Seagate FreeAgent Xtreme (1000 GB)

Zalety:

  • Dodatkowe oprogramowanie
  • Duża pojemność
  • Dodatkowe interfejsy

Wady:

  • Obudowa nie pozwala na szybki demontaż dysku

FreeAgent XTreme o pojemności 1000 GB to idealny wybór dla osób szukających szybkiego, funkcjonalnego i ładnie zaprojektowanego dysku zewnętrznego za rozsądne pieniądze.

Seagate FreeAgent XTreme o pojemności 1000 GB to ciekawa alternatywa dla Seagate FreeAgent Go o pojemności 500 GB. Oba modele możemy kupić w podobnej cenie, a różnice pomiędzy nimi są znaczne. FreeAgent Go to 2,5 calowy dysk zewnętrzny wyposażony tylko w interfejs USB 2.0, z kolei FreeAgent XTreme to uniwersalny nośnik wykorzystujący większy 3,5 calowy dysk i wyposażony w cztery interfejsy (USB 2.0, eSATA, FireWire 400, FireWire 800). Teoretycznie więc szybko można wyłonić zwycięzcę, bo Xtreme jest pojemniejszy, lepiej wyposażony, a po podłączeniu do gniazda eSATA jest również szybszy.

FreeAgent Go ma jednak dwie duże zalety, po pierwsze jest wyraźnie mniejszy i przez to poręczniejszy (dla porównania jest o prawie kilogram lżejszy), a po drugie do pracy wymaga tylko kabla USB, bez konieczności podłączania zewnętrznego zasilacza. Wybór więc nie jest taki prosty. XTreme o pojemności 1000 GB z pewnością jest udanym kompromisem, gdy nie stać nas na inną jego wersję o pojemności 1,5 TB droższą o ponad 300 zł. Niestety producent nie dodaje kabla eSATA, który musimy kupić we własnym zakresie. Zastosowana obudowa nie pozwala na szybkie wyciągnięcie dysku. Nie jest również przystosowana do rozkręcania, co znacznie utrudnia wymianę napędu w razie jego awarii lub potrzeby wymiany na pojemniejszy model.

Wydajność

Z wykorzystaniem interfejsu USB Seagate FreeAgent Xtreme osiąga wyniki zbliżone do modelu FreeAgent Go o pojemności 500 GB i większości dysków zewnętrznych USB. Dopiero podłączenie do interfejsu eSATA pozwala na pełne wykorzystanie wydajności wykorzystywanego napędu. Prędkość zapisu w porównaniu do wyników z wykorzystaniem magistrali USB jest 2-3 krotnie szybsza. Doskonale widać to na większych próbkach danych. Gdy korzystamy z interfejsu USB potrzebujemy prawie 9 minut, aby zapisać 10 GB zbiór plików MP3, a gdy korzystamy z interfejsu eSATA niecałych 3 minut. Różnica jest więc znaczna.


Zobacz również
Test Nintendo Switch: nowa, intuicyjna, modularna konsola i jej rozczarowujący zestaw gier
Tanie i dobre okulary VR - Modecom Volcano Blaze