarczająco głęboka, czcionki wyraźne i nie postrzępione. Większe powierzchnie nie mają równomiernego pokrycia, ale pod tym względem Samsung nie odbiega od średniej. Cienie nie są mocną stroną urządzenia. W 600 dpi przepływy są bardzo grube, przy ustawieniu na 1200 jest lepiej, ale też nie w pełni zadowalająco. Czarna grafika wypada dobrze dopóki nie pojawiają się szarości. Od tego momentu szczegóły zaczynają ginąć w mozaikach symulujących mniej zaczernione miejsca.


Zobacz również
Test Nintendo Switch: nowa, intuicyjna, modularna konsola i jej rozczarowujący zestaw gier
Tanie i dobre okulary VR - Modecom Volcano Blaze