Vivitek H9080FD

Zalety:

  • Stosunkowo wysoka jasność
  • Bardzo dobra jakość obraz
  • Wysoki kontrast
  • Brak efektu tęczy
  • Możliwość rozbudowanej konfiguracji
  • Długa żywotność diod

Wady:

  • Bardzo wysoka cena
  • Umiarkowanie cichy

Pierwszy na świecie projektor do kina domowego, który zamiast lampy korzysta z diod LED. Efekt to doskonałej jakości obraz lecz i bardzo wyśrubowana cena.

Długo czekaliśmy na pierwszy projektor do kina domowego zbudowany z wykorzystaniem diod LED. Choć w naszych testach nie brakowało kilku LED-owych rzutników, to były to modele miniaturowe, przeznaczone do pracy z zasilaniem bateryjnym. W porównaniu do nich model Viviteka to produkt z innej galaktyki. O ile w małych projektorach LED jasność oscyluje na poziomie kilkudziesięciu ANSI lumenów, to Vivitek oferuje nam 800 ANSI co realnie oznacza jasność wyższą niż w wielu modelach kinowych korzystających z tradycyjnych lamp. Choć projektory te wg. specyfikacji mogą świecić jaśniej, to jednak po dokonaniu ustawień optymalnych dla materiału kinowego spada ona często do 300-400 ANSI lumenów. Vivitek po dokonaniu odpowiednich ustawień w menu gwarantuje jasność na poziomie 450-500 ANSI lumenów. To pokazuje przepaść jaka dzieli miniaturowe produkty LED-owe od testowanego produktu. Przepaść dotyczy także ceny, która w przypadku Viviteka wynosi blisko 60 tys zł. To wskazuje iż produkt kierowany jest do zasobnych w funduszy wideofilów oczekujących obrazu najwyższej jakości. Gabarytami Vivitek może przerazić niejednego odbiorcę. Jego obudowa jest potężna i naprawdę ciężka (16,6 kg). Wieszając produkt pod sufitem warto o tym pamiętać i dokonać odpowiednio solidnej instalacji. Materiał obudowy to nie tworzywo sztuczne lecz grube płaty metalu.

Aby dostać się do zestawu gniazd ulokowanych z tyłu obudowy należy sięgnąć do skrzynki z narzędziami i postarać się o śrubokręt gwiazdkowy. Nim oczepimy zaślepkę skrywającą tylną część obudowy. Dodatkowe dwie śruby musimy odkręcić aby odsunąć srebrny panel na górnej części obudowy i w ten sposób uzyskać dostęp do ampulowych śrub pozwalających na regulację położenia obiektywu w pionie i poziomie. Regulacje takie to rzadkość w projektorach DLP do których Vivitek się zalicza. Obraz można przesunąć o 120% w pionie i 30% w poziomie do pozwala np. na ustawienie projektora na odpowiedniej półce za widzami. Po podwieszenie projektora pod sufitem podłączenie gniazd będzie o tyle łatwe, że opisujące je napisy są podwójne – standardowe i odwrócone. Taki patent stosuje także od dawna InFocus. Standardowo projektor Viviteka dysponuje obiektywem o przybliżeniu 1,3x. Jego charakterystyka sprawia, że rzuca mały obraz z dużej odległości (np. aby uzyskać obraz o przekątnej ok 80 cali musimy odstawić projektor od ekranu na odległość ok 5-6 m). Dostępna jest także wersja projektora z obiektywem typu short throw, który pozwala na wyświetlanie większego obrazu z bliższej odległości od ekranu. O niezwykłości Viviteka decydują wspomniane trzy diody RGB LED wykorzystujące technologię PhlatLight zaprojektowaną w Luminus Technologies – umożliwiające uzyskanie obrazu o jasności 800 ANSI lumenów przy rozdzielczości 1920x1080 pikseli (Full HD 1080p). Pracą diod LED zarządza zaawansowany sterownik Osram Repcur F9030A, który jest w stanie włączyć lub wyłączyć każdą diodę w czasie zaledwie 1 mikrosekundy. Oznacza to, że system może wykonać 500.000 cykli (on/off) na sekundę, a to ponad 20x szybciej niż najwydajniejsze systemy DLP.

