Seagate FreeAgent Go (500 GB)

Zalety:

  • Dodatkowe oprogramowanie

Wady:

  • Brak interfejsu eSATA

FreeAgent Go to mniejsza odmiana dysków zewnętrznych Seagate, które wykorzystują 2,5 calowy nośnik. Jest poręczny, starannie wykonany i dysponuje uniwersalnym interfejsem USB 2.0.

Seagate FreeAgent Go wyposażony jest w interfejs USB 2.0. Podłączamy go do gniazda USB za pomocą dołączanego kabla, bez konieczności używania zasilacza sieciowego czy wykorzystania kabla z podwójną wtyczką USB. To dobry wybór dla osób, które szukają pojemnego, ale również poręcznego nośnika danych. FreeAgent Go spokojnie zmieści się w większej kieszeni, a przy tym oferuje ponad 7 krotnie większą pojemność od pamięci flash, które możemy kupić w podobnej cenie (modele 64 GB).

Do dysku dołączana jest też aplikacja Seagate Manager, która umożliwia wygodne tworzenie kopii bezpieczeństwa, synchronizację plików oraz zabezpieczenie przechowywanych danych, do których mamy dostęp po wpisaniu wcześniej zdefiniowanego hasła. Mamy również możliwość zdefiniowana np. czasu, po upływie którego dysk ma wejść w stan uśpienia, gdy nie jest używany, czy skonfigurowanie pracy diody sygnalizującej pracę urządzenia. Niestety FreeAgent Go wyposażony jest w trudną do rozebrania obudowę, dlatego ciężko będzie nam w przyszłości wymienić dysk na pojemniejszy bez wizyty w serwisie.

Wydajność

W testach zapisu średniej wielkości plików (zbiór utworów MP3 o łącznej objętości 10,2 GB) dysl uzyskał prędkość o ponad 5 MB/s wolniejszą od najszybszego modelu Acard ARS-2X400 (RAID 1). Również pozostałe wyniki są trochę niższe, ale nie odbiegają zbytnio od średniej. W testach jednak nieco lepiej wypada model Seagate’a tej samej serii o pojemności 250 GB. Nie są to jednak duże różnice. Brakuje szybszego interfejsu eSATA, który pozwalałby wykorzystać potencjał zainstalowanego dysku.


Zobacz również
Test Ryzen 7 1800X - sensowna i tania alternatywa dla Intela
Test Nintendo Switch: nowa, intuicyjna, modularna konsola i jej rozczarowujący zestaw gier