Sony Cyber-shot DSC-T90

Zalety:

  • Małe wymiary
  • Dotykowy, duży wyświetlacz

Wady:

  • Przeciętna ostrość obrazu
  • Wysoki poziom szumów

Cyber-shot DSC-T90 jest kolejną wersją „stylowych” modeli serii „T”. Jak wszystkie aparaty tego typu jest bardzo płaski, dzięki czemu można go schować do bardzo ciasnej kieszeni. T90 dysponuje dużym dotykowym ekranem LCD oraz czterokrotnym, stabilizowanym zoom optycznym. Aparat jest w dużym stopniu zautomatyzowany – nie da się ustawiać ekspozycji ani wykonać ręcznego balansu bieli. T90 nie został projektowany z myślą o rejestracji obrazu najwyższej jakości. Jego największą zaletą mają być niewielkie wymiary. Ograniczenia konstrukcyjne (m.in. „przekierowywany” obiektyw”) wpływają na jakość obrazu.

Wprowadzany na rynek wiosną 2009 roku Cyber-shot jest kolejną wersją „stylowych” modeli serii „T”. Jak wszystkie aparaty tego typu jest bardzo płaski, dzięki czemu można go schować do bardzo ciasnej kieszeni. T90 dysponuje dużym dotykowym ekranem LCD oraz czterokrotnym, stabilizowanym zoom optycznym. Aparat jest w dużym stopniu zautomatyzowany – nie da się ustawiać ani czasu i przysłony ani wykonać ręcznego balansu bieli.

Budowa i możliwości

Grubość korpusu tego modelu cyfrówki wynosi zaledwie 15 mm. Aparat należy zatem do najsmuklejszych modeli klasy „slim”. Tak, jak wszystkie aparaty z serii „T” został wyposażony w charakterystyczną zasuwkę osłaniającą optykę. Jest ona zintegrowana z włącznikiem aparatu – wystarczy ją przesunąć w dół a aparat uruchomi się (i odwrotnie gdy przesuniemy zasuwkę w górę, cyfrówka się wyłączy).

DSC-T90 nie dysponuje wieloma przyciskami czy dźwigniami – producent ograniczył się do zainstalowania w korpusie jedynie najważniejszych: przycisków „odtwarzanie” oraz stanowiącego alternatywę dla włącznika zintegrowanego z zasuwką „ON/OFF”, wyzwalacz migawki oraz małą dźwigienkę sterująca zoomem.

Całe plecki aparatu zajmuje duży, panoramiczny (16:9) ekran LCD o przekątnej 3 cale i rozdzielczości 230400 punktów. Konstruktorzy zastosowali panel dotykowy, dzięki czemu użytkownik stosunkowo szybko może ustawiać parametry aparatu. Można między innymi wpływać na tryb pracy lampy błyskowej, czułość (dostępny jest zakres ISO 80-3200) czy profil barwy oświetlenia (niestety nie możemy wykonać ręcznego balansu bieli). Aparat dysponuje funkcjami wykrywania twarzy i uśmiechu. Oraz możliwością rejestracji filmów w HD (standard 1280x720).

Matryca i optyka

Aparat dysponuje małym (1 / 2,3 cala) sensorem Super HAD CCD o rozdzielczości 12 milionów pikseli i obiektywem z czterokrotnym zoomem (ekwiwalent 35-140 mm). Zastosowano optyczny stabilizator obrazu.

Jak większość aparatów typu „slim” T90 został wyposażony w nietypowy układ optyczny - obiektyw umieszczono poprzecznie w stosunku do fotografowanego motywu. Aby ułożony w wzdłuż dłuższego boku korpusu obiektyw „widział” znajdujący się przed frontonem aparatu motyw, konstruktorzy zastosowali element optyczny (pryzmat lub zwierciadło) przekierowujący obraz o 90 stopni. Tylko taki układ pozwala na daleko idącą redukcję grubości korpusu.

Jakość zdjęć

Cyber-shot DSC-T90 nie został projektowany z myślą o rejestracji obrazu najwyższej jakości. Jego największą zaletą mają być niewielkie wymiary. Ograniczenia konstrukcyjne (m.in. „przekierowywany” obiektyw”) wpływają na jakość odwzorowania szczegółów – w teście ostrości obrazu aparat uzyskał 6 na 10 punktów. Jak na cyfrówkę wyposażoną w jeden z najmniejszych fizycznie sensorów, całkiem nieźle (6,5/10 punktu) spisał się za to w teście dynamiki obrazu. Pod względem poziomu szumów – szczególnie przy wyższych czułościach – T90 nie rozpieszcza (3 punkty na 10 przy ISO 80 i 2 punkty na 10 przy ISO 400)


Zobacz również
Test Ryzen 7 1800X - sensowna i tania alternatywa dla Intela
Test Nintendo Switch: nowa, intuicyjna, modularna konsola i jej rozczarowujący zestaw gier