Światło z diod LED kierowane jest na układ DMD sterowany przez system DSP firmy Texas Instruments, a stamtąd bezpośrednio do obiektywu i na ekran. Takie rozwiązanie pozwala na wyeliminowanie koła kolorów, które powoduje tzw. efekt tęczy w tradycyjnych projektorach DLP. System oświetlenia LED charakteryzuje również wysoki poziom polaryzacji światła, co w połączeniu z możliwością całkowitego wyłączenia każdej diody, pozwoliło na uzyskanie rewelacyjnego kontrastu na poziomie 100.000:1. Do kolejnych zalet technologii LED należy zaliczyć wyjątkową trwałość diod określoną przez Viviteka na 20000 godzin. Warto podkreślić, że o ile w tradycyjnych lampach projekcyjnych ich jasność spada wraz z upływem czasu to diody zachowują ją na stałym poziomie. 200000 godzin oznacza, że diody starczą nam praktycznie na cały żywot projektora i nie trzeba ich będzie wymieniać. Projektor LED-owy włącza i wyłącza się natychmiastowo. Nie trzeba czekać, aż elementy jego wnętrza zostaną schłodzone. Kolejną zaletą jest niższy pobór mocy. Projektor Viviteka przy ustawieniach optymalnych pod kontem wyświetlania obrazu filmowego pobiera ok 175W. Plusy są także jeśli chodzi o spektrum prezentowanych barw, które w przypadku diod LED jest o 25 % szersze od standardu NTSC i o 77% szersze od standardu Rec. 709. Takie parametry byłyby niewątpliwą zaletą jeśli materiał filmowy jaki wyświetlamy także oferowałby poszerzoną gamę kolorów. Jeśli tak nie jest kolory mogą być przekłamane. W Viviteku możemy jednak bardzo precyzyjnie określić w jakim trybie prezentacji barw projektor ma pracować, można się także zdać na niezawodnie działający tryb automatyczny. Menu ustawień parametrów obraz jest przebogate. Znajdują się tu wszelkiego rodzaju opcje pozwalające na bardzo precyzyjną regulację balansu barw, a także np. regulacja ostrości obejmująca, uwaga – 12 różnych opcji.

Fabryczna kalibracja projektora jest niezła lecz aby uzyskać obraz o optymalnej jakości warto przeprowadzić samodzielnie zmiany. My zwiększyliśmy nieco jasność i minimalnie obniżyliśmy kontrast. Takie zmiany sprawiły, że obraz w ciemnych scenach stał się czytelniejszy. Jak sprawuje się Vivitek na tle "standardowej" konkurencji? Bardzo dobrze, lecz biorąc pod uwagę jego cenę czujemy pewien niedosyt. Czerń jest bardzo dobra i zróżnicowana lecz jest to poziom najlepszych projektorów DLP czy LCOS kosztujących ok 25 tys zł. Podobnie wygląda kwestia kontrastu, jest świetny nawet bez użycia dynamicznej przesłony, lecz produkty o połowę tańsze oferują zbliżone osiągi. Vivitek bardzo ładnie wyświetla kolory, są żywsze nieco lepiej nasycone niż w projektorach z tradycyjną lampą. Nie ma oczywiście efektu tęczy spotykanego w jednoprzetwornikowych projektorach DLP. To spora zaleta, bo w porównaniu do 3-przetwornikowych modeli DLP Vivitek jest sporo tańszy. Niestety jego minusem jest stosunkowo głośna praca. Projektor pracuje hałaśliwiej niż wiele modeli konkurencji. Hałas nie jest co prawda dokuczliwy lecz praca projektora jest wyraźnie słyszalna. Minusem jest także dobra, choć nie zachwycająca optyka. Obraz mógłby być ostrzejszy. Cena urządzenia póki co jest naszym zdaniem wygórowana. To standard przy produktach przełomowych, jedynych w swoim rodzaju wyznaczających kierunek rozwoju branży. Jesteśmy pewni, że za rok, dwa ceny projektorów LED istotnie spadną i wtedy ich niezaprzeczalne zalety będą dostępne dla szerszego grona odbiorców. Na razie Vivitek jest dobrą propozycją dla koneserów high-endowego kina domowego.


Zobacz również
Test Nintendo Switch: nowa, intuicyjna, modularna konsola i jej rozczarowujący zestaw gier
Tanie i dobre okulary VR - Modecom Volcano Blaze