Vivitek D538W-3D

Vivitek D538W-3D będzie doskonale współpracował z konsolą do gier i funkcjonował jako duży telewizor do codziennego zastosowania. Sprawia to duża jasność która powoduje że bez problemu można go używać w ciągu dnia. Rekompensuje to z nawiązką jego niedostatki w jakości obrazu kinowego

Jakość obrazu

Vivitek D538W-3D to uniwersalny model projektora, którego podstawowym zastosowaniem jest obsługa prezentacji. Oferowane złącza, rozdzielczość oraz mechanizm konwersji 2D do formatu 3D powodują jednak, że jest on często używany również w kinie domowym i w innych codziennych domowych zastosowaniach. Poparte jest to jego niewygórowaną ceną. Pod takim kątem właśnie, przeanalizowaliśmy jego możliwości .Oferowana przez urządzenie duża jasność powoduje, że nie trzeba dokładnie zaciemniać pomieszczenia, by można było oglądać film czy wyświetlać obraz z konsoli do gier. Doskonała jest ostrość prezentowanych materiałów, a obraz zawiera dużo szczegółów. Zawodzi za to odtwarzanie barw oraz głębia czerni. Kolor czarny jest raczej szary, nie ma głębi, kolory są nienasycone, a obraz sprawia wrażenie prześwietlonego. Tego jednak należy spodziewać się po urządzeniu ukierunkowanym bardziej na zastosowania prezentacyjne. Nie można jednak przejść obojętnie obok kiepskiej geometrii. Na wyświetlanym obrazie widać zarówno zniekształcenia trapezowe jak i beczkowe czy poduszkowe.

Możliwości regulacyjne

W zastosowaniach domowych przyda się z pewnością regulacja temperatury barwowej oraz współczynnika gamma. Wprawdzie są one ograniczone do wstępnie zdefiniowanych ustawień ale w ten sposób postępuje większość producentów. Pełne zakresy regulacji oferują najczęściej droższe projektory. Korekcja zniekształceń trapezowych działa jedynie w pionie

Obudowa i podłączenia

Niedopracowana jest osłona obiektywu. Próba jej założenia powoduje przemieszczanie się całego obiektywu, zmianę osi optycznej, wręcz wciskanie obiektywu w obudowę. Podobne efekty można zaobserwować nawet w trakcie regulacji ostrości czy powiększenie. Mocowanie obiektywy jest tak słabe, że oś optyczna przemieszcza się po przyciśnięciu palcem. Mało stabilna jest także przednia, regulowana nóżka. Wynika to najprawdopodobniej z niewielkiej masy urządzenia i związanych z tym mniejszymi obciążeniami. Poza tym obudowa jest zgrabna, kompaktowa i lekka. Ułatwia to przenoszenie i instalowanie Viviteka w różnych miejscach. Wbudowany wentylator pracuje dość cicho dzięki czemu nie przeszkadza w oglądaniu.

Mało funkcjonalny jest pilot urządzenia. Niewielkie rozmiary powodują, że łatwo go przenosić i przechowywać ale równie łatwo zgubić. Niewygodne przyciski czy nieprecyzyjne działanie powodują, że nie sprawdza się on nawet podczas prezentacji. Daje się także odczuć brak gniazd. Do dyspozycji są jedynie wejścia HDMI, kompozytowe i komputerowe.


Zobacz również
Test Ryzen 7 1800X - sensowna i tania alternatywa dla Intela
Test Nintendo Switch: nowa, intuicyjna, modularna konsola i jej rozczarowujący zestaw gier